DHL Express powrócił w mistrzowskim stylu!

Porta Kraków 4:4 HCL Poland
Pierwszy mecz wieczoru pomiędzy Porta Kraków i HCL Poland był pełen walki i ogromnych emocji wśród zawodników. Nie brakowało ostrych starć, kontrowersji i niespodziewanych zwrotów akcji. W pierwszych minutach meczu ekipa Porty objęła prowadzenie po bramce Jakuba Wierzbanowskiego parę minut później wyrównał Carlo Molicca, który trafił do siatki między nogami bramkarza. Nim skończyła się pierwsza połowa ekipa „obcokrajowców" zdołała objąć prowadzenie dzięki Matteo Forte. Przerwa podziała mobilizująco na oba zespoły, które w drugiej części spotkania walczyły ambitnie o każdy cm na boisku. Lepiej tym razem zaczęli gracze HCL, a konkretnie Fabio Andre Dias Medeiros który powiększył prowadzenie. Następna bramka Jakuba Wierzbanowskiego należała do Gospodarzy. Wydawać by się mogło, że po trafieniu Ugochukwu Francis Ozurumba HCL będzie kontrolował wynik, który doprowadzi ich do zwycięstwa... stało się jednak inaczej. Dzięki Dominikowi Stefanowskiemu i Sławomirowi Jurkowi Porta Kraków potrafiła doprowadzić do wyrównania poprzez konsekwentną grę do samego końca.

Relacja autorstwa Natalii Doległo:

 Spotkanie HCL z Portą Kraków było najlepszym występem naszej ekipy w Biznes Lidze – uważa kapitan HCL Carlo Mollica. Dobra dyspozycja jego i kolegów z drużyny nie wystarczyła jednak, aby wygrać to spotkanie. Zakończyło się ono „hokejowym" rezultatem – 4:4.

Faworytem tego pojedynku był HCL, który po pierwszym gwizdku sędziego ruszył do zdecydowanych ataków, jednak to gracze Porty (a konkretnie Jakub Wierzbanowski) strzelili pierwszego gola. Zawodnicy HCL szybko zabrali się do odrabiania strat i niebawem oglądaliśmy remis 1:1 - Molicca trafił do siatki między nogami bramkarza. Kilka minut później jego kolega z drużyny, Matteo Forte podwyższył wynik na 2:1 Po przerwie obie drużyny ruszyły jeszcze ambitniej do walki – na listę strzelców wpisali się Fabio Andre Dias Medeiros dla HCL i ponownie Wierzbanowski. Po golu Ugochukwu Francisa Ozurumby wydawało się, że ekipa HCL ma wygraną w kieszeni. Nic bardziej mylnego – Porta ruszyła z kontrą i dzięki trafieniom Dominika Stefanowskiego i Sławomira Jurka doprowadziła do remisu w ostatnich minutach spotkania.
Powiedzieli po meczu:

- To nasz najlepszy mecz jaki zagraliśmy w Biznes Lidze – mówił kapitan HCL, i zarazem strzelec pierwszej bramki dla swojej drużyny Carlo Mollica. – Porta to świetna drużyna grająca mądry, oparty na technice futbol. Oczywiście żałuję, że straciliśmy w końcówce te dwie bramki, ale tak się zdarza.

- Nareszcie zagraliśmy dobre spotkanie, mimo tego, że byliśmy w osłabieniu – przyznał zawodnik Porty, Jakub Wierzbanowski. - Udało nam się strzelić w końcówce dwa gole, bo wykorzystaliśmy to, że rywale cieszyli się z dwubramkowej przewagi, a my wtedy ruszyliśmy z kontrą – dodał.

- Jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale nie z pozycji, jaką zajmujemy w lidze. Z dobrymi drużynami szło nam dobrze, a ze słabymi traciliśmy głupio punkty – podsumował.


Kolporter 8:3 KPMG
Wszystkie znaki na ziemi i na niebie wskazywały, że w meczu pomiędzy ekipami Kolporter i KPMG, Ci drudzy osiągnął zwycięstwo. Faworyci spotkania nie zawiedli i już w pierwszej połowie zyskali dwubramkowe prowadzenie. Trzy strzały na swoje konto zanotowali Janusz Dziaduła i Marek Ropka (x2). Jedno trafienie dla zespołu Gości należało do Rafała Rybaka. W drugiej połowie nie było niespodzianki. Kolporter miał w składzie dobrze już ze sobą ogranych zawodników i w konsekwencji strzelił jeszcze pięć bramek, których autorami byli Janusz Dziaduła(x2), Marek Ropka, Marcin Fic i Bartłomiej Bober. Szkoda, że dopiero w końcówce ekipa Gości znalazła plan na pokonanie bramkarza rywali. Druga i trzecia bramka należały do Kamila Banasia i Rafała Rybaka.


KDWT 2:0 Kompania Piwowarska
W spotkaniu numer trzy zmierzyły się zespoły KDWT i Kompania Piwowarska. Przepaść w poziomie gry dzieliła obie ekipy co potwierdzały pozycje w tabeli. Gospodarze byli zdecydowanymi faworytami. Musieli wygrać, aby walczyć jeszcze o tytuł Mistrza, który do ostatniej kolejki nie był rozstrzygnięty. KDWT zaczęli od mocnego uderzenia i szybkiego objęcia prowadzenia. Do bramki trafili Piotr Paszkiewicz i Mateusz Bochnak. Niestety mecz musiał zostać przerwany z powodu niebezpiecznej kontuzji jednego z zawodników !! Pozostał więc „wynik z boiska".


Coca-Cola 5:0 Decathlon Zakopianka


Crann.pl 3:23 DHL Express
Grad bramek spadł na ekipę Crann.pl, który podejmował w ostatnim spotkaniu Lidera DHL Express. Choć Gospodarze lepiej zaczęli zaskakując rywala trafieniem Radosława Tańcula to po chwili znacznie przegrywali. Goście rozwiązali worek z bramkami i jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Mariusz Brzoskwinia. W pierwszych 20 min wynik o osiem oczek powiększył Tomasz Zieliński, o dwa Paweł Chruścik, o jedno Marcin Kolasa. Pod koniec pierwszej połowy bramkę sezonu zaliczył Konrad Pabijan, który z połowy boiska trafił w samo okienko co potwierdza, że gracze Crann.pl stawiają nie na ilość, a na jakość ! W drugiej fazie spotkania ekipa DHL Express prawie dogoniła rekordowy wynik zatrzymując się na 23. Dodatkowo na listę strzelców wpisali się Tomasz Zieliński (x5), Paweł Chruścik (x2), Mariusz Brzoskwinia, Michał Zięba, Dariusz Stachak i Marcin Kolasa. Tylko jedno trafienie po strzale Konrada Pabijana znalazło drogę do siatki w drugiej części meczu.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie