I Liga B
Sparta – Teva 6:3
Super skuteczność
Ostatni tydzień rundy zimowej rozpoczęły zespoły Sparty zajmującej wysokie czwarte miejsce z ostatnią Tevą, która nadal ma ujemny punkt na swoim koncie. Zgodnie z oczekiwaniami lepiej rozpoczęła Sparta, Teva mogła odpowiedzieć bramką wyrównującą ale nie wykorzystała rzutu karnego. Od tego momentu Teva grała naprawdę dobrze raz za razem konstruując groźne akcje, które zazwyczaj kończone były niecelnymi strzałami. Teva grała a Sparta z niesamowitą skutecznością strzelała bramki, praktycznie każdy wypad zawodników w białych strojach kończył się bramką i do przerwy mieliśmy wynik 4:0. Po zmianie stron Sparta dołożyła dwa trafienia, obudziła się też Teva, która mając przewagę przez całą drugą część spotkania zdołała trafić do bramki rywala trzy razy, jednak Zieloni aby zacząć wygrywać muszą tak jak ich przeciwnicy nauczyć się wykorzystywać stwarzane sytuacje.
HCL Poland – Shell 2:4
Dwie różne połowy
Mecz sąsiadów w tabeli legitymujących się takim samym dorobkiem punktowym pokazał dwa różne oblicza zespołów. Pierwsza część należała do zespołu HCL, wynik już na początku otworzył Boris Tataw, a tuż przed przerwą jego koledzy podwyższyli prowadzenie. Druga połowa to już zupełnie inna historia, HCL jakby stracił pomysł na grę, nic nie udawało się Niebieskim natomiast Shell wręcz odwrotnie. Zawodnicy w żółtych strojach szybko bo w przeciągu jednej minuty dogonili przeciwnika a kolejne sto dwadzieścia sekund przyniosło następne dwa trafienia dzięki czemu Shell wygrał różnicą dwóch goli. Dzięki zwycięstwu Shell wyprzedził swojego bezpośredniego rywala wskakując na szóstą pozycję.
Geo-Zenit – Probud 4:4
Hit na remis
Trzecie i zarazem najciekawiej zapowiadające się spotkanie nie zawiodło, szybka gra, mnóstwo sytuacji podbramkowych i niesamowite zwroty akcji, którymi można by obdzielić nie jedno piłkarskie widowisko zafundowali nam zawodnicy Probudu i Geo-Zenitu. Pierwsza część za sprawą Urbańca i Arkadiusza Maśko padła łupem Probudu. Po zmianie stron zawodnicy w niebieskich strojach wzięli się do roboty, najpierw strzał w poprzeczkę, a następnie dwie zabójcze akcje przeprowadzone w dwie minuty przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść Geodetów. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, Probud najpierw wyrównał a za sprawą kapitalnej braki z wolnego Pishchevskyiego wyszedł na prowadzenie, jednak to nie był to koniec emocji – w samej końcówce Bażant ku radości kolegów doprowadził do wyrównania ratując swój zespół przed pierwszą porażką. Passa zwycięstw Geodetów musiała się kiedyś skończyć i stało się to w „najbardziej oczekiwanym" momencie.
Amway – Tauron Dystrybucja 4:6
Kacper znowu najlepszy
Amway tylko przez chwilę mógł się cieszyć z prowadzenia w tym meczu, szybko na ziemię sprowadził ich Tauron, najpierw doprowadzając do wyrównania by przed przerwą prowadzić już różnicą dwóch goli. Zmiana stron przyniosła kontynuację popisowej gry Tauronu, Kacper Kęska dyrygujący poczynaniami swojego zespołu ze środka pola rozgrywał świetne zawody i głównie dzięki jego postawie i bramce na 5:1 zawodnicy w białych strojach w pewnym momencie prowadzili różnicą czterech bramek. Jednak zbytnie rozluźnienie Tauronu i sportowa złość Amwaya doprowadziły do stanu w którym zespoły dzieliły zaledwie dwa trafienia, Niebiescy nie zdołali jednak doprowadzić do wyrównania ulegając wyżej notowanemu przeciwnikowi.
Biesiada z „Hudym Smalcem" – KDWT 4:2
„Bułka z Masłem" dla Biesiady
Na zakończenie pierwszej rundy piłkarskich zmagań z I ligą B spotkały się zespoły zajmujące miejsca po przeciwległych stronach tabeli, Biesiada na najniższym stopniu podium, KDWT na trzecim miejscu od końca. Biesiada otworzyła wynik spotkania ale KDWT szybko odpowiedział bramką wyrównująca, zacięta pierwsza połowa zakończyła się jednak prowadzeniem Biesiady po dwóch bramkach Zawalonki. Bez większego wysiłku Biesiada w drugiej połowie pokonała KDWT prezentując się przy przeciwniku lepiej pod każdym względem. Pewne prowadzenie różnicą czterech bramek w końcowych fragmentach uśpiło nieco obronę zawodników w białych strojach dzięki czemu KDWT zdołało jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki.
II Liga A
MPEC - Visiona 2:4
Pierwsze punkty Visiony
Historyczne zwycięstwo zawodników w białych strojach stało się faktem... Visiona od samego początku narzuciła swoje warunki gry, którym MPEC kompletnie nie był w stanie sobie poradzić. Koncertowe zawody rozegrał Łukasz Łepecki, zdobywca trzech bramek dla Visiony i to właśnie dzięki temu hat-trickowi Biali zapisują na swoim koncie dziewicze, trzy punkty. Za tydzień Visiona zmierzy się z zespołem A.S.A. Czy będzie to udany rewanż za wysoką porażkę w pierwszej kolejce przekonamy się w przyszłej serii gier.
A.S.A – Lemar/Gazownicy Krakowscy 5:3
A.S.A z trzema oczkami
Największym zagrożeniem dla zawodników w granatowych strojach nie są rywale, lecz paradoksalnie oni sami. Duża ilość indywidualistów i zawodników o sporych umiejętnościach technicznych nie pozwala na dobre zgranie drużyny jak i zespołowe akcje. Wielokrotnie zawodnicy tej ekipy wdają się w niepotrzebne dryblingi, które kończą się kontrami rywali. Taka sytuacja miała miejsce w starciu z Gazownikami. A.S.A prowadziła już 3-0 by stracić ten dorobek w kilka minut. Na szczęście dla Granatowych, zawodnicy otrząsnęli się szybko i ze stanu 3-3 doprowadzili do końcowego rezultatu 5-3.
Extend Vision – LGBS 6:3
Pełna kontrola
Zawodnicy w szarych koszulkach przez cały przebieg meczu kontrolowali wydarzenia na boisku. Mecz został rozstrzygnięty już w pierwszej odsłonie, na którą Extend schodził z czterobramkową zaliczką. Po przerwie obudzili się Granatowi, lecz było to za mało na dobrze dysponowanych graczy Extend Vision. W zespole Szarych wyróżniali się dwaj zawodnicy i to oni w głównej mierze przyczynili się do zwycięstwa nad LGBS. Byli to: Karol Szot oraz Grzegorz Domek, którzy łącznie zdobyli pięć bramek.
Auchan Polska – Capgemini 1:3
Biali liderem
Bardzo ważny egzamin zdali zawodnicy Capgemini... Auchan to po Taksówkarzach chyba najbardziej wymagający rywal w II Lidze A, a zawodnicy w Białych strojach zgarnęli pełną pulę w starciu właśnie z tak groźnym przeciwnikiem. Lepiej weszli w to spotkanie gracze Auchan – Ziółko już w pierwszych minutach otworzył wynik spotkania. Biali odpowiedzieli dopiero w końcówce pierwszej odsłony, a wyrównującą bramkę zdobył Stachura. Druga połówka zdecydowanie należała do czarnych... Maciej Dąbroś szybko wyprowadził swój zespół na prowadzenie, co spowodowało że Auchan musieli się otworzyć i zagrać bardziej odważnie. Taka gra Czarnych sprokurowała kilka groźnych kontr, a jedną z nich na bramkę zamienił Jakub Muchajer.
Revo Drink Team – iCar II 1:0
Sensacja
Przedostatni w tabeli zespół Revo podejmował liderujących Taksówkarzy. Miał to być spacerek dla Żółtych, lecz wydarzenia na boisku pokazały jak bardzo wszyscy się mylili. W 10 minucie pierwszej połowy Paweł Nowak otworzył wynik spotkania i zapachniało sensacją. Taksówkarze atakowali, lecz ich ofensywne akcje nie przynosiły wymiernych efektów w postaci bramek. Ogromne brawa należą się Robertowi Feretowi – bramkarz Czarnych wielokrotnie ratował swoją ekipę genialnym paradami i to głównie dzięki niemu Revo dopisuje trzy oczka po starciu z iCarem.