BIZNES LIGA: Merite Corporate to firma, którą reprezentujesz wraz z kolegami. Czym się ona zajmuje?
GRZEGORZ SOBESTO: Firma "Merite Corporate" zajmuje się działalnością deweloperską, budowlaną, ale także marketingiem i relacjami inwestorskimi. Ma na swoim koncie kilka inwestycji w Krakowie, które zostały wyróżnione w konkursie Ministerstwa Infrastruktury - "Budowa Roku"
BL: Co ciekawe Ty i Twoi koledzy jesteście w większości pracownikami jednej firmy... ale nie jest to Merite Corporate. Czym zajmujecie się na co dzień?
GS: Nasze codzienne profesje związane są zdecydowanie bardziej z gastronomią, niż z nieruchomościami.
BL: Jak to się stało, że reprezentujecie właśnie Merite Corporate?
GS: "Merite Corporate" to zaprzyjaźniona firma, która zaoferowała nam sponsorską opiekę, dzięki czemu udział w Biznes Lidze stał się realny.
BL: Wygląda na to, że wraz z kolegami znacie się bardzo dobrze. Jaka atmosfera panuje w Waszym zespole?
GS: Wszyscy się znamy i zdążyliśmy także poznać swoje piłkarskie umiejętności. Każdy mniej więcej wie, czego może oczekiwać od kolegi z drużyny, a to sprawia, że na boisku czujemy się swobodnie. To co na pewno nas łączy to wielki entuzjazm do gry i sentyment do piłki. Dla każdego z nas, to takie małe, niespełnione marzenie.
BL: Widać, że atmosfera w Twoim zespole przekłada się na wynik i odwrotnie, wynik na atmosferę. Jesteście nowicjuszem w Biznes Lidze, ale bez respektu weszliście do ligi dystansując wielu rywali. Skąd taka pewność siebie?
GS: Weszliśmy do ligi jako nowicjusze, to prawda, ale nie czujemy się laikami na boisku. Każdy z nas ma mniejsze lub większe doświadczenie w kopaniu piłki i na tym oparliśmy nasz udział w rozgrywkach. Mamy zaufanie do własnych umiejętności, dlatego określenie "brak respektu dla rywali", zamieniłbym raczej na zaangażowanie.
BL: Walczycie o najwyższe cele w obecnym sezonie, czy takie były założenia przed rozpoczęciem rywalizacji?
GS: Nie mogliśmy podejmować założeń i snuć planów bez wcześniejszej konkretyzacji poziomu ligi. Po kilku zwycięskich meczach uwierzyliśmy, że awans może być w naszym zasięgu, a sport bez ambitnych planów z reguły skazany jest na porażkę. Nie muszę chyba dodawać, że nikt nie lubi przegrywać...
BL: Wygląda na to, że rywalizacja o pierwsze miejsce rozstrzygnie się pomiędzy Merite Corporate, a Ernst&Young. Nie jesteście zmęczeni ciągłym odpieraniem ataków na pozycję lidera ze strony wyżej wymienionej ekipy?
GS: naszego startu w lidze straciliśmy punkty tylko w jednym spotkaniu i skupiamy się na tym, aby tracić ich jak najmniej. Roszady na dwóch pierwszych pozycjach związane były wcześniej z prozaiczną różnicą bramek, a ostatnio z anulacją punktów, które wywalczyliśmy w meczu z wycofanym zespołem. Teraz wszystko wróciło do normy i mamy nadzieję, że taki układ tabeli utrzyma się do końca sezonu.
BL: Które miejsce na zakończenie sezonu zajmie Merite Corporate?:)
GS: Mamy nadzieję, że premiowane awansem.