Capita zatrzymała Kubiaka, State Street wziął rewanż...

II LIGA A

iCar II - BWI Group 4:1

Przebudzenie

Będący faworytem spotkania iCar II długo nie mógł się obudzić i zrobił to dopiero w drugiej połowie, odwracając losy meczu. Niebiescy nie wykorzystali przewagi, którą stworzyli sobie w pierwszej odsłonie i muszą po tym spotkaniu obejść się smakiem. Niedosyt tym większy, że jeszcze w pierwszej części gry ekipa BWI miała rzut karny, którego nie umiała zamienić na gola. iCar II zdobywa arcyważne 3 punkty, który utrzymują go w walce o podium. BWI wciąż z trzema oczkami na koncie.

Kraksport - ggmedia.pl 4:13

Zadanie wykonane

Kraksport zagrał ładną dla oka "piłkę" z liderem... i zapłacił za to wysoką cenę. Otwarty futbol w starciu z mocnym rywalem musiał kosztować ambitnych zawodników Kraksportu utratę wielu goli i tak właśnie było. "Mediowi" bezlitośnie wykorzystali każdy błąd rywala, dzięki czemu zdobyli trzynaście goli. Kraksport też miał sporo okazji, jednak wykorzystał jedynie cztery, ponieważ świetnie spisywał się tego dnia bramkarz ggmedia.pl Krzysztof Greniewicz, który wielokrotnie "latał" między słupkami. "Mediowi" zrobili swoje, Kraksport wciąż czeka na pierwsze punkty, jednak ciężko było na takowe liczyć właśnie w tym meczu.

Mega Taxi  - Kompania Piwowarska 2:5

Wygrało doświadczenie

Ciężko nie ulec wrażeniu, że Mega Taxi wciąż płaci frycowe, jako nowicjusz. Drużyna występująca w żółto-czarnych strojach zbiera szlify, które w przyszłości muszą procentować, jako że zespół ma w swoim składzie ciekawych zawodników. Tym razem lekcje wyrachowanego futbolu dała taksówkarzom drużyna Kompanii Piwowarskiej. Spotkanie przebiegało po myśli graczy w czerwonych strojach, którzy ani na moment nie wypuścili z rąk kontoli nad nim. Pieczę nad rezultatem sprawował Marcin Sochacki, zawodnik aktywny zarówno w obronie, jak i ataku.

4F - Nidec 6:2

Kontratak kluczem do sukcesu

4F wyszedł na to spotkanie lekko spóźniony, ale to nie znaczy, że zaspany. Wręcz przeciwnie. Aktywni zawodnicy w czarnych strojach szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie, którego nie oddali już do końca meczu. Co prawda w drugiej odsłonie Nidec zbliżył się do rywala, ale ugrać choćby punktu w tym meczu mu się nie udało. Tradycyjnie, spora w tym zasługa Miłosza Mikołajczyka, który kilkukrotnie dał pokaz swoich bramkarskich możliwości.

Lanster - State Street 7:2

Udany rewanż

Spotkanie przywołujące w pamięci ostatni mecz II Ligi A w minionym sezonie, kiedy to właśnie Lanster zmierzył się z ekipą State Street w bezpośrednim pojedynku, którego stawką był brązowy medal. Wtedy górą byli Ci pierwsi, tym razem zwycięstwo z dużą nawiązka padło łupem State Street, w którego składzie brylowali Maciej Fafara, Marcin Gacek i Tomasz Bielach. State Street od pewnego czasu udowadnia, że walczy o mistrzostwo ligi, Lanster po kilku świetnych sezonach w bieżącym przeżywa kryzys, ale ten zespół wciąż ma duży potencjał i kwestią czasu wydaje się być, kiedy ponownie "odpali".

III LIGA A

Pegasystems – Lumesse 2:1

Nawet gol bramkarza nie dał punktów Lumesse

Bardzo długo obie drużyny badały się nawzajem, przez co sytuacji strzeleckich mieliśmy jak na lekarstwo. Im dalej w mecz, tym odważniej zaczęli sobie poczynać gospodarze, którzy otworzyli wynik spotkania. Stracony gol wyzwolił w Lumesse sportową złość, dzięki czemu częściej gościliśmy na połowie Pegasystems. To co najważniejsze wydarzyło się jednak po przerwie. Goście nie zwalniali i gol wyrównujący był kwestią czasu, ale że strzeli go bramkarz? Tego nikt się nie spodziewał. David Martins zobaczył wysuniętą „1" gospodarzy i wzorowym lobikiem doprowadził do remisu. Jednak gol ten nie dał punktów zawodnikom w białych koszulkach. W końcówce spotkania Pegasystems wykorzystali jedną ze stworzonych okazji i dopisali 3 punkty do swojego dorobku.

Deutsche Bank – Energoprojekt 2:0

Męczarnie faworyta

Zawodnicy Deutsche Bank z pewnością nie zakładali, że w starciu z Energoprojekt mogą mieć aż takie problemy i szalę na swoją korzyść przechylą dopiero po przerwie. Goście odrobili zadanie domowe i lider bankowców – Łukasz Gręda miał bardzo mało wolnego miejsca, przez co ataki gospodarzy nie były tak groźne i efektowne jak w poprzednich tygodniach. Gdyby do dobrej postawy w defensywie goście dołożyli jeszcze skuteczność w ataku to mogliby bardzo poważnie myśleć o punktach w starciu z wyżej notowanym rywalem. Niestety dla gości po przerwie „przebudził" się Gręda i było po herbacie. Gol i asysta po raz kolejny zaważyły na 3 punktach dla Deutsche Banku.

Selvita – ZasadaAuto.pl 1:2

Selvita bliska pierwszych punktów w sezonie

Było bardzo blisko, ale się nie udało. Selvita jako jedyny zespół w III Lidze A nie ma jeszcze na swoim koncie punktów, ale porażka i postawa zespołu w starciu z ZasadaAuto.pl ujmy tej drużynie nie przynoszą. W pierwszych fragmentach spotkania to gospodarze byli stroną przeważającą i okres ten udokumentowali golem Michała Brysza. Z minuty na minutę inicjatywę zaczęli przejmować goście i tuż przed przerwą udało im się wyrównać. Po zmianie stron oglądaliśmy bardzo wyrównane spotkanie, z lekkim wskazaniem na gości i to oni zadali ostateczny cios, wybijając tym samym Selvicie z głów marzenia o pierwszych punktach. Za tydzień kolejna szansa, rywalem niebieskich będzie Politechnika.

Politechnika Krakowska KNKS – Google 1:8

Bolesna lekcja futbolu

Pierwsze minuty spotkania pokazały, że Google jest zespołem lepszym i w bardzo dobrym stylu odniesie zwycięstwo. Obrońcy gospodarzy kompletnie nie potrafili sobie poradzić z wszędobylskim Kamilem Kwaśnym, który raz po raz mijał rywala efektownym dryblingiem. Napastnik gości był najjaśniejszą postacią w tym meczu, zapisując na swoim koncie 5 goli i asystę. Zawodnicy w czarnych koszulkach swoją grą zachwycili obserwatorów tego spotkania, dało się nawet słyszeć głosy, że to Google jest w tym momencie głównym kandydatem do złotego medalu. Teraz przed ekipą gości najtrudniejsze zadanie. Udowodnić swoją wartość, upadki bywają bardzo bolesne...

Lynka – ICEO 3:2

Takie zwycięstwa dają „kopa"

Zwieńczeniem udanego wieczoru z III Ligą A był pojedynek Lynki z ICEO. Było to zdecydowanie najlepsze, stojące na najwyższym poziomie i najbardziej wyrównane starcie tej serii gier. Pomimo początkowej przewagi gości to gospodarze wyszli na prowadzenie i nie oddali go już do końca meczu. Ambitni goście za wszelką cenę dążyli do jak najlepszego wyniku, ale tego dnia wygrał zespół, któremu w kluczowych momentach sprzyjało szczęście. Losy tej rywalizacji ważyły się do ostatnich sekund, ale ambitni gospodarze nie pozwolili sobie wyrwać tego zwycięstwa z rąk. Duża w tym zasługa Konrada Siedlarczyka, który swoją postawą skutecznie absorbował defensywę gości. Za tydzień prawdziwy test dla lidera, rywalem będzie Deutsche Bank, który ma bardzo wysokie aspiracje.

III LIGA B

MOSTOSTAL KRAKÓW – REN-BET 3:1

Gra w przewadze kluczem do sukcesu

Niepowtarzalna szansa na zdobycie trzech punktów przytrafiła się drużynie Mostostalu, a to dlatego że w drużynie przeciwnika brakowało dwóch zawodników. Mostostal od początku miał inicjatywę, starał się wykorzystać gre w przewadze i stwarzał sobie mnóstwo sytuacji strzeleckich. Po dojściu do drużyny Ren-Betu jednego zawodnika gra się wyrównała ale to przeciwnicy strzelili pierwszą bramkę – z karnego. W drugiej części spotkania Mostostal rozpoczął od strzelenia kolejnych dwóch bramek i dzięki zmęczeniu rywali, którzy potrafili odpowiedzieć tylko jednym trafieniem, udało się zdobyć pierwsze trzy punkty.

CISCO – SSC INTERNAZIONALE 2:1

Ważna wygrana

Drugie spotkanie tego wieczoru było bardzo emocjonujące, spotkały się drużyny posiadające taką samą ilość punktów w tabeli. Lepiej w ten mecz weszła drużyna Cisco, od początku przejęła inicjatywę naciskając na rywala i oddając mnóstwo strzałów, SSC również próbowało strzelić bramkę ale na posterunku stali świetnie dysponowani bramkarze. Jednak dopiero po świetnej indywidualnej akcji Węgrzyna w końcówce pierwszej połowy Cisco strzeliło pierwszą bramkę. Początek drugiej części spotkania to szybkie wyrównanie SSC, ale równie szyba odpowiedź zawodników w białych strojach. Świetnie spisujący się w tym spotkaniu bramkarz Cisco oraz trochę szczęścia pozwoliło utrzymać korzystny wynik do końca spotkania.

ROLLS-ROYCE – DAYMON STUDIO 1:6

Pewne zwycięstwo

Spotkanie nie przyniosło żadnych niespodzianek, od początku grę kontrolowali zawodnicy w pomarańczowych koszulkach udowadniając, że wysokie miejsce w tabeli nie jest przypadkiem. Druzynę Rolls-Royce stać było jedynie na strzelenie jednej bramki, co przy ofensywnej grze przeciwnika okazało się o wiele za mało. Daymon Studio pokazał jak się gra w piłkę, składne akcje oraz mnóstwo strzałów mogło cieszyć oko, dokładając do tego sześć zdobytych bramek pokazali, że będą liczyć się w walce o najwyższe cele.

COLOREX – CAPITA 0:1

Pojedynek bramkarzy

W ostatnim spotkaniu tego wieczoru na brak emocji nie mogliśmy narzekać. Było to bardzo wyrównane spotkanie pomimo różnicy punktowej jaka dzieli drużyny w tabeli. Od początku do ataków ruszyły obydwa zespoły, akcja za akcję i mnóstwo niewykorzystanych stuprocentowych sytuacji, z których zwycięsko wychodzili bramkarze. Gra toczyła się do pierwszej strzelonej bramki, a raczej do pierwszego błędu formacji obronnej. Colorex grał z liderem jak równy z równym, Capita również pokazała że nieprzypadkowo znajduje się na tej a nie innej pozycji. Końcowe minuty spotkania to zdecydowany atak Capity, dwa strzały i i dwa słupki ratowały Colorex, jednak jak mówi przysłowie do trzech razy sztuka i to ta trzecia sytuacja przyniosła upragnioną, zwycięską bramkę liderowi.

II LIGA B

BAT – TEVA 4:8

Konsekwencja Tevy

Mecz zespołów z dolnych rejonów tabeli mógł zapowiadać nieciekawe widowisko, jednak zawodnicy obydówch zespołów pokazali, że w piłke grać potrafią. Bardzo wyrównana pierwsza część spotkania nie zapowiadała tak wielu bramek, mimo pewnego prowadzenia Tevy zespół w granatowych koszulkach próbując nawiązać walkę przysporzył rywalom sporo trudności. W drugiej części spotkania BAT nawiązał nawet kontakt z przeciwnikiem, gra się wyraźnie zaostrzyła i zrobiło się nerwowo, jednak konsekwentna w swojej grze Teva szybko odpowiedziała kilkoma trafieniami i mogła spokojnie dowieźć prowadzenie do końca spotkania.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie