Cenny skalp Revo, postawa Fair Play Samsunga

Atal - Dragon 2:2
Ciągłe zwroty akcji w drugiej połowie

Spotkanie otwierające XIV kolejkę rozegrali ze sobą sąsiedzi z tabeli - piąty Atal i czwarty Dragon. Od pierwszego gwizdka meczu zawodnicy w czerwonych koszulkach przeważali na boisku stwarzając więcej sytuacji podbramkowych niż przeciwnicy. W pierwszej połowie żadna z drużyn nie była w stanie trafić w bramkę przeciwnika. Sytuacja ta uległa diametralnej zmianie wraz z rozpoczęciem drugiej połowie meczu, gdy to pomarańczowi strzelili gola. Od tego momentu to pomarańczowych można było cześciej zobaczyć pod bramką przeciwnika niż czerwonych. Sytuacja znów się zmieniła, gdy zespół Atal ustrzelił gola. W ostatnich minutach meczu zawodnicy pomarańczowych sfaulowali w swoim polu karnym, przez co stracili bramkę. Sfrustrowani tym faktem przypuścili atak na bramkę przeciwnika wyrównując wynik.

Lanster - Mostostal 2:2
Zacięta walka do samego końca

Drugi mecz tej kolejki był spotkaniem kolejnych sasiadów dziewiątego Lanstera z dziesiątym Mostostalem. Pierwsza połowa pomimo wybrakowanego składu granatowych przebiegała na wyrównanej grze. Zespołowi Atal udało się wysunąć na prowadzenie dwoma golami, lecz chwile pózniej zespół Mostostal złapał kontakt. W drugiej połowie meczu to zespół w granacie mocniej napierał na bramkę przeciwnika. w ostatnich minutach meczu bramkarz Mostostalu wyszedł do ataku i wyrównał wynik z wykonania wolnego.

Korporaci - Alexmann 4:1
Pewna wygrana Korporatów

Jeszcze raz tego wieczoru mecz rozegrali ze sobą sąsiedzi z tabeli - szóści Korporaci i siódmy Alexmann. pierwsza połowa przebiegła pod dyktando graczy w znacznikach, którzy już w pierwszej połowie wyszli na prowadzenie dwoma bramkami. W drugiej połowie mogliśmy zaobserwować kilka zmian w grze zespołu Alexmann, choć niewielkich zaowocowały zdobyciem bramki.

HLD - MPO
Mecz pełen emocji

Przedostatnim spotkaniem tej kolejki był mecz szóstego HLD z czwartym MPO. Od początku pierwszej połowy widać było zacięta walkę pomiędzy drużynami i choć to MPO wysuwało się na prowadzenie nadal mogliśmy obserwować szybkie wymiany strzałów. MPO prowadziło po pierwszej połowie dwiema bramkami. Druga połowa przyniosła kolejne dwie bramki dla MPO, lecz także dla HLD. To pełne emocji spotkanie zakończyło się wynikiem 2:4

LGBS - Revo 1:3
Ciekawe Spotkanie

Ostatnie spotkanie tego wieczoru, zamykające XIV kolejkę było meczem pierwszego LGBS i drugiego Revo Drink Team. Spotkanie było bardzo wyrównane już od gwizdka sędziego rozpoczynającego grę, obie drużyny zacięcie walczyły o piłkę wymieniając się bardziej lub mniej celnymi strzałami. Pomimo tabelowej wyższości LGBS zaczęło tracić bramki na korzyść przeciwnika, jednak nie do końca pozostając stratnym, gdyż byli się w stanie odgryźć jedna bramką. Pomimo przegranej LGBS nadal utrzymał pozycje lidera tabeli, aczkolwiek Revo Drink Team jest coraz bliżej przejęcia tego tytułu.

Kolporter II – Colorex 3:9
Jaśkiewicz rozstrzelał Kolporter

Marzący o awansie do II Ligi Colorex nie pozostawił złudzeń Kolporterowi wygrywając pewnie 9:3. Ogromny udział w okazałym zwycięstwie miał Daniel Jaśkiewicz, który do 6 zdobytych golu dorzucił kilka naprawdę efektownych zagrań, po których obrońcom gospodarzy do teraz kręci się w głowie. Goście zbytnio się nie wysilając zdemolowali rywala, który niezłe wrażenie zostawił po sobie tylko w ofensywie. Niezawodny Janusz Dziaduła do swojego dorobku strzeleckiego dołożył dwa gole, ale na niewiele się to zdało.

KPR - FMCTI 0:5 walkower

PKO Bank Polski – SSC Internazionale 4:0
Konieczny wreszcie liderem

Nieobecność Jacka Dziduszki zmobilizowała Krzysztofa Koniecznego do wzięcia odpowiedzialności za wynik drużyny. Rozgrywający PKO zagrał wreszcie na miarę swoich nieprzeciętnych możliwości, co miało wyraźne przełożenie na wynik. Goście z Koniecznym kompletnie poradzić sobie nie umieli, a ich nieliczne wypady nie zagrażały dobrze dysponowanemu Konradowi Nawarolowi. Za tydzień graczy PKO czeka arcytrudne starcie z IP GBSC, które wiele wyjaśni w kwestii awansu do II Ligi.

Rolls-Royce – Samsung 2:3
Zwycięstwo przyćmione postawą Fair Play

To co najważniejsze w tym spotkaniu wydarzyło się już na jego starcie. Widząc osłabionego rywala gracze Samsunga postanowili wycofać jednego zawodnika i rozpocząć mecz w 6-osobowym składzie. Panowie wielkie brawa! Okres gry w okrojonych składach lepiej wykorzystali gospodarze, którzy szybko objęli prowadzenie. Samsung starał się odpowiedzieć, ale w parze z niezłą grą nie szedł wynik spotkania. Goście rozkręcili się dopiero po przerwie. Przy stanie 1:2 udało im się wreszcie udokumentować dużą przewagę, wyprowadzając wynik na 3:2. Samsung pozostaje więc w grze o najwyższe lokaty.

REN-BET – IP GBSC Kraków 0:5
Bolesne przebudzenie

Notujący niezłą serię REN-BET został wybudzony z pięknego snu przez IP GBSC, które nie miało najmniejszych problemów z odniesieniem zwycięstwa. Od pierwszego gwizdka sędziego to goście nadawali ton boiskowym wydarzeniom, w pełni kontrolując przebieg spotkania. Kolejne świetne zawody rozegrał Goncalves Pedro, który imponował efektownymi zagraniami i grą na naprawdę wysokim poziomie. Na dobre goście rozpędzili się po zmianie stron. Bezradny REN-BET z rzadka opuszczał własną połowę, przegrywając ostatecznie 0:5.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie