Kraksport Extraklasa
iCar III – Fideltronik 0:2
Zabrakło doświadczenia
Na rozpoczęcie zmagań zEkstraklasą zmierzyły się drużyny sąsiadujące ze sobą w tabeli, pomimo iż to iCar plasował się o oczko wyżej to Fideltronik był faworytem tego spotkania. Pierwsza niezbyt ciekawa połowa rozpoczęła się od prowadzenia zawodników w czerwonych strojach – szybko strzelona bramka dodała spokoju i pewności w poczynaniach zawodników. Sporo szczęścia miał iCar, po strzale w słupek mógł przegrywając dwoma trafieniami. Początek drugiej części to strzał słupek tym razem zawodników w czarnych strojach. Z każdą kolejną minutą uwidaczniała się przewaga bardziej doświadczonych w Extraklasowych rozgrywkach zawodników Fideltronika, ich spokojna i mądra gra spowodowała, że mogli cieszyć się z drugiego trafienia. iCar pokazał się z bardzo dobrej strony ale z doświadczony przeciwnik to jeszcze zbyt wysokie progi dla beniaminka.
PKP Cargo – Elektrownia Skawina 2:9
Zdecydowała druga połowa
W drugim meczu spotkały się drużyny znajdujące się na dwóch różnych biegunach ekstraklasowej tabeli – Skawina przewodząca stawce podejmowała „czerwoną latarnię" czyli PKP Cargo. Elektrownia rozpoczęła według przewidywań od dwóch szybkich ciosów ale za sprawą Duraka PKP strzeliło bramkę kontaktową. Podrażniona Skawina odpowiedziała kolejną bramką ale Godula znowu trafił i zrobiło się 3:2. Po wyrównanej pierwszej połowie druga była już zupełnie inna, rozwiązał się się worek z bramkami a tylko jedna drużyna strzelała bramki i to wcale nie mało bo aż siedem. PKP Cargo straciło ochotę do gry w końcówce, zawodnicy modlili się by sędzia skończył mecz jak najwczesniej. Elektrownia pokazała siłę po zmianie stron czego efektem było wysokie i przekonywujące zwycięstwo dzięki któremu umocniła się na pozycji lidera tabeli.
Hostel Deco/Mc Stone – Mastercompo 4:3
Słonina ogrywa Mastercompo
Kolejny mecz to pojedynek drużyn Mastercompo i Mc Stone posiadających po dwóch kolejkach tyle samo punktów. Początek należał zdecydowanie do Hostelu - szybko ustrzelił dwie bramki czym wyraźnie zaskoczył przeciwnika, który nie zdążył jeszcze dobrze wejść w mecz. Jednak Mastercompo zdołało odpowiedzieć bramką kontaktową na 1:2. Z każdą chwilą mecz nabierał tempa i wszyscy z niecierpliwością oczekiwali na drugą część spotkania. Po przerwie zawodnicy obydwóch drużyn zaprezentowali niezwykle ciekawe i obfitujące w sytuacje widowisko. Lepiej znowu rozpoczęli zawodnicy w bordowych strojach, niezawodny Słonina zwiększył przewagę do dwóch bramek jednak z każdą kolejną minutą Mastercompo nabierało rozpędu i zespół grający w granatowych trykotach doprowadził do remisu na cztery minuty przed końcem. Hostel Deco został dodatkowo osłabiony czerwoną kartką i pomimo gry w przewadze Mastercompo mogło jeszcze stracić bramkę ale świetnie zachował się ich bramkarz broniąc w sytuacji sam na sam. Pomimo gry w pomniejszonym składzie Bordowi nie poddali się i w ostatniej akcji bohater tego spotkania ustalił wynik spotkania na 4:3.
ABB – Medicina/Bikershop 1:5
Zaskakująca pierwsza połowa
W pojedynku Dawida z Goliatem faworytem mógł być tylko jeden z zespołów, ubiegłoroczny tryumfator rozgrywek w starciu z beniaminkiem miał wygrać wysoko i bez żadnego problemu. Ku zaskoczeniu wszystkich jako pierwszy na prowadzenie wyszedł spisywany na straty ABB, podrażnieni takim obrotem spraw zawodnicy w białych strojach rozpoczęli oblężenie bramki przeciwnika, ale bohater pierwszej połowy Hebda wyczyniał cuda w bramce czego efektem był wynik 1:0 do przerwy dla Czarnych. Po zmianie stron ABB nie zamierzało bronić wyniku, taka otwarta gra z faworytem rozgrywek nie mogła przynieść nic dobrego i Medicina szybko wyszła na prowadzenie pozbawiając złudzeń rywala – decydujące były zagrania Bizonia, który miał spory udział przy trafieniach. Kolejne bramki były juz kwestią czasu i Medicina wygrała pewnie i wysoko ostatecznie 5:1. ABB pokazało kolejny raz, że jeszcze nie raz może napsuć krwi wyżej notowanym przeciwnikom.
iCar – RMF Maxxx 1:4
Konsekwentnie na Maxxxa
Na zakończenie rozgrywek Ekstraklasy w bardzo ciekawie zapowiadającym się pojedynku RMF Maxxx mierzył się z iCarem. Radiowcy po ostatnim niespodziewanym remisie koniecznie chcieli pokazać, że będą walczyć o najwyższe cele w swoim debiutanckim sezonie. Od począku gra toczyła się pod dyktando zawodników w białych strojach co nie miało przełożenia na wynik – sytuacje owszem były ale bramkarz Taksówkarzy bronił jak w transie. Niemoc strzelecką przełamał Rębisz kapitalnym uderzeniem nad interweniującym bramkarzem. Początek drugiej połowy to gol wyrównujący iCara, który wykorzystał dekoncentrację rywala. Kolejna sytuacja to nieuznana bramka dla Maxxxa, rozwścieczeni takim obrotem spraw Radiowcy wzięli się do roboty i w kolejnej akcji Witko strzelił już prawidłową bramkę. Od tego momentu RMF niepodważalnie kontrolował sytuację na boisku konsekwentnie zwiększając swoją przewagę, posiadanie piłki przełożyło się na kolejne trafienia. Wynik na 4:1 ustalił Kościółek wykonując rzut karny, który sam wcześniej wywalczył.
III Liga B
BAT – Mota-Engil 2 : 6
Mota-Engil nadal z kompletem zwycięstw
W pierwszym czwartkowym pojedynku naprzeciwko siebie stanęła drużyna BAT oraz Mota-Engil. Pierwszą bramkę dla białych po indywidualnej akcji zdobył Paweł Rajca, ale ich rywale szybko odpowiedzieli trafieniem. Chwilę później Mota-Engil ponownie wyszło na prowadzenie, a następnie pięknym trafieniem na 1:3 popisał się Mateusz Kapusta ( 1 bramka/3 asysty ) – zdecydowanie najjaśniejszy punkt w drużynie białych. Po zmianie stron znowu na boisku znowu dominowali piłkarze Mota-Engil. Mecz zakończył się wynikiem 2:6 i biali z kompletem zwycięstw otwierają tabelę III LIGII B.
Jarwex – OBI 10 : 1
Jarwex zmiażdżył OBI
To spotkanie od pięknego gola z rzutu wolnego rozpoczęli zawodnicy OBI. Nie cieszyli się jednak prowadzeniem zbyt długo, ponieważ Jarwex szybko odpowiedział w ten sam sposób. Od tej pory na boisku istniała już tylko jedna drużyna i posypały się bramki. OBI próbowało kontratakować, ale nieskutecznie. Zieloni za to zdobywali gola za golem. Szczególnie do ich wysokiego zwycięstwa przyczyniło się dwóch zawodników – Adam Gaudyn i Dawid Szewczyk którzy zdobyli po 2 gole i 2 asysty. Jarwex wygrał wysoko i zdaje się, że ta drużyna rozkręca się z meczu na mecz.
Nokia – Colorex 2 : 2
Punkty do podziału
Mecz pomiędzy Nokią, a FMCTI rozpoczął się od zdecydowanych ataków Colorexu. To właśnie oni ładnym trafieniem z dystansu otworzyli wynik spotkania i śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że do nich należała pierwsza połowa. W drugiej części spotkania biali się przebudzili. Zaczęli wyprowadzać konstruktywne akcje, aż w końcu Łukasz Dubiel doprowadził do remisu. Nie trzeba było długo czekać i Colorex po raz drugi wyszedł na prowadzenie. Zapowiadało się, że mecz zakończy się skromnym zwycięstwem pomarańczowych, ale w samej końcówce Izuma Guillen Ruben ustalił wynik spotkania na 2:2.
Selvita – Budimex 2 : 1
Pojedynek bramkarzy
Bardzo długo musieliśmy czekać na pierwszego gola w meczu Budimexu z Selvitą. Do gwizdka to żółci byli lepszą drużyną i zasłużenie prowadzili 0:1 Po zmianie stron Budimex zbyt zdecydowanie rzucili się do ataku, bo Selvita skontrowała i po ładnej akcji do pustej bramki piłkę skierował Jacek Gajdosz. W tym meczu bohaterami byli jednak bramkarze obydwu drużyn, a szczególnie Michał Wojas, który wielokrotnie ratował drużynę przed utratą bramek. Wybronił wszystko oprócz 2 sytuacji, w których nie miał szans i to właśnie te dwa gole przesądziły o zwycięstwie Selvity.
FMCTI – Sterling Credit Managment 6 : 3
Sterling Credit Management wciąż bez punktów
FMCTI od pierwszego gwizdka rzucili się do ataków. Gra toczyła się głównie na połowie Sterlinga. Drużyna ciemnozielonych wyprowadziła tylko dwie akcje, ale była w nich w 100% skuteczna i zamieniła je na bramki. Mimo wszystko to FMCTI dominowało, prowadziło grę i w drugiej części przełożyła to na strzelone gole. W największym stopniu do zwycięstwa swojej drużyny przyczynił się Mateusz Świerad 2-krotnie wpisując się na listę strzelców i 2 razy asystując przy bramce kolegów.