Po przerwie świątecznej do rywalizacji w Siatkarskiej Biznes Lidze powrócili zawodnicy. Nowy rok, a cele te same. Jako pierwsi do zrzucania świątecznych kilogramów przystąpiły drużyny: State Street i Urzędu Marszałkowskiego. Oba sety miały bardzo podobny przebieg. State Street zaczął od bardzo niewygodnej zagrywki, z którą zupełnie nie radził sobie rywal. Z czasem UM otrząsł się, ale strata z początku obu setów była zbyt wielka, aby realnie myśleć o odrobieniu strat i wygraniu choćby jednego seta.
Niespodzianki nie było także w starciu Interii z LORENZEM. Walcząca o końcowy triumf Interia dyktowała warunki przez cały pierwszy set, ale w drugim ekipa Wojciecha Wiśniewskiego zaprezentowała nieco świąteczną formę, którą starali się wykorzystać zawodnicy LORENZA. Przed długi czas drugiej partii prowadzili, ale w kluczowym momencie przebudził się rywal, a szczególnie damska część Interii, która skutecznie zagrywała i atakowała ,,na siatce’’.
Na zakończenie 6. kolejki Biprotech rywalizował z zespołem 4F. W tej parze zdecydowanym faworytem był aktualny mistrz, co potwierdził swoją grą. Tomasz Rzeżuchowski i spółka mimo ambitnej postawy zarówno w ataku, jak i w grze obronnej, nie byli wstanie zagrozić wyżej notowanemu rywalowi, który odniósł pewne zwycięstwo, 2:0 w setach.