Niebywałe osiągnięcie Biesiady...

I Liga B

HCL Poland – Probud 1:6

Pishchevskyi na czwórkę z plusem

Na rozpoczęcie zmagań z I ligą B spotkały się drużyny z górnej części tabeli, wicelider Probud podejmował słabiej ostatnio grający HCL. Świetny początek zanotowali zawodnicy w białych strojach, dwa szybkie ciosy zadane już na początku oszołomiły Niebieskich, którzy w pierwszej połowie stracili jeszcze jedną bramkę. Po zmianie stron HCL nadal nie potrafił znaleźć recepty na świetnie grających zawodników Probudu, pomimo przejęcie inicjatywy przez Niebieskich nie potrafili oni w żaden sposób pokonać świetnie grającego między słupkami Michała Urę. Pishchevskyi zagrał świetnie, miał udział przy pięciu z sześciu trafień dla Probudu, na drugim biegunie jest HCL, który strzelił zaledwie jedną bramkę jak się okazało było to trafienie honorowe.

Teva – Biesiada z „Hudym Smalcem" 2:2

Teva vs Kumpel 2:2

W drugim meczu dzisiaj zdecydowany faworyt czyli zespół Biesiady zajmujący trzecie miejsce podejmował ostatnią Tevę okupującą ostatnią pozycję. Spotkanie, które miało być łatwym łupem dla zawodników Biesiady okazało się prawdziwym horrorem, który zgotowali sobie przyjeżdżając na spotkanie w pięcioosobowym składzie. Teva grająca w nowych strojach i ze zmianami na każdej pozycji rozpoczęła zgodnie z oczekiwaniami od strzelonej bramki, jednak świetnie broniąca Biesiada na czele z Kumplem w bramce nie pozwoliła podwyższyć prowadzenia a wręcz przeciwnie zaraz po zmianie stron wyrównała za sprawą Nowakowicza. Kiedy w 13 minucie drugiej połowy Nawratil wyprowadził Zielonych na prowadzenie wydawało się, że opadająca z sił Biesiada nie da już rady wywalczyć chociażby punktu, nic bardziej mylnego Nowakowicz po raz drugi doprowadził do remisu i zawodnicy w białych strojach grający cały mecz w osłabieniu mogą mówić o prawdziwym sukcesie !

Amway – KDWT 4:6

Dwa różne oblicza

Kolejne spotkanie , w którym prawdziwą huśtawkę emocji zaprezentowały nam drużyny ósmego Amwaya z dziewiątym KDWT. Dwa totalnie różne oblicza zaprezentowały zespoły w pierwszej i drugiej odsłonie spotkania. Pierwsza połowa padła łupem zawodników w błękitnych strojach, wysokie i pewne prowadzenie uśpiło jednak obronę Amwaya i KDWT zdołało wbić bramkę przed przerwą. Po zmianie stron strzelał już tylko jeden zespół – podrażnione pierwszą częścią spotkania KDWT na drugą połowę wyszło podwójnie zmotywowane. Każdy z zawodników KDWT wziął się do roboty i nie zamierzał odpuścić przeciwnikowi, który w drugiej połowie przeżył prawdziwy szok, niżej notowany zespół nie dość że odrobił stratę bramkową z pierwszej części, to dołożył jeszcze dwa trafienia zdobywając niezwykle cenne trzy punkty.

Tauron Dystrybucja – Geo-Zenit 1:3

Tauron przegrał mecz w trzy minuty

Zdecydowanie najciekawiej zapowiadające się dzisiaj spotkanie nie zawiodło, lider który nie przegrał do tej pory podejmował zawsze groźny Tauron. Od samego początku przewaga Niebieskich nie podlegała żadnej dyskusji, Pałka-Kasiński miał ręce pełne roboty i przez bardzo długi czas nie dał się pokonać wyczyniając w bramce cuda, Tauron od czasu do czasu porywał się na kontrataki. Po zmianie stron zawodnicy w białych strojach mający w swoich szeregach braci Kęsków zaczęli stwarzać sytuacje strzeleckie. Efektem dobrej gry Białych był wywalczony rzut karny, który został zamieniony na bramkę przez Karola Kęskę. Bohaterami spotkania byli jednak zawodnicy Geo-Zenitu – najpierw Chlebda doprowadził do wyrównania zaraz po tym jak wszedł na boisko, a na 2:1 podwyższył Spasiuk po indywidualnej akcji, lecz to nie wystarczyło Geodetom, którzy po chwili dołożyli kolejną bramkę.

Sparta – Shell 4:3

Sparta pokazuje charakter

Na zakończenie piłkarskich zmagań z I ligą B spotkały się drużyny, które do tej pory zgromadziły tye samo punktów, mecz „sąsiadów" miał być wyrównany i taki też się okazał. Pierwsza połowa pomimo świetnego początku w wykonaniu Shella należała do Sparty, drużyna w zielonych strojach pokazała dobry futbol wychodząc na prowadzenie 3:1 przed przerwą. Początek drugiej części spotkania należał do Shella, Żółci zdominowali rywala doprowadzając nawet do remisu. Sparta pomimo, że rywal po pościgu doprowadził do wyrównania, pokazała charakter i dzięki determinacji wyszła na prowadzenie zdobywając upragnione trzy punkty, awansując dzięki temu na czwarte miejsce w tabeli.

II Liga A

A.S.A - iCar II 2:3

Taksówkarze nie zwalniają

Granatowi bardzo wysoko zawiesili poprzeczkę liderowi II Ligi A. Początek spotkania należał do zawodników A.S.A, dominacja tej ekipy była niezaprzeczalna, co przełożyło się na kilka dogodnych okazji, lecz fantastycznie w bramce spisywał się Dariusz Młodzianowski. Bramkarz Taksówkarzy skapitulował dopiero po strzale Michała Pytla. Odpowiedź jednak nadeszła błyskawicznie – Łukasz Dulemba strzałem z rzutu wolnego wyrównał rezultat spotkania. Druga odsłona to również niesamowita walka i wyrównana rywalizacja. Żółci wyszli na prowadzenie za sprawą Pawła Latochy, by znów stracić prowadzenie kilka chwil później. Jednak ostatnie słowo należało do Mateusza Gomularza, który celny strzałem dał trzy punkty swojej ekipie.

LGBS – Capgemini 1:6

Pewna wygrana Capgemini

Biali byli zdecydowanym faworytem w tym starciu, co też udowodnili swoją postawą na boisku. Drużyna Capgemini miała jednak ułatwione zadanie, gdyż Granatowi zjawili się na murawie jedynie w sześcioosobowym składzie. Ten fakt miał kolosalne znaczenie w kontekście wyniku tej rywalizacji. Najlepszym zawodnikiem Białych został kapitan, Szymon Stachura, który zdobył w starciu z LGBS hat-tricka.

Auchan Polska – Lemar/Gazownicy Krakowscy 8:3

Festiwal strzelecki

Trzy punkty dzieliły te dwie ekipy przed bezpośrednim pojedynkiem, jednak wyraźnym faworytem tej rywalizacji byli Czarni, którzy plasowali się na najniższym stopniu podium przed tą kolejką. Auchan od samego początku rzucili się na swoich rywali, aplikując im w pierwszej odsłonie cztery bramki. Po zmianie stron coś w zespole Gazowników drgnęło – w krótkim odstępie czasu doprowadzili do rezultatu 2-4. Jednak Czarni szybko ucięli marzenia Granatowych o wywiezieniu korzystnego rezultatu zdobywając kolejne bramki.

Extend Vision – Visiona 7:0

Bez niespodzianki

Wynik tej rywalizacji nie mógł być inny... Co prawda do przerwy Extend prowadzili tylko 1:0, lecz po zmianie stron nastąpiła prawdziwa kanonada. Sukces zawodników w szarych trykotach ma trzech głównych architektów: Grzegorza Domka, Filipa Cenę oraz Piotra Waśkiewicza. Ta trójka zawodników Extend Vision podzieliła się wszystkimi bramkami jak i asystami w rywalizacji z Visioną. Biali w przyszłej kolejce zmierzą się z MPECem, co może być bardzo dobrą okazją na zdobycie pierwszych punktów w bieżących rozgrywkach.

Revo Drink Team - MPEC 2:2

Dobre widowisko na zakończenie wieczoru

Oba zespoły miały przed tym spotkaniem po sześć oczek na swoim koncie. Zwiastowało to wyrównany i zacięty mecz, a jak się potem okazało, rzeczywiście emocje towarzyszyły nam do samego końca. Żółci otworzyli wynik spotkania w 15stej minucie za sprawą Jakuba Oważanego. Wyrównał, już po przerwie, Sebastian Wiśniewski. Również kolejna zdobycz padła łupem Czarnych, którzy w tym momencie już praktycznie byli pewni zwycięstwa. Jednak nadeszła przełomowa 19sta minuta, gdy faulowany w polu karnym był Paweł Szopa... Do rzutu karnego podszedł Filip Fanderowski i pewnym uderzeniem nie dał najmniejszych szans bramkarzowi.

 

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie