Lider zatrzymany!

II LIGA B

 

ORLEN OIL – PKO Bank Polski 6:2

Zapomnieć o drugiej połowie

PKO Bank Polski rozegrał bardzo dobrą pierwszą połowę, w której to dwukrotnie, po bramkach Piotrka Piasnego i samobójczym trafieniu Tomka Sitki, obejmował prowadzenie. „Bankowcy” w dobrych nastrojach schodzili na przerwę. O tym, co wydarzyło się w drugiej części będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Ich gra się posypała, a duet Bartek Rodak – Krzysiek Illasz w sumie zdobył cztery gole! „Bankowców” dobił Kuba Frączek. ORLEN OIL na przerwę świąteczną udaje się z kompletem zwycięstw, a PKO Bank Polski, mając mecz zaległy, tuż za podium.

Prisjakt – Grupa Heban 2:1

Niespodzianka

Faworytem tego meczu była Grupa Heban, która za cel w tym sezonie postawiła sobie zdobycie medalu. Na boisku zameldowali się gracze Prisjaktu, którzy przed tym spotkaniem nie mieli żadnego punktu na swoim koncie! Już pierwsza połowa, zakończona bezbramkowym remisem pokazała, że team Kuby Skrzyniarza łatwo skóry nie sprzeda. W drugiej części, po uderzeniu Krzyśka Wasieczki, musiał odrabiać straty. Wyrównał z rzutu karnego Jędrek Filipowicz, a niespodziewane zwycięstwo zapewnił Karol Augustyn, wykorzystując podanie Łukasza Banaśkiewicza.

Fluvius – FedEx 3:4

Nie powiedzieli ostatniego słowa

FedEx, po nie najlepszym początku sezonu, na zakończenie tegorocznych zmagań odniósł pierwsze ligowe zwycięstwo i jak zapowiadają „Biało-fioletowi”, nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w walce o strefę medalową! Przełamanie złej serii ma być początkiem „nowego rozdziału”, ale to już po świętach. Premierową wygraną zapewnili: Radek Samborski, Mateusz Cholewa i Bartek Żak, a z pomocą przyszedł autor samobójczego trafienia Krzysiek Surówka. Na nic zdały się dwie bramki Sebastiana Kozaka. Fluvius, choć na kwadrans przed końcem prowadził 3:2, ostatecznie musiał uznać wyższość oponenta.

 

II LIGA C

 

Colorex – Madejski 7:3

Wracają do gry

Colorex musiał radzić sobie bez zawieszonego za kartki Patryka Muchę. „Pomarańczowi” zaczęli słabo, bo już po niespełna dziesięciu minutach przegrywali z Madejskim 0:2! Na szczęście jeszcze przed przerwą stan rywalizacji wyrównali: Mariusz Kwater i Dominik Karaś. Po zmianie stron na boisku dominował team w niebieskich koszulkach, a Madejski był w stanie jedynie zmniejszyć rozmiary porażki. Po słabym początku, Colorex wygrywa drugi mecz z rzędu i dołącza do walki o strefę medalową. Spora w tym zasługa m.in. Pawła Kleszcza, który wczoraj skompletował hat-tricka i dorzucił do tego asystę.

YesSport.pl – INTERIA.PL 2:2

Od trzech meczów bez zwycięstwa

Po zwycięstwie na inaugurację, w kolejnych trzech spotkaniach ekipa YesSportu nie była w stanie przechylić szali na swoją korzyść. Mecz z Interią.pl zaczął się po myśli beniaminka. Już w drugiej minucie golkipera „Redaktorów” zaskoczył Łukasz Małkowski. Jeszcze w pierwszej połowie wyrównał Kuba Wróbel. W drugiej połowie Interia.pl zadała drugi cios. Filipa Sowę pokonał Wojtek Turek. YesSport.pl ruszył do odważniejszych ataków, ale długo bił głową w mur. Punkt zapewnił mu Łukasz Małkowski, który zdecydował się na strzał z dalszej odległości. Remis, który nie zadowala żadnej ze stron. Zwycięstwa trzeba szukać w kolejnym roku. Wracamy już 12. stycznia!

iCar II – BanFood 4:2

Pełna mobilizacja przyniosła efekt

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego dało się zauważyć ogromną mobilizację w szeregach iCaru II. „Taksówkarze”, którzy dość nieoczekiwanie przegrali do tej pory wszystkie spotkania, w konfrontacji z BanFood.pl szukali pierwszych punktów! Mateusz Gomularz i spółka do przerwy prowadzili już 3:0, a z ozdobą tego meczu były gole Krystiana Stacha i Rafała Jurkowskiego, który z własnej połowy zaskoczył golkipera oponenta. W drugiej połowie sygnał do ataku dał Piotr Kopera, ale szybko jego zakusy przerwał Mateusz Gomularz. „Czarni”, a dokładniej Piotr Boguś zmniejszył rozmiary porażki.

PGE Energia Ciepła – MPGO Kraków 4:1

Lider zatrzymany

W najciekawiej zapowiadającym się meczu 4. kolejki II Ligi C PGE Energia Ciepła dość gładko rozprawiła się z MPGO Kraków. Kluczowy dla losów tej rywalizacji był przespany przez lidera początek. W cztery minuty Bartosz Tokarczyk dwukrotnie pokonał Pawła Tatara. Szybko kontakt złapał Piotrek Kołodziejczyk, ale jak się później okazało, był on autorem jedynie honorowego gola dla MPGO. Po zmianie stron hat-tricka skompletował lider klasyfikacji strzelców, zdobywając swoją dziesiątą bramkę w tym sezonie, a kropkę nad „i” postawił Krystian Pietrzak. „Granatowi” awansują na drugą lokatę i mają tylko dwa punkty straty do ekipy Pawła Tatara.

 

III LIGA A

 

F.C. Pro Secco – Angel Poland Group 1:1

Wymiana ciosów w końcówce

Znowu w składzie F.C. Pro Secco zabrakło Roberta Ambrosie. Rumuński napastnik opuścił ostatnie dwa ligowe spotkania. Defensywa Angel Poland Group mogła odetchnąć z ulgą i po pierwszych dwudziestu minutach zachowywała „czyste konto”, podobnie jak rywal. Gole, które padły w tym spotkaniu, oglądaliśmy w samej końcówce. Wydawało się, że trafienie Dawida Kubali w trzydziestej dziewiątej minucie zagwarantuje „Granatowym” zwycięstwo! Nic bardziej mylnego! Akcja na „hura” i pechowa interwencja Tomka Kociołka przyniosła F.C. Pro Secco wyrównanie i punkt.

Makro – Kimberly-Clark 1:1

Zachowawczo i na remis

Obie drużyny podeszły do tego meczu dość zachowawczo, skupiając się na tym, aby nie popełnić błędu w defensywie i licząc, że może uda się coś strzelić. Długo utrzymywał się bezbramkowy remis. Aż do czternastej minuty, kiedy to po podaniu Damiana Adamczewskiego do siatki trafił Stepan Kovalenko. W drugiej połowie Makro mogło zadać drugi cios, ale brakowało skuteczności. Do protokołu meczowego za to wpisał się Kamil Kożuch, ustalając końcowy rezultat tej wyrównanej rywalizacji.

HedgeServ – ZasadaAuto.pl 3:5

Jedyni bez punktów

Jedno jest pewne – w 2020 roku HedgeServ nie zdobędzie punktu! „Biali” jako jedyni w III Lidze A nie mają „oczka” na swoim koncie i zamykają ligową tabelę. Mecz z ZasadaAuto.pl zaczęli słabo i po nieco ponad dziesięciu minutach przegrywali 0:2. Przed przerwą Radek Wąs złapał kontakt. Po zmianie stron przy stanie HedgeServ na każdą straconą bramkę odpowiadał, ale nie był w stanie wyrównać, a już nie było mowy o objęciu prowadzenia. Dwa gole Kuby Flaka i Maćka Posiadły oraz bramka Janka Wolaka zapewniła „Biało-czarnym” komplet oczek i dobry, przedświąteczny nastrój.

EC Engineering – Schenker 1:1

Po remisie czują lekki niedosyt

epiej to spotkanie zaczął zdecydowanie bardziej doświadczony team. W siódmej minucie bezpośrednio z rzutu wolnego gola zdobył Grzesiek Pawlik. „Biało-czarni” chcieli dobić Schenkera, ale to debiutant ich zaskoczył. Darek Bochnek podał do Tomka Zatorskiego, a ten wyrównał stan rywalizacji i zabawa zaczęła nam się od nowa! Po zmianie stron zarysowała się lekka przewaga Schenkera, ale Arek Wolski zatrzymał zapędy biznesligowego nowicjusza, który musiał zadowolić się punktem na zakończenie piłkarskich zmagań w 2020 roku.  

 

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Kamil Dulański

Masz pytania? Porozmawiaj Administracja rozgrywek
T: +48 505 200 998 biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator
Działu Multimedialnego
T: 784 338 379 t.duda@biznesliga.pl Zadaj pytanie