I Liga A
ggmedia.pl - State Street I 2:3
Awans nie dla ggmedia.pl
Ogromnym rozczarowaniem zakończył się sezon dla ggmedia.pl. Beniaminek dzielnie walczył o awans do ekstraklasy, ale ostatecznie sztuka ta im się nie udała. Marzeń o najwyższej klasie rozgrywkowej pozbawił ich State Street I, który był zabójczo skuteczny i wygrał to spotkanie 3:2. Po golu Mateusza Kowala z rzutu karnego wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem. Niestety dla gospodarzy "pomarańczowi" strzelili dwa gole i wyszli na prowadzenie. Gdy na kilka minut przed końcem udało się wyrównać "niebiescy" znów uwierzyli, że może się udać. Niestety dla nich skuteczność i szczęście nie były tego wieczora ich sprzymierzeńcami. W samej końcówce State Street ku ciesze zawodników Kompanii Piwowarskiej strzelił zwycięskiego gola, dającego "czerwonym" awans do ekstraklasy.
Kraków Airport Taxi - Kompania Piwowarska 2:5
Kompania w Ekstraklasie!
Już przed rozpoczęciem spotkania goście byli pewni awansu i fakt ten wpłynął na nich dekoncentrująco. "Taksówkarze" imponowali ruchliwością i płynnością rozegrania, dzięki zemu szybko wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Dwa "gongi" podziałały trzeźwiąco na "czerwonych", którzy zaczęli grać coraz lepiej, przejmując kontrolę nad meczem. Fenomenalnie rozgrywał piłkę lider zespołu - Piotr Kapusta z którym rywale mieli olbrzymie problemy. Co najważniejsze dla gości okres dobrej gry udało się udokumentować golami, a co za tym idzie odwróceniem losów spotkania. Wygrana 5:2 udowodniła, że Kompania zasłużyła na awans i w następnym sezonie mierzyć się będzie z najlepszymi.
Especto - ALIOR BANK 6:8
Luz Especto, zawziętość Alior Banku
Mając mistrzostwo w kieszeni Especto w starciu z Aliorem postawiło na zabawę i nie grało tak zdeterminowane jak do tej pory. Nie umniejsza to wyczynu gości, którzy wygrali to spotkanie w pełni zasłużenie i efektownym zwycięstwem zakończyli sezon. Gospodarze imponowali rozmachem w ofensywie, ale za grę obroną należy im się solidna bura. Alior to zbyt ograny i doświadczony zespół żeby takich szans nie wykorzystał i kolejnymi golami udowadniał, że 4 miejsce na koniec sezonu to miejsce poniżej możliwości tego zespołu. Świetną partię rozegrał Marek Cebula, który z dwoma golami i trzema asystami był najlepszym aktorem tego fantastycznego widowiska. 14 goli, paleta efektownych zagrań i futbol na naprawdę wysokim poziomie. To było godne zakończenie sezonu w I Lidze A.
III Liga A
EY - Mostostal Kraków 2:5
Robota wykonana...
Największy sukces ekipy Mostostalu w historii występów w Biznes Lidze stał się faktem. Granatowi musieli wygrać swój mecz by utrzymać trzecie miejsce w tabeli. Widać, że w pierwszych minutach ten fakt im ciążył, bo wiele było nerwowości na boisku. Dopiero znaczące prowadzenie wlało nieco spokoju w szeregi Mostostalu. Do zwycięstwa ekipę w granatowych koszulkach poprowadzili Paweł Tabor i Vitalii Rybchenko. Zespół EY pozostaje na pozycji piątej, którą zajmował przed tą kolejką.
Salumanus - Kolorysta.pl 0:26
Do jednej bramki...
To nie mogło skończyć się inaczej, gdy grający w pięciosobowym składzie zespół Salumanusa stanął naprzeciw mistrza III Ligi A. Koloryści niebywale stłamsili rywala i zdobywali gola za golem osiągając tym samym jedną z najwyższych wygranych w historii rozgrywek Biznes Ligi. Bagatela 15 goli w tym spotkaniu zdobył Sławomir Urbaniak, zapewniając sobie tym samym tytuł króla strzelców.
KPR - BWI Group 2:10
Lepsi z upływem czasu...
Po pierwszej połowie grająca z przewagą jednego zawodnika drużyna BWI prowadziła jedynie 2:1. To nie przeszkodziło jej jednak w odniesieniu przekonywającego i wysokiego zwycięstwa. Wraz z upływem kolejnych minut, widać było coraz większy ubytek sił w szeregach KPR to dało pole do popisu graczom BWI. Ozdobą meczu pozostanie gol Bartosza Gągola, który w fantastyczny sposób ulokował piłkę w okienku bramki rywala. BWI zostaje wicemistrzem III Ligi A i awansuje na wyższy poziom rozgrywkowy. KPR kończy sezon na ósmej pozycji.
Pegasystems - Ren-Bet 4:2
Emocje do ostatniego gwizdka...
Mecz o przysłowiową "pietruszkę" zapewnił niespodziewanie dużo emocji i walki od pierwszej do ostatniej minuty. Zawodnicy Pegasystems prowadzili już 3:0, ale w końcówce pierwszej połowy Ren-Bet strzelił gola, który wlał nadzieję w serca granatowych. Jeszcze ciekawiej zrobiło się gdy gracze Ren-Betu na początku drugiej odsłony zdobyli gola kontaktowego. Wtedy mecz się otworzył i obie ekipy poszły na wymianę ciosów, ale żaden z nich aż do ostatniej minuty nie był skuteczny. Wtedy to jeden z graczy Pegasystems wykorzystał nieporozumienie w szeregach obronnych rywala i strzałem do pustej bramki ustalił wynik spotkania.