I LIGA B
MPO Kraków - Przedszkole Fair Play 1 : 9
W pierwszym spotkaniu tego wieczoru na boisko wyszły zespoły MPO Kraków i Przedszkole Fair Play. Szybko objęta dominacja i kontrola nad meczem przyniosła Gościom pewne zwycięstwo. Pierwsza część przyniosła im trzy bramki. Wynik otworzył Adam Sadowski szybko wbiegając w pole karne i mocno uderzając na bramkę nie dając szans bramkarzowi. Chwilę później prowadzenie powiększył Grzegorz Motak. Dodatkowo Rafał Data wypatrzył miejsce w dolnym rogu bramki i tam wycelował piłkę, zdobywając gola numer trzy. W drugiej fazie spotkania ekipa Przedszkole Fair Play wykorzystała konsekwentnie błędy obrony i znacznie powiększyła wynik. Niedługo po wznowieniu Adam Sadowski trafił po raz drugi wyczekując idealnie bramkarza. Po momencie padł jedyny gol dla Gospodarzy autorstwa Dariusza Lachowskiego, który na Gościach nie zrobił większego wrażenia. Na swoje konto bramki dodatkowo wpisali Grzegorz Motak (4x) i Adam Sadowski. Łatwo zdobyte punkty przechodzą na ligowy dorobek Gości.
KOMPUTEO - Sok-Pol 3 : 7
W batalii o punkty o godzinie 19.45 spotkały się ekipy KOMPUTEO i Sok-Pol, Ci drudzy mieli ułatwione zadanie ponieważ frekwencja Gospodarzy nie była powalająca, a szkoda bo ostatnio udowadniali dobrą formę. Sześciu zawodników ambitnie walczyło o każdą bramkę. Najpierw błąd komunikacji bramkarza z obrońcą sprytnie wykorzystał Kamil Mazurkiewicz otwierając wynik. Po minucie wyrównał Jacek Gorczowski zaraz jak piłka wrzucona w pole karne z rzutu rożnego utrzymała się w polu karnym. Wynik długo się nie zmieniał. Jednak kolejna bramka padła po kontrze a jej autorem był Wojciech Zięba z drużyny Sok-Pol, a po paru minutach prowadzenie powiększył Mariusz Maj. W drugiej części spotkania dominowali Goście, choć Gospodarze pokusili się jeszcze o dwie bramki było to za mało do choćby remisu. Odczuwali oni ciężar gry i brak jednego zawodnika. Konsekwencja w budowaniu akcji przyniosła „Żółto-czarnym" jeszcze cztery bramki autorstwa Mariusza Stanula, Rafała Windaka, Macieja Bucha i Wojciecha Zięby. Na listę strzelców „Pomarańczowych" dodatkowo wpisał się kapitan Jarosław Tkaczyk. Zespół Sok-Pol zdobywa komplet punktów łatwo i przyjemnie.
DiscoverCracow - DHL Express 2 : 3
Trzecie spotkanie XVII kolejki było najciekawsze, a to dlatego, że na boisko BIZNES LIGI wyszły mocne ekipy DiscoverCracow i DHL Express, które walczyły o awans do KRAKSPORT EKSTRAKLASY. W pierwszej rundzie to „Kurierzy" okazali się lepsi co dawało im lepsza pozycję, dlatego rewanżowy mecz dla Gospodarzy był bardzo ważny i motywujący. Od pierwszego gwizdka można było zauważyć duże zaangażowanie graczy obu zespołów. Każda próba strzału była bardzo groźna dla bramkarzy. Gole jakie padły w tym meczu były pokazem świetnych umiejętności zawodników. Pierwszy trafił Tomasz Kozak z DHL dostając piłkę na prawą stronę i odważnie uderzając ją na bramkę wycelował w okienko przy jej długim słupku. Po paru minutach dzięki szybkiej kontrze wyrównał Arek Machaj. Druga odsłona meczu wyłoniła zwycięzcę choć walka trwała do samego końca i nie było łatwo zdobyć punkty. Do składu dołączył Konrad Gołoś, który wprowadził świeżość w swojej drużynie. Po paru minutach od wznowienia był on konstruktorem akcji po której padła bramka zdobyta na pełnym biegu przez Bartłomieja Skrobowskiego. Goście za wszelką cenę starali się wyrównać. W końcu po dośrodkowaniu z rzutu wolnego świetnie z główki (już w kolejnym meczu) uderzył Mariusz Brzoskwinia zdobywając gola numer dwa. Wiele strzałów oraz emocji przyniosła końcówka, ale to ekipa DHL przechyliła szalę na swoją korzyść, doprowadzając do zwycięstwa dzięki mocnemu, precyzyjnemu trafieniu z pierwszej piłki Daniela Duszyka, który dostał idealne podanie po ziemi. Komplet ważnych punktów przechodzi na konto Gości, zespół ten wywalczył awans i po długiej przerwie znów zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej BIZNES LIGI! Gratulujemy!
Galaxy Hotel - A.S.A 3 : 8
Ostanie spotkanie Galaxy Hotel vs A.S.A przyniosło pewne i zasłużone zwycięstwo Gości. Motywacją było dla nich utrzymanie w pierwszej lidze. Od razu zabrali się za zdobywanie bramek. Wynik otworzył Rafał Lisowski, a po paru minutach wpisał się jeszcze raz na listę strzelców. Gol kontaktowy dopisał Grzegorz Guzik. Nim skończyła się pierwsza faza spotkania Kamil Wąs z A.S.A i Krzysztof Kubas z Galaxy Hotel zasilili wynik. Goście w drugiej połowie uderzyli z podwójna mocą prawie każdy strzał znajdował miejsce w bramce. Wykorzystywali oni każda nadarzającą się okazje. Aleksander Lipiński (2x), Grzegorz Bauer i Rafał Lisowski to najskuteczniejsi zawodnicy kolejnych 20 min, wpisali się dodatkowo na listę strzelców ekipy Gości. Jedną bramkę dla gospodarzy dołożył Krzysztof Kubas. Drużyna A.S.A zdobywa cenne punkty i dąży do celu, aby uniknąć spadku.
II LIGA D
Sparta - ART BLACK 2:5
Lepszego startu zawodnicy gospodarzy wymarzyć sobie nie mogli. Piłkę po dośrodkowaniu Klika do własnej siatki skierował Olszewski i goście już od pierwszych minut meczu byli na debecie. Gdy parę chwil później na 2:0 podwyższył Raj wydawało się, że emocje w tym spotkaniu bardzo szybko się skończyły. Nic bardziej mylnego. Co prawda Sparta dążyła do zdobycia kolejnych goli, ale gdy za sprawą Olszewskiego ART BLACK złapał kontakt, ze Sparty zeszło powietrze. Druga połowa to coraz odważniejsze ataki gości, którzy wreszcie dopięli swego i doprowadzili do wyrównania. Zaledwie 2 minuty później Raj wpakował piłkę do własnej bramki i roztrwonienie przewagi przez Spartę stało się faktem. Kompletnie przybici takim biegiem boiskowych zdarzeń gospodarze nie byli wstanie wykrzesać z siebie odpowiedniej jakości, która pozwoliłaby im nawiązać walkę z rywalem, który pod koniec spotkania "wypunktował" gospodarzy i pewnie wygrał 5:2.
Teva - ABB 1:7
Walczące o miejsce premiowane awansem ABB szybko ruszyło do zdecydowanych atków. Kibice zgromadzeni przy Suchych Stawach nie zdążyli jeszcze wygodnie rozsiąść się na swoich miejscach a goście prowadzili już 2:0. Gospodarze próbowali odpowiedzieć strzałami z dystansu, ale przeważnie mijały one bramkę Magiery. Druga część gry to już totalna dominacja ABB i konsekwentne "dobijanie" rywala. Akcje z udziałem Miśkiewicza, Podolskiego i Kuczka raz za razem siały spustoszenie w ekipie gospodarzy i zachwycały obserwujących to spotkanie. Honor Tevy minimalnie uratował Banaśkiewicz, ale gol na 1:7 nie jest specjalnym powodem do dumy. ABB wygrało pewnie i jak najbardziej zasłużenie, dając gospodarzom prawdziwą lekcję futbolu. W ostatniej kolejce drużyna ABB musi już tylko utrzymać pozycję lidera i na Gali zakończeniowej uroczyście unieść puchar. Dziś zrobili ku temu olbrzymi krok...
Napad.pl - Dragon 4:1
Najciekawszym spotkaniem dzisiejszego dnia, na które skierowane były oczy całej Biznesligowej społeczności było starcie lidera - Dragona z Napadem. Od początku do huraganowych ataków ruszyli gospodarze i za sprawą Sosnowskiego szybko wyszli na prowadzenie. Po strzelonym golu zawodnicy w niebieskich strojach kontrolowali boiskowe wydarzenia, długo utrzymując się przy piłce. Gdy Nawrot wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na nim samym, stało się jasne, że liderowi będzie niezwykle ciężko o jakiekolwiek punkty. Co prawda jeszcze przed przerwą z rzutu karnego odpowiedział Olesiński, ale cały czas lepsze wrażenie i wyższą kulturę gry prezentowali gospodarze. Druga połowa to konsekwentna i spokojna gra Napadu, który momentami pozwalał gościom wejść we własne pole karne, robiąc sobie miejsce na ewentualne kontrataki. I właśnie po jednej z takich kontr Nawrot podwyższył na 3:1, wykorzystując podanie Moskala, który przebiegł z piłką pół boiska i wyłożył ją koledze jak na tacy. Pod koniec hattrick ustrzelił Nawrot i Napad odniósł zasłużone zwycięstwo.
Interia.pl - Kolporter 4:0
W cieniu meczu Napadu z Dragonem toczyło się spotkanie Interii z Kolporterem. Od samego początku zdecydowną przewagą osiągnęli gospodarze i za sprawą Barana wyszli na prowadzenie. Drużyna Interii była tego dnia lepiej dysponowana i raz za razem stwarzała zagrożenie pod bramką gości. Na 2:0 podwyższył Barański, który wykorzystał zagranie z bocznego rejonu boiska. Kolporter starał się nawiązać walkę, ale próby uderzeń z dystansu zatrzymywały się głównie na obrońcach gospodarzy. Na wyróżnienie w ekipie gości zasłużył Kluska, który starał się porwać drużynę do walki, ale brakowało mu wsparcia. Ziętara i Baran dołożyli po golu i Interia pewnie pokonała Kolporter 4:0.
morele.net - IBM SWG 3:8
Na zakończenie ligowego dnia w lidze II D byliśmy świadkami starcia morele.net z IBM. Wraz z początkiem meczu uwidoczniła się przewaga gości, którzy imponowali spokojem w rozegraniu i skutecznością w ataku. Przed przerwą trafiali Drochomirecki i Kocoń i IBM pewnie prowadził 2:0. Druga połowa to już "egzekucja" w wykonaniu zawodników w czarnych strojach. Akcje w trójkącia bohaterów pierwszej połowy wraz z Tomaszem Górką przyprawiały o spory ból głowy obrońców gospodarzy. Lepsi pod każdym względem goście "wypunktowali" zespół morele i odnieśli przekonujące zwycięstwo 8:3.
II LIGA B
PKO Bank Polski - State Street II 1 : 3
W tym spotkaniu lepszy okazał się zespół Gości - State Street II, choć ekipa PKO Bank Polski postawiła wysoko poprzeczkę. Ostanie minuty okazały się decydujące. Pierwsza bramka i otwarcie wyniku należało do Gospodarzy, a konkretnie na listę strzelców wpisał się Mikołaj Leśniakiewicz wykorzystując moment nieuwagi obrońców, uderzył z rzutu wolnego. „Pomarańczowi" nie mieli pomysłu na dogonienie wyniku, ponieważ defensywa „Bankowców" grała nienagannie. Dopiero druga odsłona spotkania, a dokładnie jej końcówka zadecydowała o zwycięstwie. Wyrównanie dał strzał Piotra Rusina po tym jak piłka utrzymywała się długo po stronie Gospodarzy. Decydujące bramki zdobyli kolejno Paweł Sugalski i Michał Klimczak. Pierwszy strzelił kolanem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, drugi po szybko przeprowadzonej kontrze. Trudno zdobyte punkty przechodzą do dorobku State Street II i umacniają ich pozycję dotyczącą awansu do pierwszej ligi.