Czerwona lokomotywa nie zwalnia tempa, sensacyjne zwycięstwo Lumesse...

II LIGA A

Mega Taxi – ggmedia.pl 1:8

Dziecinny błąd podciął skrzydła

Dość długo „Taksówkarze" odpierali zmasowane ataki lidera, ale dziecinny błąd przy wyprowadzeniu piłki i utrata gola podcięły im skrzydła i już do końca nie byli się w stanie pozbierać. Od tego momentu na boisku niepodzielnie panowali goście, raz po raz meldując się w polu karnym rywala. Kilka akcji „niebieskich" mogło się podobać, ale na szczególną uwagę zasługują dwie bliźniacze bramki strzelone głową. Dośrodkowanie wprost na głowę, bierność obrońcy, bezradność bramkarza i gol. Na tak małym boisku takie akcje robią olbrzymie wrażenie.

Kompania Piwowarska – Nidec 3:1

Rozpędzona „czerwona" lokomotywa ani myśli zwalniać tempa

Kolejne bardzo dobre zawody zaliczyła Kompania Piwowarska. Nidec dla każdego jest rywalem bardzo wymagającym i nieprzyjemnym, a zwycięstwa z takimi drużynami cieszą najbardziej. Od pierwszego gwizdka sędziego optyczną przewagę uzyskali gospodarze, ale na objęcie prowadzenia czekali dość długo. Po błędzie obrońcy piłkę do siatki skierował Piotr Kapusta, a tuż przed przerwą „czerwoni" dołożyli jeszcze jedno trafienie i przed druga częścią położenie gości było nieciekawe. Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił, choć Nidec zdobył kontaktowego gola. Doświadczeni gracze gospodarzy nie dali jednak rywalom rozwinąć skrzydeł i dokładając trzeciego gola „zamknęli" mecz.

State Street I – BWI Group 8:2

Fąfara SHOW!

W poprzedniej kolejce BWI postawiło bardzo ciężkie warunki liderującemu ggmedia.pl i z pewnością gracze tej drużyny liczyli, że w starciu ze State Street uda im się to powtórzyć. Niestety dla nich rywal był tego dnia poza zasięgiem, boleśnie obnażając i wykorzystując każdy najmniejszy błąd. Pierwsze skrzypce grał Maciej Fąfara, który do pokaźnego dorobku punktowego (gole + asysty) dołożył przebojową i ładną dla oka grę. Gospodarze rozgrywali kapitalne zawody i w takiej dyspozycji byliby w stanie ograć każdego.

icar II – Kraksport 2:2

Zabrakło kropki nad „i"

Z tygodnia na tydzień dyspozycja i gra Kraksportu wygląda coraz lepiej i zdaje się, że pierwsze w tym sezonie trzy punkty są coraz bliżej. Co prawda mecz z iCarem nie zaczął się dla nich najlepiej, ale konsekwentną i przemyślaną grą byli w stanie wrócić do gry i postraszyć faworyzowanego rywala. „Taksówkarze" prowadzili do przerwy 2:0, ale po zmianie stron dali się zepchnąć rywalowi do rozpaczliwej defensywy i pozwolili uwierzyć mu, że może ten mecz wygrać. Kraksport po doprowadzeniu do remisu siadł na rywala, ale w kluczowych momentach zabrakło cierpliwości i „zimnej" głowy w polu karnym rywala. Ostatecznie mecz zakończony remisem pozostawia spory niedosyt...szczególnie dla gości.

4F – Lanster 5:2

„Ten bramkarz jest niemożliwy!"

Po zwycięstwie nad Lansterem 4F wskoczyło do górnej połówki tabeli i ani myśli się stamtąd ruszać. Pierwsze minuty tego spotkania to absolutny szok dla gości, którzy zaledwie po chwili byli na trzybramkowym debecie. Wysokie prowadzenie determinowało odważniejsze ataki zawodników w białych strojach, przez co ryzyko nadziania się na kontrę było dość wysokie. Lanster miał w tym meczu swoje kapitalne szanse, ale nieprawdopodobnych rzeczy między słupkami dokonywał Miłosz Mikołajczyk. Parady w stylu Radosława Majdana budziły szacunek zgromadzonej publiczności, a siedząca na trybunach wybranka serca pana Miłosza pękała z dumy. Kunszt Mikołajczyka docenili również rywale, którzy zgodnie stwierdzili, że gdyby nie bramkarz rywali wynik mógł być zdecydowanie lepszy.

III LIGA A

Selvita – Google 1 : 3

Bez niespodzianki w meczu otwarcia 11 kolejki

W pierwszym spotkaniu poniedziałkowych zmagań Selvita podejmowała Google, a zdecydowanym faworytem byli Ci drudzy, którzy plasują się na szczycie tabeli. Początek spotkania zupełnie nie wskazywał na czarnych, a wręcz przeciwnie. Selvita, która zamyka tabelę III LIGII A dobrze weszła w mecz, stwarzała sobie dogodne sytuacje, a zdobywając gola wychodząc nawet na prowadzenie. Przed przerwą jednak Google wyrównały, a w drugiej części meczu przejęli inicjatywę. Najpierw co prawda na raty, ale zdobyli drugą bramkę, by później przypieczętować swoje zwycięstwo trzecim golem.

Lynka – Energoprojekt 4:1

Przebudzenie lidera po przerwie

Od lidera zawsze wymaga się więcej. W pierwszej połowie tego meczu więcej można było się spodziewać jeśli chodzi o grę Lynki, tym bardziej, że podejmowała ona drużynę Energoprojektu plasującą się dopiero na ósmej pozycji. Najpierw po wielu dogodnych sytuacjach piłkę do bramki wpakowali niebiescy, gra była bardzo wyrównana, do momentu, kiedy tuż przed zmianą połów Lynka strzałem z daleka zaskoczyła bramkarza Energoprojektu. Drugą połowę biali zaczęli bardzo agresywnie i szybko piękną bramkę zdobył Tomasz Bojczuk. Później dołożył do tego jeszcze dwa trafienia, a jego drużyna prowadząc grę głównie na połowie rywala dała pokaz dobrej piłki jak na lidera przystało.

Deutsche Bank – Lumesse 0:3

Niespodzianka kolejki

Mecz pomiędzy drużynami zajmującymi drugie miejsca odpowiednio od przodu i tyłu tabeli już rozpoczął się niespodziewanie od gola dla Lumesse. Najpierw po rzucie rożnym piłkę głową do bramki skierował Maciej przybyło, a jeszcze w pierwszej połowie na 0:2 podwyższył bezpośrednio z rzutu wolnego Szymon Władyka. Deutsche Bank grał ambitnie, ale zupełnie nieskutecznie i musiał w tym dniu uznać wyższość biało czarnych. Co ciekawe Lumesse trafili jeszcze raz do siatki rywali zachowując czyste konto. Słowa uznania dla całej drużyny, która pokazała wolę walki i udowodniła, że nie zawsze wygrywa faworyt.

Politechnika Krakowska KNKS – ICEO 0:4

Szybko, pewnie i do zera

Bardzo szybko posypały się gole dla drużyny ICEO w meczu z Politechniką Krakowską. Już w pierwszej minucie było 0:2. Od początku mecz miał dobre tempo, obydwie drużyny grały bardzo ambitnie i jak to w pojedynkach między sąsiadami z tabeli bywa nikt nie odkładał nogi. Lepsza była jednak drużyna czerwonych, która prowadząc grała konsekwentnie i co w tym sporcie najważniejsze skutecznie. Politechnika co prawda też kilka razy wyprowadziła interesujące akcje, ale nie zdołała strzelić bramki i ostatecznie pewne trzy punkty powędrowały na konto ICEO.

Pegasystems – ZasadaAuto.pl  0:3

Zasada dogania Pegasystems

Pojedynek pomiędzy tymi drużynami zapowiadał się bardzo ciekawie w związku z tym, że sąsiadowały one z sobą bezpośrednio w tabeli. Drużynie Pegasystems nie można oczywiście odmówić woli walki, ale fakt jest taki, że nie zdobyli w tym meczu bramki. ZasadaAuto.pl zagrała naprawdę dobry mecz. Trzeba przyznać, że wynik w dużym stopniu odzwierciedla to co działo się na boisku. Większość czasu to właśnie niebiescy prowadzili grę, a w końcówce bardzo oryginalną, ale równocześnie wyjątkowo ładną bramką popisał się zawodnik Zasady. Tym samym dzieli ich już tylko jeden punkt od rywali z tego spotkania, a także drużyny Politechniki, która w tej kolejce także straciła punkty.

III LIGA B

KPR – CISCO 2:6

Decydująca druga połowa

W pierwszym spotkaniu dzisiejszego wieczoru lider podejmujący ósmą drużynę tabeli wygrał wysoko i bardzo pewnie. Pierwsza część spotkania była wyrównana, sporo strzałów z jednej jak i drugiej strony nie przynosiło jednak zamierzonego efektu, w końcówce Cisco nie wykorzystało karnego po niecelnym strzale. Druga część spotkania to już zupełnie inna historia, zawodnicy w białych strojach rozpoczęli bardzo szybko festiwal strzelecki prowadząc po kilkunastu minutach pięcioma bramkami nie tracąc żadnej. KPR starało się odrobić straty ale przy świetnie grającej obronie przeciwnika stać ich było tylko na dwa trafienia, dodatkowo Biali dobili przeciwnika strzelając w końcówce jeszcze jedną bramkę. Cisco dzięki wygranej umocniło się na pozycji lidera mając dodatkowo jeszcze jeden zaległy mecz.

DAYMON – REN-BET 14:0

Wielkie strzelanie wicelidera

Spotkanie wicelidera tabeli z drużyną zajmującą siódme miejsce nie przyniosło niespodzianki, choć nikt nie spodziewał się tak wysokiego rezultatu. Od początku do ataku ruszyli Pomarańczowi, determinacja i wysoka forma przełożyły się na zdobycze bramkowe, bramkarz Ren-Betu w pierwszej połowie aż siedem razy wyjmował piłkę z siatki. Druga odsłona spotkania nie przyniosła zmian, tyle samo bo znowu siedem trafień zaaplikowali przeciwnkom Pomarańczowi. Daymon zagrał świetne spotkania a wspaniała gra braci Przemysława i Szczepana Satołów przyniosła drużynie ponad połowę z czternastu zdobytych dzisiaj bramek.

MOSTOSTAL KRAKÓW – COLOREX 2:9

Jednostronne widowisko

Trzecie spotkanie dzisiejszego wieczoru, w którym zmierzyła się czwarta z ostatnią drużyną przyniosło tak jak w poprzednich spotkaniach sporo bramek, Mostostal aby myśleć o zajęciu wyższego miejsca musi w końcu zacząć wygrywać. Pierwsza część spotkania to popis Mateusza Kubiaka, który miał udział przy wszystkich bramkach dla swojego zespołu, albo strzelając albo asystując „wbił" rywalom aż sześć bramek, Mostostal stać było tylko na jedno trafienie. Po przerwie obraz gry delikatnie się zmienił, bardziej zdeterminowani zawodnicy Mostostalu próbowali gonić rezultat ale stać ich było znowu tylko na jedno trafienie. Colorex zdobył jeszcze trzy bramki, a przy dwóch z nich znowu udział miał wszędobylski dzisiaj i najlepszy na boisku Kubiak.

ROLLS-ROYCE – SSC INTERNAZIONALE 2:1

Godula zapewnia zwycięstwo

W ostatnim spotkaniu jedenastej kolejki zagrały zespoły sąsiadujące ze sobą w tabeli. Bardzo ciekawi byliśmy wszyscy dzisiaj formy Rolls-Royce, który po ostatniej wygranej z liderem starał się udowodnić że nie była ona dziełem przypadku. Pierwsza połowa meczu nie przyniosła bramek choć sytuacji nie brakowało, najpierw Godula nie trafił z karnego a później kilka razy świetnie bronił bramkarz Niebieskich, goli nie oglądaliśmy ale na brak emocji nie można było narzekać. Drugą część spotkania kapitalnie rozpoczął Rolls-Royce, a dokladnie Dawid Godula, który zadał przeciwnikowi dwa szybkie ciosy i jego zespół prowadził już 2:0. Drużyna SSC próbowała zmienić niekorzystny dla siebie wynik ale na ich drodze stał Wojciech Kramarz, który skapitulował dopiero w ostatniej sekundzie spotkania, wczęsniej ratując swój zespół z wielu opresji.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie