I Liga A
Pod kontrolą...
ggmedia.pl – Kraków Airport Taxi 3:0
Zespół ggmedia.pl pewnie pokonał Kraków Airport Taxi. Błękitny byli stroną przeważającą, lepiej operowali piłka i trzy spośród wielu stworzonych okazji zdołali zamienić na bramki. Dodatkowo pewnie w bramce ggmedia.pl spisywał się Krzysztof Greniewicz. W końcówce spotkania doszło do niepotrzebnego spięcia, w wyniku którego boisko z czerwoną kartką opuścił doświadczony Marek Baster.
Lider zatrzymany...
Kompania Piwowarska – J&J Skotniki 1:4
Kapitan Kompanii Jacek Wypasek, nie mógł uwierzyć w to, co jego drużyna prezentowała w tym spotkaniu. Kompania Piwowarska w niczym nie przypominała drużyny z poprzednich spotkań. W drużynie czerwonych pełno było niedokładności i brakowało pomysłu na rozmontowanie obrony rywala. Na przeciwnym biegunie znalazła się tego dnia ekipa ze Skotnik, która świetnie operowała futbolówką i była zdyscyplinowana od pierwszej do ostatniej minuty. Zespół J&J w pełni zasłużenie pokonał faworyta i z dużą dawką pozytywnego zastrzyku patrzy w przyszłość.
Wymęczone zwycięstwo...
Especto – Vsoft 2:1
Especto było stroną przeważającą, ale długo z tego faktu nic nie wynikało. Po strzale z rzutu wolnego Tomasza Niedojada to Vsoft wyszedł na prowadzenie, po czym zamknął się na własnej połowie. Biali długo nie mieli pomysłu na rozmontowanie rywala. Szczęśliwy „centrostrzał" Marcina Ciepłego dał wyrównanie Especto. Druga odsłona nie przyniosła zmiany obrazu gry. Na dwie minuty przed końcem drugiej połowy, w polu karnym przytomnie odnalazł się Rafał Siemiński, zapewniając Especto komplet punktów.
Odjechali w drugiej połowie...
State Street II – Alior Bank 1:6
Alior Bank pewnie pokonuje State Street II i ucieka ze strefy spadkowej. Bankowcy byli niezwykle zmotywowani w tym spotkaniu i postawili nie do przebicia, znanej z nieustępliwości drużynie State Street II. O ile pierwsza odsłona była dość wyrównana to druga już zdecydowanie padła łupem Alior Banku. Po raz kolejny w tym sezonie w bramce bankowców z musu znalazł się Michał Cierniak i również tym razem nie zawiódł swojego zespołu.
III Liga A
EY - Google 2:8
Wynik gorszy od gry
Rezultat tego spotkania mógłby wskazywać na ogromną przewagę Google'a i bardzo łatwe zwycięstwo. Tak jednak nie było, a o wysokiej porażce zadecydował głównie brak etatowego bramkarza. Długo na tablicy wyników utrzymywał się remis 1:1 i dopiero końcówka pierwszej połowy przyniosła dwubramkowe prowadzenie "czarnych". Po zmianie stron przewaga gości była już bardziej wyraźna, co zaowocowało kilkoma golami. Motorem napędowym Google'a był duet: Marcin Filip - Przemysław Drochomirecki, z którym defensywa EY'a kompletnie sobie nie radziła.
Kolorysta.pl - Alexmann 2:2
Hit na remis
Prawdziwy pokaz walki i determinacji zaserwowały nam obie ekipy. Alexmann 2 razy prowadził, ale gospodarze za każdym razem skutecznie odpowiadali. Po remisie 1:1 w pierwszej części do zdecydowanych ataków ruszyli gospodarze. Raz po raz kotłowało się pod bramką rywala, ale na wynik nie miało to najmniejszego przełożenia. Wreszcie z jedną z nielicznych kont wyszli goście i...objęli prowadzenie. Strzelony gol wpłynął na nich pozytywnie i pozwolił na przejęcie inicjatywy. Gdy wydawało się, że za chwilę padnie 3 gol do siatki trafił Dariusz Jania dając remis Koloryście. Remis z którego najbardziej ucieszyło się BWI...
Salumanus - KPR 2:6
Osłabieni, ale ambitni
Widząc 6-osobowy skład gospodarzy można było spodziewać się łatwego zwycięstwa KPR-u. Nic takiego jednak nie miało miejsca, a Salumanus pomimo porażki za swoją ambicję zasłużył na pochwałę i słowa uznania. W pierwszej części nie było widać zdecydowanej przewagi gości, którzy nie potrafili wykorzystać faktu, że grają w przewadze. Zmiana stron przyniosła mądrość w ich poczynaniach i zamiast bezsensownych strzałów z trudnych pozycji pojawiły się koronkowe akcje i próby "wyklepania" rywala. Ostatecznie KPR wygrał 6:2, ale ze swojej gry nie może być do końca zadowolony.
Mostostal Kraków - REN-BET 3:2
Skuteczna pogoń Mostostalu
Grając jedne ze swoich najlepszych spotkań w sezonie REN-BET wraca do domu z niczym. Niestety taka jest piłka i nie zawsze za dobrą grę nagradza punktami. W pierwszej połowie goście przypominali Atletico Diego Simeone. Nieustępliwe i agresywne na każdym metrze boiska.Mostostal z tak usposobionym rywale kompletnie nie umiał sobie poradzić i w pełni zasłużenie przegrywał do przerwy 0:2. Po zmianie stron gospodarze się przebudzili i ruszyli do odrabiania strat. Na kilka minut przed końcem wyrównali stan meczu na 2:2 i stał się jasne, że ten kto strzeli kolejnego gola wygra mecz. Fenomenalnie dysponowany tego wieczora Jan Rogóż w bramce gości nie uratował swojej ekipy i wpuścił 3 gola dającego gospodarzom bardzo cenne 3 punkty. REN-BET przegrał, ale ze swojej postawy zawodnicy w granatowych koszulkach mogą być dumni.
Pegasystems - BWI Group 1:5
Pokaz siły lidera
Trwa marsz BWI do II Ligi. "Niebiescy" nie pozostawiają złudzeń kolejnemu rywalowi i odsyłają go z bagażem bramek. Dziś na rozkładzie lidera znalazł się Pegasystems, który do głosu doszedł dopiero w końcówce spotkania, po wyraźnym rozprężeniu rywala. Goście po raz kolejny zaimponowali pomysłem na grę, zespołowością i skutecznością. Tego wieczora nie tylko Bartosz Gągol, ale wszyscy zawodnicy w niebieskich koszulkach wzięli na swoje braki odpowiedzialność za wynik i wspierali swojego lidera przez pełne 40 minut. Przy pewnym prowadzeniu na kilka minut przed końcem goście oddali rywalom inicjatywę, z której ci chętnie skorzystali. Tomasz Machnicki po sprytnie rozegranym rzucie rożnym trafił do siatki, ale było to tylko trafienie honorowe.