Ilość poszła w jakość...

I Liga B

Rosa - Shell 3:3

Wyrównane spotkanie...

Od początku spotkania Shell rozpoczął atak na bramkę przeciwnika. Wymieniając wiele podań, szybko przemieszczał się pod bramkę Rosy. Przeciwnicy skupili się jednak na defensywie i to oni po szybkim kontrataku wyszli na prowadzenie. Shell zdołał odrobić stratę i do końca pierwszej połowy utrzymywał się wynik remisowy. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Po wyrównanym spotkaniu, obie drużyny podzieliły się punktami.

IP GBSC Kraków - A.S.A. 4:1

Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić...

Wynik końcowy nie oddaje rywalizacji na boisku. Całe spotkanie było bardzo wyrównane i twarde. A.S.A w tym meczu stworzyła sobie bardzo wiele sytuacji, lecz nie potrafiła wykorzystać swoich szans. Łatwo dochodziła do okazji bramkowych, ale popisywała się totalną nieskutecznością pod bramką przeciwnika. IP GBSC Kraków spokojnie wyczekiwał na błędy przeciwnika. Nieliczne akcje ofensywne okazały się bardzo skuteczne i to gracze w zielonych koszulkach zgarniają komplet punktów.

HLD - IBM 3:3

Bramka z nożyc w ostatniej sekundzie!!!

Obie drużyny poszły na wymianę ciosów i spotkanie mogło się zakończyć każdym wynikiem. Każda z drużyn, gdy wychodzila na prowadzenie nie potrafiła go utrzymać na dłuższą chwilę. Przez większą część spotkania utrzymywał się wynik remisowy. Kilka minut przed końcem spotkania HLD wyszło na prowadzenie. Gdy wszystko wydawało się jasne, sędzie podyktował w ostatniej akcji meczu rzut rożny dla IBM. Po zamieszaniu w polu karnym, Paweł Nawrocki pięknym uderzeniem  uratował punkt dla swojej drużyny.

Rigor Mortis - HSBC 0:1

Popis nieskuteczności....

Obydwie drużyny postawiły na ofensywę, ale takie nastawienie nie przynosiło wymiernych efektów w postaci goli. Każda akcja przynosiła zagrożenie bramkowe, lecz pod bramką obie drużyny uderzały bardzo niecelnie lub bramkarze popisywali się świetnymi interwencjami. Zlotą bramkę na wagę 3 punktów zdobył w tym spotkaniu Piotr Szuba i to za jego sprawą HSBC zgarnęło komplet punktów.

Revo Drink Team - Polplast 7:2

Spokojna wygrana...

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Niewiele akcji, twarda gra w środku i w ten sposób pierwsza odsłona zakończyła się wynikiem remisowym. W drugą część spotkania bardzo mocno wszedł Revo drink Team. Gracze wspomnianego zespołu uż w ciągu minuty zdołali strzelić dwie bramki przeciwnikowi. Polplast chciał szybko odrobić straty lecz grał bardzo niedokładnie. Revo wykorzystując błędy przeciwnika powiększył swój dorobek bramkowy i spokojnie wygrał ten mecz.

II Liga C

Rolls-Royce - Nidec 4:5

Ostry mecz

Piątą kolejkę w II lidze grupa D zaczął mecz między zespołem Rolls-Royce a Nidec. Starcie od pierwszej minuty nabrało szybkiego tempa i już kilka minut po rozpoczęciu Nidec wyszedł na prowadzenie po fenomenalnej kontrze. Gospodarze postanowili szybko się odpłacić i 40 sekund później zdobyli bramkę kontaktową. Wiedzieliśmy już, że będzie to świetny mecz. Ekipa Nidec postawiła na kontrataki i ku zdziwieniu wszystkich, większość kończyła się bramką. Do przerwy zieloni wygrywali 4:1. Druga część zaczęła się bardzo agresywnie, mnóstwo nerwów, krzyków i przewinień po obu stronach boiska. Zespół Rolls-Royce wziął się w garść i po szybkich trzech bramkach doprowadził do wyrównania. Emocje sięgały zenitu, wiadome było że strzelec ostatniej bramki zapewni swojej drużynie zwycięstwo. Tym razem padło na Nidec i to oni zgarnęli 3 punkty.

Dragon – SSC 9:3

Rywale rozbici

Mecz obie drużyny rozpoczęły spokojnie, od kilku kontrolnych strzałów z których tylko jeden znalazł drogę do bramki. Udało się to zespołowi Dragon już w drugiej minucie spotkania. Później kilka minut oglądaliśmy zaciekłą walkę w środku pola, co przełożyło się na gola kontaktowego dla SSC. Wydawać by się mogło, że będzie to równy mecz, jednak Dragon nie pozostawił żadnych wątpliwości. Na przerwę schodzili z dwubramkową przewagą, po przerwie skutecznie niszczyli przeciwnika raz za razem. Warto podkreślić niesamowitą tego wieczoru formę Bartłomieja Marony, który umieścił piłkę w siatce aż cztery razy.

nc+ - Colorex 9:3

Pogrom nc+

Spotkanie dwóch mocnych drużyn, gdzie bardzo dobrze widać doświadczenie i zgranie. Nc+ chcieli powtórzyć wysoki wynik z ostatniego meczu i udało im się to znakomicie. Pierwszą bramkę zdobyła ekipa Colorex, dwie minuty później doszło do wyrównania wyniku. Do przerwy widzieliśmy tylko tyle goli i nic nie zapowiadało tego, co zdarzyło się w drugiej połowie. Gospodarze raz za razem punktowali rywala, zanim Colorex zdołał strzelić kolejną bramkę, stracił ich aż siedem. Bezradni w tym meczu nie zdołali podnieść się z kolan cały mecz zakończył się wynikiem identycznym jak w spotkaniu przed nimi.

Sterling – LGBS 3:4

Uszli z życiem

Czwarte spotkanie w tej kolejce to starcie ekip Sterling w zielonych koszulkach oraz LGBS w granatowych. Pierwszego gola zobaczyliśmy dopiero w 10 minucie meczu, przedtem starcie obu drużyn było mocno wyrównane i nikt nie mógł powiedzieć, że posiada widoczną przewagę na boisku. W dwunastej minucie mieliśmy już 2:0 dla LGBS, jednak do końca pierwszej części spotkania Sterling doprowadził do remisu. W drugiej połowie na bramki czekaliśmy jeszcze dłużej, jednak końcówka spotkania wynagrodziła nam to. W dziewiętnastej minucie mieliśmy remis 3:3 i obie drużyny w nerwach starały się zdobyć zwycięską bramkę. Minutę przed końcowym gwizdkiem zespół LGBS pokonał bramkarza i zapewnił sobie trzy dodatkowe punkty w tabeli.

Nem-Bud – Pegasystems 7:0

Ilość i jakość

Ostatni mecz tej kolejki rozegrał Nem-Bud oraz Pegasystems. Gospodarze klasycznie w licznym, czternastoosobowym składzie od pierwszego gwizdka starali się zdominować rywali, ponieważ trzy oczka w tym meczu dawały im pozycję lidera z kompletem 9 punktów. Trzy dość szybkie bramki w pierwszej połowie spotkania dały gospodarzom niesamowitą pewność siebie. W drugiej odsłonie na boisku widać było drużynę pewną siebie, walczącą o każdą piłkę i rozgrywającą piłkę tak, że przeciwnik nie miał nic do zaoferowania.

II Liga D

Nokia - Luxoft 6:2

Czarna seria Luxoftu trwa...

Mecz od samego początku zapowiadał się łatwy dla Nokii - Luxoft pojawił się bez zmian i w dodatku bez bramkarza. Po trzech szybkich bramkach, z których dwie zdobył Andrzej Kyś Nokia rozluźniła się, przez co do przerwy nie zobaczyliśmy żadnej bramki. Zaledwie minutę po wznowieniu gry Luxoft zdobył swoją pierwszą bramkę, która rozbudziła gospodarzy, którzy chwilę później odpłacili się tym samym. Wynik zamknęła bramka Pawła Kiermasza na 6:2, przez co Nokia zgarnęła zasłużone trzy punkty.

BWI Group - JR Holding 2:4

Przez chwilę mieli kontakt

Spotkanie ósmego BWI Group z trzecim JR Holding rozpoczęło się dosyć spokojnie, a pierwsza bramka padła dopiero w dwunastej minucie na rzecz dzisiejszych gości. Jednak niespełna dwie minuty później gospodarze wyrównali wynik z wykonania rzutu karnego po wślizgu zawodnika JR Holding w polu karnym. Pomimo tego przez błąd zawodnika w białej koszulce, który „zaliczył" bramkę samobójczą, goście w siedemnastej minucie ponownie wyszli na prowadzenie. Kolejne bramki zobaczyliśmy dopiero na dziesięć minut przed końcem i pomimo, że BWI Group złapało kontakt, to Jakub Skucham który otworzył wynik tego meczu, również go zamknął na 2:4.

ZasadaAuto.pl - CMI 5:3

Pewne trzy punkty

Pierwszą bramkę w tym wyrównanym meczu zdobył Wojciech Piech dla Zasadaauto.pl już w trzeciej minucie meczu, a Lukasz Tylek kilkanaście minut później powiększył przewagę niebieskich do dwóch bramek do zera. CMI w osiemnastej minucie meczu złapało kontakt, by w trzy minuty po przerwie wyrównać wynik. Pomimo tego to niebiescy zarysowali swoją przewagę strzelając kolejne trzy bramki, którymi pewnie zgarnęli trzy punkty za ten mecz.

PKO Bank Polski - eventovo.pl 3:4

Wpadka lidera

Spotkania takie jak te zawsze zapowiadają sporo emocji. Lider tabeli PKO Bank Polski podjął beniaminka - czwarte eventovo.pl. Zespoły od pierwszych minut rozpoczęły zaciętą walkę o punkty, skutkiem czego była gra głównie na środku boiska. Wynik otworzył Jacek Dziduszko bramką w dziesiątej minucie meczu, jednak dobrze dysponowani goście zaledwie cztery minuty później wyrównali wynik. Do przerwy widzieliśmy remis 2:2 a zaraz po niej zawodników w bordowych koszulkach, którzy coraz wyraźniej zarysowywali swoją przewagę do 35 minuty prowadząc 4:2. Po ostatniej bramce eventovo.pl Jacek Dziduszko złapał kontakt, lecz gospodarzom nie starczyło sił ani czasu na wyrównanie wyniku.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Kamil Dulański

Masz pytania? Porozmawiaj Administracja rozgrywek
T: +48 505 200 998 biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Grafika || Video
Social media
Sprzedaż strojów
T: 530 713 312 t.duda@biznesliga.pl Zadaj pytanie