Korporaci - Kraksport/Polwar 2:8
Zabawa Kraksportu
Przyjemnie rozpoczęli weekend gracze Kraksport/Polwar. W starciu z Korporatami zagrali na dużym luzie, momentami nawet zbyt dużym, odnosząc przekonujące zwycięstwo. Korporatom było w tym starciu bardzo ciężko, sytuacji mieli jak na lekarstwo, a rywal kompletnie ich zdominował. Świetną partię w barwach zwycięskiej ekipy zaliczył Tomasz Zieliński. Napastnik ten do trzech goli dołożył 3 asysty, imponując spokojem w sytuacjach podbramkowych. Za tydzień gości czeka bardzo trudny sprawdzian, gdyż rywalem będzie przewodzący tabeli z kompletem punktów Platinet. Grając z taką pasją jak w starciu z Korporatami jest szansa na korzystny rezultat w hicie następnej kolejki.
Cisco - Kolporter II 5:2
Przeciwności losu niestraszne gladiatorom z CISCO
Brak najlepszego zawodnika, brak nominalnego bramkarza, wreszcie kontuzja i gra w osłabieniu przez prawie 30 minut. Wydawać by się mogło, że wszystko co najgorsze spadło tego wieczora na Cisco. Ambitni i waleczni gracze w białych koszulkach nic sobie jednak z tego nie robili, stawili czoła przeciwnościom losu i pokonali Kolporter 5:2. O wyniku zadecydowała końcówka spotkania. "Pomarańczowi" prowadząc 2:1 kontrolowali mecz, ale gospodarze nie zamierzali się poddawać. Na bramkę gości sunął atak za atakiem, a bezradny Paweł Nogalski raz po raz mobilizował partnerów do twardszej walki. Cisco do triumfu poprowadził Artem Tkachov, który pod nieobecność Jana Węgrzyna wcielił się w rolę egzekutora i hattrickiem przechylił szalę zwycięstwa na korzyść "białych".
EC Engineering - Lanster 8:4
Golmento i spółka lepsi od Lanstera
Grając cały mecz w sześcioosobowym zestawieniu nie jest łatwo przeciwstawić się takiej drużynie jak EC Engineering. Goście z Maciejem Wejnerem w bramce robili co mogli, ale koniec końców musieli uznać wyższość rywala. Kolejną kapitalną partię zaliczył Maciej Golmento, który jest prawdziwym liderem "pomarańczowych". Hattrick i dwie asysty mówią samie za siebie. Na pochwałę zasłużył również Jarosław Bielach. Doświadczony napastnik Lanstera absorbował uwagę defensywy rywala, walczył za dwóch i rozegrał kolejne już dobre spotkanie. Przewaga gospodarzy uwidoczniła się po przerwie, kiedy to szaleńcze szarże raz po raz sunęły w kierunku bramki gości. Ostatecznie EC wygrało 8:4 i czeka na przyszłotygodniowe starcie z Cisco.
Sappi - Deutsche Bank 2:4
Zaczęli grać dopiero po przerwie
Dla Sappi był to debiut w rozgrywkach Biznes Ligi i pomimo porażki trzeba przyznać, że zawodnicy gospodarzy pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie. W pierwszych dwudziestu minutach zdominowali oni Deutsche Bank i pewnie prowadzili 2:0. Po przerwie nastąpił jednak zdecydowany szturm bankowców, którzy nie wyobrażali sobie straty punktów z debiutantem. Przygaszony w pierwszej połowie Łukasz Gręda po zmianie stron dał popis skuteczności i zapisał na swoim koncie kolejny hattrick w lidze. Wydawało się, że Sappi wiele sił włożyło w pierwszą część gry i w drugiej odsłonie zwyczajnie brakło im "pary". Frycowe każdy musi zapłacić ;)