KRAKSPORT EXTRAKLASA
iCAR – FIDELTRONIK 3:1
Wrzodek kluczem do zwycięstwa
W pierwszym spotkaniu tego wieczoru spotkały się drużyny zajmujące sąsiednie miejsca w tabeli. Lepiej ten pojedynek rozpoczął iCar, dwie szybko strzelone bramki wyraźnie podcięły skrzydła przeciwnikowi. Fideltronik długo nie mógł znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza ale udała się ta sztuka jeszcze przed przerwą, bramka kontaktowa zdobyta wlała nadzieję w poczynania zawodników w białych strojach. Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie, Fideltronik próbował zdobyć bramkę wyrównującą ale na ich drodze stał świetnie dysponowany bramkarz. iCar zdobywając trzecią bramkę przeszedł do obrony i spokojnie czekał na akcje przeciwnika. Zwycięstwo pozwoliło zawodnikom w żółtych koszulkach przeskoczyć przeciwnika w tabeli.
J&J SKOTNIKI – ERNST&YOUNG 1:5
Jednostronne widowisko
Ernst&Young czyli piąty zespół ekstraklasy nie miał problemu z pokonaniem ostatniej drużyny, która zdobyła do tej pory zaledwie jeden punkt. Od początku przeważała drużyna w czarnych strojach, pierwsza bramka padła po błędzie bramkarza przeciwnika, J&J mógł wyrównać ale kolejne minuty to już popis Ernst&Young, który pomimo wielu sytuacji przed przerwą strzelił tylko raz. Po przerwie zawodnicy w czarnych strojach dołożyli jeszcze trzy trafienia, przeciwnika stać było zaledwie na bramkę honorową. Ernst zasłużenie wygrał zachowując szansę na wysokie miejsce w ekstraklasowej tabeli.
KRAKÓW AIRPORT TAXI – MASTERCOMPO 4:8
Ważne zwycięstwo wicelidera
Pojedynek wicelidera z przedostatnią drużyną w tabeli nie przyniósł niespodzianki. Drużyna Mastercompo pomimo braku zmian zachowała siły na całe spotkanie zdobywając cenne trzy punkty w aspekcie walki o mistrzostwo ekstraklasy. W pierwszej połowie Mastercompo pokazało, że potrafi grać w piłkę i bez problemu wyszli na prowadzenie strzelając aż trzy bramki przy zaledwie jednej przeciwnika. Druga część spotkania również nie przyniosła zmian, zawodnicy w białych koszulkach zdołali strzelić trzy bramki co okazało się zbyt mało przy kolejnych pięciu Granatowych. Faworyt odniósł wysokie i zasłużone zwycięstwo umacniając się na drugiej pozycji w tabeli.
HOSTEL DECO – MEDICINA/BIKERSHOP 1:7
Dziesiąte zwycięstwo z rzędu
Hostel Deco zajmujący miejsce w dolnej części tabeli nie miał żadnych szans z faworyzowanym liderem, który do tej pory jeszcze nie przegrał i z kompletem punktów przewodzi ekstraklasie. Do przerwy grę prowadził zespół w białych koszulkach strzelając do przerwy trzy bramki, atak za atakiem sunął na bramkę przeciwnika ale dobrze dysponowany bramkarz nie pozwolił sobie strzelić więcej bramek. Po przerwie obraz gry się nie zmienił i lider grając ładną dla oka i ofensywną piłkę zdołał wbić rywalowi jeszcze cztery bramki, hat-trickiem popisał się najlepszy na boisku Rafał Kozieł. Hostel Deco zdołał wbić rywalowi zaledwie jedną bramkę i mecz zakończył się wysokim zwycięstwem lidera Kraksport ekstraklasy.
ELEKTROWNIA SKAWINA – AUTO-GUM 7:1
Niespodziewanie wysokie zwycięstwo
W ostatnim najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu tego wieczoru zmierzyły się zespoły sąsiadujące ze sobą w tabeli, Elektrownia aby zrównać się punktami z zespołem Auto-Gum musiała ten mecz wygrać. Skawina przystąpiła do tego spotkania bardziej zmotywowana i pierwsza zdobyła bramkę. Podrażniony przeciwnik starał się wyrównać ale na ich drodze stał świetnie dysponowany Hartabus, Skawina przed przerwą dołożyła jeszcze trzy bramki. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, zawodnicy w żółtych strojach grali świetnie zarówno w obronie jak i w ataku – hat-tricka ustrzelił Karol Kurek. Strzelając jeszcze trzy bramki i tracąc zaledwie jedną Skawina wygrała ostatecznie wysoko, bo aż 7:1.
I LIGA A
VSOFT - A.S.A. 3:1
Krok bliżej medalu
Vsoft pozytywnie zdał trudny egzamin pod nieobecność Adama Łuszcza, zawodnika, który wyróżniał się w ostatnich spotkaniach swojego zespołu. Gracze w żółtych strojach tradycyjnie skupili się na zabezpieczeniu defensywy i od czasu do czasu kontratakowali. Taka metoda prowadzenia gry po raz kolejny zdała egzamin. A.S.A. próbowała rozgrywać futbolówkę, ale sprawiało jej to wiele problemów. Gdy Paweł Matera zdobył gola kontaktowego, granatowi rzucili się do ataku, ale to tylko sprawiło, że więcej szans miał Vsoft i jedną z nich wykorzystał ustalając wynik spotkania.
BIESIADA Z "HUDYM SMALCEM" - ALIOR BANK 8:2
Biesiada idzie w górę
Biesiada już dawno zapomniała o fatalnym początku sezonu. Tym razem błękitni bez większego problemu uporali się z doświadczonym Alior Bankiem. Świetnie w tym spotkaniu pokazał się Adam Rogala, autor dwóch goli i pięciu asyst. Aktywny szczególnie w pierwszej odsłonie był Konrad Nowakowicz. Biesiada wykorzystywała niekonsekwencje w kryciu Alior Banku, dzięki czemu wygrała zasłużenie i w zdecydowanych rozmiarach. Błękitni awansują o trzy lokaty w tabeli i są już na szóstym miejscu.
ESPECTO - STATE STREET II 3:6
Rach ciach ciach i pozamiatane
Jeszcze dobrze nie rozpoczęło się spotkanie, a już Especto przegrywało 0:1 po fatalnym błędzie indywidualnym. Później dla biało-czarnych było jeszcze gorzej. Zdeterminowany State Street II bezlitośnie wykorzystywał szkolne błędy rywala, a ten dopiero w końcówce pierwszej odsłony się obudził. Było to jednak zdecydowanie za późno. Na drugą połowę State Street II wyszedł prowadząc 6:2 i spokojnie kontrolował przebieg meczu, dając sobie wbić w tej części jedynie jednego gola.
RMF MAXXX - LORENZ 10:4
Nokaut zamiast hitu
Lorenz był jedynie tłem dla niezwykle zmotywowanego i agresywnie grającego RMF-u. Gracze w białych strojach już w pierwszej odsłonie rozstrzygnęli losy meczu. Krycie na całym boisku, gra na wyprzedzenie rywala oraz szybkie rozegranie kontrataku to elementy piłkarskiego rzemiosła, które przesądziły o sukcesie ekipy dowodzonej przez Karola Kościółka. W drugiej odsłonie Lorenz co prawda zaaplikował rywalowi 4 gole, ale odnosimy wrażenie, że było to bardziej efektem rozluźnienia "radiowców", niż świetnej gry w tym fragmencie wicelidera. Swoją drogą, chwała jednak "czerwonym" za to, że nie poddali się przegrywając po pierwszej odsłonie 0:6. Dzięki zdecydowanemu zwycięstwu nad wiceliderem MAXXX wyrasta na murowanego faworyta do końcowego triumfu. Lorenz nie musi rozpaczać, pomimo dotkliwej porażki jest na dobrej drodze do srebrnego medalu.
BANK BPH - PROEKO 2:3
Odwrócili losy meczu
Gdy naprzeciw siebie stają dwie bardzo doświadczone ekipy Biznes Ligi możemy być pewni, że obejrzymy wyrównane i emocjonujące spotkanie. Nie inaczej było w przypadku tego pojedynku, w którym bliski zwycięstwa był Bank BPH, jednak w drugiej odsłonie nie był w stanie utrzymać prowadzenia 2:1. Bankowcy dali sobie wbić dwa gole i musieli uznać wyższość ProEko. Gola na wagę trzech punktów zdobył strzałem głową Przemysław Migacz, wykorzystując długie podanie z linii obrony swojego zespołu.