II LIGA B
Coca-Cola – iCar 0:14
Spotkanie trzeciej drużyny tabeli z wiceliderem na papierze zapowiadało się bardzo ciekawie. Czerwoni jednak nie potrafili nawet w części dotrzymać kroku iCarowi, a główną przyczyną tego były problemy kadrowe zespołu. Co prawda gospodarze wystąpili już w pełnym, siedmioosobowym składzie, lecz daleko mu było do zestawienia optymalnego. Goście, mając w swoim składzie asa atutowego – Marka Mazurka bez większych kłopotów radzili sobie z defensywą przeciwników, lecz mieli kłopoty ze skutecznością, w efekcie czego do przerwy prowadzili „tylko" 3:0. Po zmianie stron z kolei całkowicie już zdominowali boiskowe poczynania. Dało to efekt w postaci zaaplikowania przeciwnikom aż jedenastu goli. Ostatecznie więc Coca-Cola musiała przełknąć gorycz upokarzającej porażki nie trafiając ani razu. W zespole gości najskuteczniejszy był, tradycyjnie Marek Mazurek, strzelec pięciu goli. Hat-trick zanotował Dariusz Janiszyn, po dwa gole strzelili Łukasz Szmit, Kamil Janiszyn i Łukasz Wojciechowski.
ZDANIA – Gazownicy Krakowscy 2:2
W spotkaniu dwóch ekip, które nie mogą być nadal pewne utrzymania byliśmy świadkami sporych emocji. Wzmocniony zespół gospodarzy podejmował granatowych, którzy wspomnienie o nienajlepszym starcie sezonu mają chyba za sobą. Wejście w mecz ZDANIA było jednak imponujące: dwa szybkie trafienia Sebastiana Biela spowodowały, że Gazownicy zmuszeni byli do odrabiania strat. Przyparci do muru, ruszyli do ataków i przejęli inicjatywę, lecz przed zmianą stron ich wysiłki spełzały na niczym. Straty udało się odrobić dopiero po przerwie, kiedy to podmęczeni biali nie byli w stanie dotrzymać kroku rywalom. Trafienia Sebastiana Kroka i Krzysztofa Kozioła dały zatem granatowym remis 2:2, który jednak jest dla nich wynikiem poniżej oczekiwań. Rewanż za porażkę w pierwszej rundzie nie okazał się być pełnym sukcesem.
OSTC – Extend Vision 7:2
W kończącym kolejkę spotkaniu pomiędzy OSTC a Extend mieliśmy wyraźnego faworyta. Był nim zespół fioletowych, którego postawa pozwala mu nadal mieć nadzieje na miejsce na podium. Przedmeczowe przypuszczenia w pełni się potwierdziły. OSTC dominowało od pierwszej minuty, szybko strzelając swojego pierwszego gola. Jeszcze przed przerwą, grając efektownie i widowiskowo, dołożyło kolejne trzy i de facto zapewniło sobie triumf w spotkaniu. Szarzy, bezradni w pierwszej połowie, po zmianie stron nieco się przebudzili, próbując zaatakować. Lekkie rozluźnienie, jakie wkradło się w szeregi obronne gospodarzy i ambitna postawa szarych pozwoliła im na strzelenie dwóch goli. Goli, na które jednak fioletowi odpowiedzieli kolejnymi trzema trafieniami. W przeciągu całego meczu ich przewaga nie ulegała wątpliwości, a zwycięstwo jest w pełni zasłużone. Po golach Jacka Mindziaka, Damiana Pospuły, Jerzego Kornasia, Piotra Piętki, Marcina Pietrzyka oraz Pawła Piętki (2) z trzech oczek cieszy się OSTC, podczas gdy Extend musi poważnie się martwić o ligowy byt. Na osłodę pozostają mu jedynie bramki Rafała Farana oraz Radosława Adamskiego.
II LIGA C
KDWT - Motorola 8:6
Ostatnie spotkanie dnia przyniosło prawdziwy festiwal goli, z którego zwycięska wyszła ekipa KDWT. Mecz niedobrze ułożył się dla Motoroli, która szybko została zmuszona do gonienia wyniku. Gole Tomasza Jakubczyka i Mariusza Kwiatka ustawiły spotkanie. Co prawdajeszcze w pierwszej odsłonie gola kontaktowego zdobyła Mateusz Pączek, jednak po przerwie głównie za sprawą Dawida Witko KDWT odjechało rywalom na kilka goli. Snajper KDWT w całym spotkaniu zdobył 5 goli i zaliczył 2 asysty. Motorola walczyła do ostatniej minuty o korzystny wynik, ale 4 gole niezawodnego Macieja Piaseckiego to było tego dnia za mało by pokonać rywali. Ostatecznie wynikiem znanym bardziej z rozgrywek hokejowych KDWT pokonuje Motorole i wskakuje na fotel lidera.
Rosa - Taxcare 3:2
Kolejne tego dnia wyrównane spotkanie, które roztrzygnęło się w drugiej odsłonie, a które obfitowało w sytuacje podbramkowe. Pomimo, zę w pierwszej odsłonie zobaczyliśmy jedynie dwa gole to wynik mógł być znacznie wyższy, piłka po strzałach zawodników Taxcare wielokrotnie zmierzała w światło bramki, natomiast Rosa odpowiadała uderzeniami, po których futbolówka kilkukrotnie zatrzymywała się na słupku lub poprzeczce. W drugiej połowie mecz nadal był wyrównane, jednak zespoły bardziej się otworzyły. Walka cios za cios okazała się szcześliwsza dla Rosa, która była nieznacznie lepsza. Duża w tym zasługa Andrzeja Paszkiewicza, który ustrzelił hattricka.
KPR - Nafta-Hostel Deco 12:0
Spotkanie, na którym swoje piętno odcisnęła kontrowersyjna decyzja sędziego, który pochopnie wyrzudził z boiska Adriana Stanisza z KPR. Po tym zdarzeniu "ratownicy" zdecydowanie spuścili z tonu i zostali rozstrzelani przez agresywnie nastawionych tego dnia rywali. Zespół Nafty często doskakiwał z wysokim pressingiem do rywala co wybijało z rytmu niebieskich. Efektem 12 zdobytych goli przez drużynę, której kapitanem jest Adam Mróz i zdecydowane zwyciestwo. Zespół KPR próbował kontratakować, ale kilka groźnych strzałów to było wszystko na co było go stać w tym dniu. Trzy gole i dwie asysty zaliczył najlepszy gracz meczu, Paweł Brud.
HCL Poland - ProEko 2:4
Kolejne spotkanie o przysłowiowe "sześć punktów", których w nieprzewidywalnej II Lidze C nie brakuje. Pierwsza połowa zakończona wynikiem remisowym (1:1), natomiast druga odsłona uwidoczniła przewagę doświadczonej drużyny ProEko, która zdobyła trzy gole, a dała sobie strzelić zaledwie jednego i odniosła "bezcenne" zwycięstwo, dzięki czemu dołączyła do grona drużyn walczących... o tytuł. Świetnie poczynaniami "zielonych" dowodził Bartosz Suski, zawodnik dobrze znany czasów, gdy ProEko było czarnym koniem Kraksport Extraklasy. Na formę HCL Poland znaczący wpływ miał brak liderów zespołu w osobach Fabio Diasa i Carlo Mollici.