Koncertowy początek DiscoverCracow, Kolorysta.pl bliżej lidera...

I Liga A

VSoft - J&J Skotniki 6:4

Przestali grać

Prowadzić do przerwy 4:1 i przegrać mecz to nie lada sztuka. J&J Skotniki przed zmianą stron grało porywająco, zasłużenie prowadząc. Bezradni gospodarze z rzadka zagrażali bramce Ryszarda Stawiarza, a gol strzelony w tej części meczu padł w zasadzie po jedynej groźniejszej akcji. Druga połowa to już zupełnie inna bajka. VSoft znalazł sposób na rywala i teraz to on dyktował warunki. Goście biegali jak dzieci we mgle, nie mogąc pojąć jak odwracają się losy tego spotkania i w jaki sposób uciekają im cenne punkty. Porywające 20 minut w wykonaniu "żółtych" zaoowocowało 5 golami i efektownym odwróceniem losów spotkania. "Ojcem" tego zwycięstwa należy namaścić Łukasza Podolaka, który bardzo ważnym golem poderwał zespół do walki, a w końcówce dołożył jeszcze jedno trafienie.

DiscoverCracow - Kraków Airport Taxi 6:1

Koncertowy początek Discover

Szybkie 3 gole "ustawiły" gospodarzom spotkanie, stawiając rywala w bardzo trudnym położeniu. Waleczni "Taksówkarze" nie składali jednak brani i pomimo niekorzystnego wyniku toczyli bój jak równy z równym. Tuż przed przerwą na 1:4 trafił Grzegorz Zięba i goście uwierzyli, że dobrze dysponowanego rywala dla się "ugryźć" i powalczyć o korzystniejszy rezultat. Po zmianie stron to właśnie goście nadawali ton grze, raz po raz niepokojąc bramkarza gospodarzy. Piłka jednak nie miała zamiaru wpaść do siatki pomimo kilku prób Tomasza Kokoszki czy Kamila Piórkowskiego. Discover przetrwał gorące minuty i postanowił "zamknąć" mecz. Szybkie kontry napędzane przez Konrada Gołosia były gwoździem do trumny gości. Ostatecznie po meczu stojącym na wysokim poziomie Discover ograł Airport Taxi 6:1.

State Street II - Especto 4:7

Radosne Especto

Especto to drużyna nie do podrobienia, jedyna w swoim rodzaju. W Biznes Lidze nikt tak nie bawi się futbolem jak gracze Especto. Grupa boiskowych przyjaciół cieszy się każdym kopnięciem piłki, jak bohaterowie serii: "Kapitan Jastrząb" z Tsubasą i kolegami z boiska. Zabawa zabawą, ale zawodnikom w białych koszulkach trzeba oddać dużą kulturę gry i wysokie umiejętności czysto piłkarskie. W starciu ze State Street II te umiejętności przesądziły o końcowym wyniku. "Królem polowania" został Robert Czopek, który 4 razy zmusił bramkarza do wyjęcia piłki z siatki, a gol strzelony z rzutu wolnego był pokazem boiskowego doświadczenia i cwaniactwa. Grać jak Especto i cieszyć się jak Especto. Taki cel powinien przyświecać wszystkim drużynom...

ALIOR BANK - Kompania Piwowarska 0:1

Złoty gol Kapusty

Pomimo małej liczby goli starcie Alior Banku z Kompanią Piwowarską stał na wysokim poziomie i mógł zadowolić nawet najbardziej wybrednych obserwatorów. Dużo piłkarskiej jakości zaprezentowały nam obie ekipy, a o końcowym wyniku przesądził "złoty" gol Piotra Kapusty. Rozgrywający "czerwonych" był najaktywniejszym zawodnikiem tego spotkania, zostając nagrodzonym za swoją postawę bezcennym trafieniem. Alior za wszelką cenę dążył do odrobienia strat, ale przeszkodą nie do przejścia okazał się Paweł Sitarz. Bramkarz gości wybronił kilka naprawdę trudnych piłek, utrzymując koncentrację i czyste konto do ostatniego gwizdka sędziego. Dwójka bohaterów tego spotkania zasłużyła na kufelek pysznego napoju widniejącego na koszulkach Kompanii jako nagroda za świetny występ ;).

Sappi - EC Engineering 5:7

Stracona szansa Sappi

Sappi bardzo szybko dostało szansę rewanżu za piątkową porażkę z EC Engineering i tę szansę po mistrzowsku zmarnowało. Początek meczu był dla gospodarzy wymarzony. Spokojnie prowadzenie 3:1 i rzut karny. Łukasz Sypek grający tego wieczora naprawdę dobre zawody fatalnie jednak spudłował i pozwolił uwierzyć rywalom, że dobry wynik w tym meczu jest jeszcze jak najbardziej w zasięgu. Napędzani przez Michała Fijołka goście ruszyli do odrabiania strat i w drugiej części meczu wyszli na kilku bramkowe prowadzenie. W między czasie przy stanie 3:3 gospodarze ponownie mieli rzut karny i...ponownie go zmarnowali! Tym razem nieszczęśliwym wykonawcą okazał się Tomasz Krużel. EC Engineering po tym zwycięstwie wskoczyło do górnej połówki tabeli i celem "pomarańczowych" na ostatnie tygodnie ligi będzie tę pozycję utrzymać.

III Liga A

Mostostal Kraków – Kolorysta.pl 1:6

Kolorysta bliżej lidera

Bardzo ciekawie zapowiadające się spotkanie okazało się jednostronnym pojedynkiem toczonym pod dyktando zawodników Kolorysty, Mostostal bez swojego lidera Tabora, który pojawił się dopiero w drugiej połowie był bezsilny tracąc do przerwy aż cztery bramki. Po zmianie stron Kolorysta kontynuował dobrą grę z pierwszej polowy z tym, że postanowił bronić korzystnego rezultatu. Mostostal wzmocniony Taborem drugą połowę przegrał różnicą zaledwie jednej bramki co dowodzi tylko jak ważny jest to zawodnik dla Granatowych. Czarni dzięki zwycięstwu zbliżyli się do lidera na trzy punkty.

Salumanus – EY 3:7

Szczęśliwa siódemka w „pechowej" trzynastej

Pojedynek przedostatniego Salumanusa z szóstym EY nie przyniósł niespodzianki, ale zawodnicy w czarnych strojach po ostatniej druzgocącej porażce z BWI pokazali charakter i pomimo przegranej zagrali dobre spotkanie. Efektowny początek zanotowały obydwa zespoły – wynik otworzył EY, ale po chwili było już 1:1. Faworyt tego spotkania tuż przed przerwą zadał dwa ciosy, dzięki czemu na kolejną połowę wychodził z dwubramkową zaliczką. Druga część spotkania po strzeleniu bramki kontaktowej przez Czarnych zapowiadała spore emocje, jednak zawodnicy w żółtych koszulkach szybko się otrząsnęli łatwo zdobywając kolejne trafienia, dzięki czemu kolejne zwycięstwo stało się faktem.

BWI Group – Alexmann 4:4

Sar sprawcą niespodzianki

Najciekawiej zapowiadające się dzisiaj spotkanie nie zawiodło, działo się bardzo dużo a zawodnicy BWI i Alexmanna zaprezentowali się z bardzo dobrej strony fundując nam widowisko, w którym emocji nie zabrakło do ostatnich sekund pojedynku. Niewątpliwie BWI nie będzie najlepiej wspominać trzynastej kolejki poniekąd pechowej, bo wspaniała passa dwunastu zwycięstw z rzędu właśnie się skończyła. Alexmann bardzo długo prowadził 2:0, jednak Gągol i spółka w końcówce doprowadzili do remisu. Druga część spotkania okazała się odbiciem lustrzanym pierwszej, tym razem to BWI osiągnęło dwubramkowe prowadzenie a w ostatnich sekundach tego pojedynku Wojciech Sar sprawił niespodziankę doprowadzając do remisu.

KPR – REN-BET 2:2

Pogotowie w osłabieniu na remis

Mecz zespołów zajmujących odpowiednio siódme i ostatnie miejsce zakończył się remisem, jest to nieco zaskakujący rezultat zważając na to, iż KPR grał całe spotkanie jednego zawodnika mniej, natomiast na usprawiedliwienie Ren-Betu trzeba dodać, że zagrał bez zmian. Wszystkie bramki padły w pierwszej połowie – strzelanie rozpoczął niespodziewanie KPR, ale przeciwnicy błyskawicznie wyrównali. Kolejne minuty to kolejna bramka Białych, ale tym razem Ren-Bet na wyrównanie czekał aż do ostatnich minut pierwszej połowy. Druga część spotkania zawiodła, emocji jak na lekarstwo. Należy odnotować akcje z ostatniej minuty meczu, kiedy to Rogóż uratował remis swojej drużyny broniąc kapitalnie w bardzo trudnej sytuacji.

Google – Pegasystems 2:2

Machnicki na wagę punktu

Ostatnie dzisiejsze spotkanie to kolejny „nierówny" pojedynek, w którym jeden z zespołów – tym razem Pegasystems – rozpoczyna mecz mając w swoich szeregach jednego zawodnika mniej. Google jak najszybciej chciało wykorzystać taki obrót spraw, ale aż do szesnastej minuty musieliśmy czekać na pierwsze trafienie Czarnych, Pegasystems jednak szybko wyrównało a Google ponownie tuż przed przerwą wyszło na prowadzenie. Na drugą część Niebiescy wyszli już w kompletnym składzie i spotkanie rozpoczęło się od początku, zawodnicy obydwóch drużyn koncertowo marnowali stuprocentowe sytuacje często nie trafiając do pustej bramki. Końcowe minuty należały jednak do Pegasystems – najpierw nie udało się wykorzystać rzutu karnego, następnie w sytuacji sam na sam Machnicki przegrał pojedynek z bramkarzem, ale w ostatniej akcji meczu się zrehabilitował i doprowadził do remisu.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie