Ostatnia kolejka rundy, pierwsze zwycięstwo...

I Liga A

DiscoverCracow - J&J Skotniki 2:4

Odrodzenie Skotnik

Już inaugurujące spotkanie IX serii gier w I Lidze A przyniosło niespodziewany wynik – wyżej notowany Discover poległ w starciu ze Skotnikami. Pierwsza połowa należała do białych, którzy w tej części zdobyli jedną bramkę, nie tracąc żadnej. Po zmianie stron, drugie trafienie zanotował Konrad Gołoś i wszystko wskazywało na pogrom ze strony Białych... Wydarzenia na boisku okazały się jednak zupełnie inne. Błękitni odżyli na placu gry i zdobyli cztery kolejne bramki, które dały im cenne trzy punkty w starciu z faworytem.

ggmedia.pl – State Street II 1:5

Sensacja

Zdziwienie budzi nie tylko sam wynik, lecz rozmiar porażki jaką zanotowali zawodnicy ggmedia... Mało kto spodziewał się takiego obroty spraw, lecz po raz kolejny futbol okazał się nieprzewidywalny. Pomarańczowi już do przerwy prowadzili jednym trafieniem Florka, lecz to co się wydarzyło w drugiej połowie, będzie zapamiętane przez graczy State przez bardzo długi okres czasu. Cztery kolejne bramki i tylko jedna stracona obrazują jak dobrze dysponowani byli Pomarańczowi tego dnia.

Kraków Airport Taxi – Kompania Piwowarska 1:2

Minimalne zwycięstwo Czerwonych

Kolejne spotkanie w którym sensacja wisiała w powietrzu. Taksówkarze wysoko zawiesili poprzeczkę wiceliderowi, który kompletnie nie mógł sforsować zasieków obronnych zespołu w białych koszulkach. KAT otworzył wynik w 6 minucie spotkania, lecz za sprawą genialnej asysty Piotra Kapustki i skutecznego strzału Krzysztofa Bulińskiego, Kompania doprowadziła do wyrównania jeszcze przed przerwą. Drugą odsłonę KAT rozpoczął od mocnego uderzenia... Patryk Król z rzutu wolnego ostemplował spojenie słupka z poprzeczką. Oba zespoły miały kilka dogodnych okazji, lecz ostatecznie to Czerwoni zdobyli zwycięską bramkę – szczęśliwym egzekutorem został Mateusz Kijas.

Przedszkole Fair Play – Vsoft 3:4

Żółci lepsi

Spotkanie zespołów zamykających ligową tabelę okazało się być wyrównanym i zaciętym widowiskiem. Co prawda do przerwy oglądaliśmy jedynie dwie bramki, po jednej z obu stron, lecz druga połowa zrekompensowała nam deficyt z pierwszej części. Żółci w tej odsłonie okazali się minimalnie lepsi i to oni zdobywają komplet punktów w starciu z Przedszkolem. Błękitni muszą zmienić coś w swojej grze i w końcu zacząć punktować, gdyż „peleton" zespołów ucieka coraz bardziej.

III Liga A

EY – Mostostal Kraków 0:13

Okazała niespodzianka

Zdecydowanym faworytem tego spotkania był EY, zespół zajmujący trzecie miejsce odejmował szósty Mostostal, który jednak zawsze jest groźnym przeciwnikiem. Zawodnicy w żółtych strojach rozpoczęli w pięcioosobowym składzie, Mostostal grając w komplecie nie miał problemów ze strzelaniem bramek prowadząc do przerwy 6:0. Po zmianie stron pomimo że Żółci uzupełnili skład jednym zawodnikiem nadal mieli spore kłopoty a nawet większe bo zaczynało brakować sił co skrzętnie wykorzystał Paweł Tabor i spółka dokładając siedem kolejnych trafień dzięki czemu okazałe zwycięstwo stało się faktem.

Google – Alexandermann 0:3

„Okienko" na miarę podium

W bardzo ciekawie zapowiadającym się pojedynku czwartego z piątym zespołem niespodzianki nie było, wygrał Alexandermann dzięki czemu awansował na podium kosztem EY. Alexandermann rozpoczął z wysokiego „C" strzelając bramkę już na początku spotkania, po tym trafieniu zawodnicy nie zamierzali przechodzić do obrony wyniku ale przed przerwą nie udało się zmienić. Druga odsłona spotkania, niezwykle wyrównana z początku gdzie na zmianę atakowały obydwa zespoły, z każdą kolejną minutą przeradzała się w dominację Alexandermanna. Wyżej notowany zespół po błędzie obrony Google podwyższył prowadzenie, a w ostatnich minutach kapitalnie wykonany rzut wolny Schacherera ustalił wynik spotkania na 3:0.

KPR – BWI Group 1:4

Do trzech razy Gągol

Niepodważalny lider III ligi A, który z kompletem zwycięstw przewodzi tabeli podejmował grający w kratkę siódmy KPR. Niebiescy będąc zdecydowanymi faworytami rozpoczęli według oczekiwań, wynik spotkania otworzył... Gągol, jego koledzy błyskawicznie podwyższyli i gdy wydawało się, że kolejne trafienia są tylko kwestią czasu przebudził się KPR, zawodnicy w białych strojach zepchnęli przeciwnika do obrony co zaowocowało bramką kontaktową. Po zmianie stron KPR nie zamierzał poprzestawać na jednej bramce, skutecznie odcinając Gągola zawodnicy w białych strojach sprawili, że BWI nie mogło sobie poradzić. Na taką taktykę nie wystarczyło po prostu sił, nieupilnowany właśnie Gągol podwyższył i następnie ustalił wynik spotkania na 1:4, notując hat-tricka na swoim koncie.

Salumanus – Kolorysta.pl 0:4

Kościelniak ratuje przed pogromem

Salumanus czyli przedostatni zespół podejmując wicelidera zastanawiał się przed spotkaniem jak wysoką porażkę poniesie, zawodnicy typowali „dwucyfrówkę". Mecz rozpoczął się zgodnie z oczekiwaniami – Kolorysta już w pierwszej akcji za sprawą Urbaniaka objął prowadzenie, idąc za ciosem zawodnicy w czarnych strojach dwa razy ostemplowali poprzeczkę rywala ale brakowało szczęścia, podwyższyć udało się dopiero w końcówce, Wojciech Godula wykorzystał gapiostwo obrony strzelając na 2:0. Druga część spotkania rozpoczęła się podobnie do pierwszej, szybka bramka Kolorysty, strzał w słupek i podwyższenie na 4:0. Kiedy wydawało się, że bezradny Salumanus przegra bardzo wysoko, do gry wkroczył Kościelniak – bramkarz outsidera wyczyniał w bramce cuda broniąc strzał za strzałem i tylko jego postawie koledzy mogą zawdzięcząć, że nie przegrali wyżej.

Pegasystems – Ren-Bet 3:5

Ostatnia kolejka, pierwsze zwycięstwo

Na zakończenie pierwszej rundy piłkarskich zmagań z III ligą A spotkały się zespoły znajdujące się w dolnych rejonach tabeli, pomimo tego faworytem był zespół Pegasystems, który na swoim koncie miał już dwa zwycięstwa i dwa remisy. Od niespodziewanego strzelania rozpoczęli skazywani na porażkę zawodnicy w granatowych strojach – pierwszego gola zdobył Rafał Woźniak, jego koledzy nie zamierzali na tym poprzestawać doprowadzając do wyniku 3:0 ale tuż przed przerwą po wspaniałym woleju Karola Machnickiego było już „tylko" 3:1. Zaraz po przerwie Pegasystems zdobył bramkę kontaktową i gdy wydawało się, że zaraz będziemy mieli remis, zawodnicy w granatowych strojach odpowiedzieli w najlepszy z możliwych sposobów strzelając dwa gole. W końcówce Niebiescy zdobyli jeszcze bramkę, która jednak nie miała znaczenia i pierwsze zwycięstwo Ren-Betu stało się faktem.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie