I LIGA A
CB Aluminium – Sterling 5:3
Drugi raz lepsi
CB Aluminium po raz drugi w tym sezonie jest lepsze od Sterlinga. Na inaugurację team Zbigniewa Marka rozbił „Wyspiarzy” aż 12:2. W rewanżu już tak gładko nie poszło, a to zasługa Matthew Biltona (2) i Bartka Grzyba, którzy starali się nawiązać równą walkę z faworytem tej pary. Ich trafienia okazały się niewystarczające i „Biało-czerwoni” dzięki dubletowi Bartka Bargieła i cegiełkom od Bartka Karpety, Tomka Kurowskiego i Juniora Da Silvy Juniora wygrywają czwarty mecz w tym sezonie, plasując się w środku pierwszoligowej stawki.
Huntsman – Sprzątamy-Kraków 1:8
Siedem ciosów po przerwie
Sprzątamy-Kraków tylko do przerwy miał problemy z Hutsmanem. Po dwudziestu minutach gry mieliśmy remis. Jak się potem okazało, gol Bartka Korneckiego był jedynym ofensywnym zrywem „Granatowych”. Po przerwie i zmianie stron dzielił i rządził przeciwnik, zadając siedem ciosów. Na listę strzelców wpisali się wczoraj: Patryk Ryszka (3), Krystian Sławęta (3), Oleksandr Kolesnik i Darek Przetocki.
AE Instalacje – HSBC 10:2
Umocnili się za plecami lidera
AE Instalacje po raz kolejny potwierdza wysokie aspiracje. „Czarni” tym razem nie dali zbyt wiele pograć HSBC, które po czterdziestu minutach musiało pogodzić się ze srogą porażką (2:10). Wicelider umocnił się za plecami 4-4-2 Sport Pub dzięki golom: Kamila Tabora (4), Sebastiana Sobola (3), Janka i Bartka Klimka. Rozmiary przegranej zmniejszali w drugiej części spotkania Marek Kozera i Łukasz Chmolowski. HSBC musi uważać, bo po ośmiu spotkaniach plasuje się tuż nad strefą spadkową.
MPO Kraków – Vicenti/Marine Iguana 6:0
Strzelecka niemoc
Kto by pomyślał, że Vicenti/Marine Iguana przegra z MPO Kraków i co więcej nie strzeli ani jednego gola?! „Pomarańczowi” zagrali koncertowo w defensywie, dorzucając kilka ofensywnych akcentów. Hat-tricka skompletował Mateusz Zasada, a Nemanję Tripkovicia pokonywali jeszcze Paweł Gajoch, Patryk Fundament i Szymon Jedynak. „Iguany” mimo usilnych starań nie znalazły sposobu na pokonanie Andrzeja Labudzewa.
4-4-2 Sport Pub – Sparta 4:1
Przewaga rośnie
4-4-2 Sport po raz drugi lepszy od Sparty! Tym razem ekipa Michała Wolskiego pokonała innego kandydata do mistrzostwa 4:1, a bohaterem lidera zaplecza Extraklasy okazał się Paweł Zabagło. Snajper „Zielonych” skompletował hat-tricka, prowadząc swój team do arcyważnego zwycięstwa. Oprócz niego Szymona Bończyka pokonał jeszcze Tomek Armatys. Jedyną bramkę dla „Spartan” zdobył Wojciech Król, po asyście Kuby Wojtaczki. W tabeli przewaga 4-4-2 Sport Pub nad Spartą wynosi już sześć punktów!
III LIGA A
Panattoni – Forty Kleparz 0:1
Zadecydował gol
Niezwykle wyrównane było starcie Panattoni z Fortami Kleparz. O zwycięstwie przesądził jeden gol, autorstwa Michała Kozery. „Klubowicze” wykorzystali jedną sytuację, po podaniu Daniela Szewczyka. W pozostałych momentach brakowało skuteczności, postawienia kropki nad „i” albo po prostu szczęścia. Strzelecki impas próbowali przerwać gracze Panattoni, ale tego wieczoru nie znaleźli sposobu na pokonanie Kuby Hrubego, który zachowuje „czyste konto”.
Shoper – FC Aurora 3:10
„Dyszka” od lidera
FC Aurora bez największych problemów pokonała Shoper (10:3). To już szóste z rzędu zwycięstwo „Różowych”, którzy póki co pewnie zmierzają po upragniony awans. Dublet Dawida Plewy i samobójcze trafienie – to wszystko, co „wpadło” po stronie przegranych. Kolejny bardzo dobry mecz rozegrał Iliia Turov. Do dubletu dorzucił jeszcze trzy asysty. Wygraną liderowi III A zapewnili jeszcze Maksym Volkov (3), Serhii Bahrii (2), Viktor Omelchuk (2) i Yevhen Albit.
MPGO Kraków – Somfy 2:2
Podział punktów
MPO Kraków było naprawdę bliskie, aby po raz drugi w tym sezonie zgarnąć komplet punktów. „Pomarańczowi” mogli poprawić nieco swoją niską, siódmą lokatę, ale wygranej w samej końcówce pozbawił ich Sylwester Dyba, ratując „oczko” dla Somfy. Asystował mu Michał Burzej, który wcześniej sam wpisał się na listę strzelców. Dla MPGO trafiali Kuba Niepsuj i Janek Rolski.
THE BLUE – CelTom 4:2
3:0 do przerwy
Do przerwy THE BLUE prowadziło 3:0, po dublecie Mariusza Kasperka i Łukasza Wróbla. Nic nie zapowiadało na to, aby „Czarno-niebiescy” mieli jakieś kłopoty z CelTomem. Tym bardziej, że po przerwie Piotrek Bawoł powiększył przewagę nad młodym rywalem. Ten się nie poddał, o korzystny wynik walczył do samego końca. Czasu i skuteczności starczyło jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki (gole Feliksa Kulki-Sobkowicza i Piotrka Zawalskiego).
zooplus – j-labs 2:1
Konkretniejsi w drugiej części
Dobrą formę trzyma zooplus. „Zieloni” po niezwykle zaciętym boju okazują się minimalnie lepsi od j-labs (2:1). Wynik meczu już w piątej minucie otworzył Mateusz Wielgosz. Przed upływem kwadransa był już remis, a zespól w niebieskich koszulkach do walki próbował poderwać Adam Jamka. Po zmianie stron okazji bramkowych nie brakowało, ale konkretniejsi byli wiceliderzy, a dokładniej Michał Stępniewski-Janowski, który zapewnia zooplus cenną wygraną.