YesSport I Liga A
Krakow Airport Taxi - ALIOR Bank 2:9
Nie ma mocnych na Łuczaka
Show w tym spotkaniu skradł jeden zawodnik – Maciej Łuczak. Zawodnik z numerem 23 na plecach pokonał bramkarza Taksówkarzy aż siedmiokrotnie, co pozwoliło Aliorowi na okazałe zwycięstwo. Biali nie byli w stanie przeciwstawić się bardzo dobrej grze Bankowców, którzy do przerwy prowadzili już 4-0. Po zmianie stron, Alior dołożył kilka kolejnych bramek, które przypieczętowały ogromną przewagę tego zespołu.
VSoft vs. State Street II 1:3
Spora niespodzianka
Pierwsze minuty to kilka ciekawych sytuacji pod obiema bramkami lecz czujni pozostawali bramkarze oby zespołów. Otwarcie wyniku nastąpiło dopiero w 16 minucie za sprawą Roberta Najacha. Minutę później Florek podwyższył i na przerwę Pomarańczowi schodzili w bardzo dobrych humorach. Druga połówka to popis bramkarza State Street – Łukasza Kotarskiego, który wielokrotnie ratował swoją ekipę przed stratą bramki. Zawodnicy w żółtych strojach nie zdołali go pokonań, gdyż jedyna bramka dla VSoftu to samobójcze trafienie jednego z zawodników State.
ggmedia.pl vs. J&J Skotnki 5:0
Zgodnie z planem
Lider grał dwa spotkania z rzędu zatem musiał oszczędzać siły na kolejny mecz – zaległy z Kompanią, który w teorii miał być trudniejszym zadaniem. ggmedia wyszli na prowadzenie w 10 minucie, by 2 minuty później prowadzić już dwiema bramkami. W samej końcówce pierwszej połowy, Błękitni zdobyli jeszcze jedno trafienie i do przerwy rezultat spotkania został ustalony. W drugiej odsłonie było widać rozważną grę i oszczędzanie sił ze strony ggmedia, co miało bezpośrednie przełożenie na jedynie dwie zdobyte bramki w tej części gry.
Kompania Piwowarska vs. ggmedia.pl 2:0
Kompania z kompletem punktów w zaległym spotkaniu
Drugi mecz lidera okazał się bardzo trudną przeprawą… Kompania prowadziła do przerwy 1-0 za sprawą niezawodnego Piotra Kapusty. Wynik mógł być remisowy, lecz Błękitni przestrzelili rzut karny. Druga połowa owocowała w kilka groźnych okazji pod obiema bramkami, lecz bramkarza pozostawali z czystymi kontami w tej odsłonie. Sytuacja zmieniła się dopiero w samej końcówce, gdy drugą swoją bramkę zdobył Piotr Kapusta.
DiscoverCracow vs. Especto 3:6
Pewna wygrana Especto…
…chociaż nie cały czas było tak kolorowo. Discover wyszli na prowadzenie w 6 minucie, lecz dwie bramki Especto pozwoliły zawodnikom tego zespołu zejść na przerwę w wyśmienitych nastrojach. Pierwsza część drugiej połowy to typowa wymiana: cios za cios. Discover za wszelką cenę nie chcieli dopuścić do dwubramkowej przewagi rywali. Dopiero w końcowym etapie spotkania Especto podkręcili tempo i przypieczętowali swoje zwycięstwo dwoma trafieniami.
__________
III Liga A
Mostostal Kraków – Pegasystems 3:4
Pegasystems sprawcą niespodzianki
Goście ośmieszyli przedmeczowych specjalistów, którzy w starciu z Mostostalem nie dawali im większych szans, odnosząc w pełni zasłużone zwycięstwo. Gospodarze przespali pierwszą połowę, którą przegrali 1:3 i była to jedna z przyczyn ich porażki. Po zmianie stron faworytom udało się co prawda doprowadzić do remisu, ale na 2 minuty przed końcem szalę zwycięstwa na korzyć Pegasystems przechylił Karol Machnicki. Goście zaprezentowali w tym meczu determinację oraz wielką wiarę w zwycięstwo, czym kompletnie zaskoczyli Mostostal, który z dobrze nastawionym rywalem kompletnie nie umiał sobie poradzić.
Salumanus – Alexmann 1:13
Ułatwione zadanie
Już na starcie tego spotkania goście otrzymali handicap, z którego skrzętnie skorzystali. Salumanus pojawił się tego wieczora w 6-osobowym składzie i w starciu z silnym rywalem nie miał najmniejszych szans. Zwycięzców do triumfu poprowadził Anthony Schacherer, który zakończył mecz z 4 golami i 5 asystami. Lewoskrzydłowy Alexmanna jest w ostatnich tygodniach w niewiarygodnej dyspozycji, tydzień w tydzień prezentując ogromne umiejętności. Wydarzeniem meczu było opuszczenie bramki przez Dariusza Kozyrę. Wobec wysokiego prowadzenia goalkeeper gości postanowił spróbować swoich sił w polu, ale na listę strzelców wpisać się nie zdołał.
Kolorysta.pl – BWI Group 5:1
Jednostronny hit
Kolorysta.pl nie dał szans BWI i jest pierwszą drużyną, która w tym sezonie pokonała „niebieskich”. Goście przeżywają obecnie bardzo trudne chwile. Przed tygodniem stracili pierwsze ligowe punkty, teraz doznali pierwszej porażki. Starcie z bezpośrednim rywalem do mistrzostwa zaczęło się jednak dla nich bardzo dobrze, bo od gola dającego prowadzenie, ale gospodarze szybko odpowiedzieli i kontrolowali boiskowe wydarzenia aż do końcowego gwizdka sędziego. Na szczególną pochwałę w zwycięskiej ekipy zasłużyli bracia Iwachów. Rośli zawodnicy gospodarzy byli nie do zatrzymania, a ich postawa była kluczem do końcowego zwycięstwa Kolorysty. Ozdobą spotkania było trafienie na 1:1. Z głębi pola długą piłkę w pole karne BWI posłał Piotr, a Paweł efektownym strzałem głową nie dał szans bramkarzowi. Po tym zwycięstwie Kolorysta.pl wskoczył na pozycję lidera i teraz to on rozdaje karty.
EY- REN-BET 1:2
Skuteczniejsi
Po bardzo wyrównanym spotkaniu REN-BET pokonał EY 2:1. O końcowym wyniku zadecydowała skuteczność pod bramką rywala, gdyż sytuacji zarówno z jednej, jak i z drugiej strony było multum. Lepiej w mecz weszli goście, którzy raz po raz meldowali się w polu karnym „żółtych”, a prowadzenie swe przekuli na dwubramkowe prowadzenie. Prowadzenie jednak lekko ich zdekoncentrowało przez co coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić znajdujący się na debecie gospodarze. Ich starania przyniosły skutek i zrobiło się tylko 1:2. W końcowej fazie spotkania EY atakował z furią, ale żadnej ze stworzonych sytuacji wykorzystać się nie udało i to REN-BET mógł się cieszyć po końcowym gwizdku sędziego.