1) Zwycięstwo Selvity
Do sporej niespodzianki doszło w poniedziałek, w starciu Selvity z Politechniką Krakowską KNKS. Jedyna jak do tej pory drużyna w Biznes Lidze, która nie odniosła ani jednego zwycięstwa, po końcowym gwzidku sędziego mogła świętować długo wyczekiwaną victorię. W poprzedniej edycji naszych rozgrywek sztuka ta nie udała się ani razu. Fatalna seria meczów bez zwycięstwa została przełamana. Oby tak dalej.
2) Porażki liderów
Ciężko w tym tygodniu mieli faworyci. Lider III Ligi gr. B - Capita musiał uznać wyższość Daymon Studio. W spotaniu padło mało goli, ale na boisku byliśmy świadkami niesamowitej walki i determinacji z obu stron. Więcej zimnej krwi pod bramką rywala zachowali ,,pomarańczowi" i sprawili sobie miły prezent. Nic przecież nie smakuje tak, jak zwycięstwo z liderem. Tego przyjemnego uczucia doświadczyli również zawodnicy IBM SWG. Ich rywalem był Tauron Dystrybucja, który mocno zaczął sezon i kroczył do zwycięstwa do zwycięstwa, notując po drodze tylko jeden remis. Tym razem lider musiał po raz pierwszy w tym sezonie przełknąć gorycz porażki, a była ona bolesna, bo spotkanie zakończyło się wysokim rezultatem 2:8.
3) Zimna krew Interii.pl
W szlagierze Interia.pl po niesamowitej walce pokonała liderującą ekipę Capgemini. Pierwszy set wcale na to nie wskazywał. Zaczęli go lepiej siatkarze lidera, ale później gra toczyła się punkt za punkt. W końcówce seria błędów Interii i Capgemini odskoczyło na bezpieczną przewagę, której nie roztrwonili już do końca. Drugiego seta na przewagi (28:26) wygrała Interia.pl, choć to Capgemini przy stanie 25:24 miało na siatce piłkę meczowa. W tie-breaku próby nerwów nie wytrzymali ,,biali'', popełniając proste błędy. Gorąco było także w szeregach ich rywala, ale w kluczowych momentach ręka zawodnikom Interii.pl nie zadrżała. To przyniosło oczekiwany rezultat, w postaci zwycięstwa. W efekcie, róznice punktowe w czubie tabeli są minimalne, a to zapowiada spore emocje w najbliższych kolejkach.