Extend Vision - iCar III 1 : 3
Wieczór zaczęliśmy od spotkania ekip Extend Vision i iCar III. Wystarczyło spojrzeć na tabelę, aby wyłonić faworyta tego spotkania lecz Liderzy zadziwiająco mieli ciężki orzech do zgryzienia ponieważ ostania drużyna w tabeli postawiła wysoko poprzeczkę. Po pierwszej połowie mieliśmy zaskakujący remis. Wynik spotkania otworzył Augustyn Siwadło z Extend Vision po przeprowadzeniu szybkiej kontry, która zszokowała obronę rywala. Dopiero po paru minutach wyrównał Marek Mazurek strzałem z bliskiej odległości. Drużyna iCar III dopiero w drugiej połowie wypracowała sobie prowadzenie trafiając dwa razy do bramki Mateusza Kotyza . Konstruktywne i sprecyzowane akcje wykończyli dwaj najbardziej aktywni zawodnicy zespołu Marek Mazurek i Dariusz Janiszyn co przełożyło się na trzy punkty do ligowej tabeli i umocnienie pozycji lidera.
RMF Maxxx - PKO Bank Polski 6 : 3
W drugim meczu na boisko Biznes Ligi wyszły ekipy RMF Maxxx i PKO Bank Polski. Po pierwszej połowie ciężko było wyłonić faworyta ponieważ obie drużyny „szły łeb w łeb". Każda strzelona bramka miała odpowiedź w kolejnej. Drużyny wymieniały się prowadzeniem. Zaangażowanie i walka graczy cieszyły oko. Wynik otworzył Igor Jabłoński z RMF Maxxx po paru akcjach jego zespołu. Po chwili mieliśmy wyrównanie dzięki idealnemu dośrodkowaniu do Jarosława Kraula, który wykończył je strzałem z pierwszej piłki. Później PKO objęło prowadzenie po rzucie rożnym w którym długie dośrodkowanie wykorzystał znów Jarosław Kraul, zupełnie niepilnowany, ...ale nie na długo ponieważ szybka kontra dała wyrównanie a konkretnie trafienie Konrada Mostowika. Nim sędzia odgwizdał pierwsze 20 min padły jeszcze dwa gole po jednej dla każdej z ekip, a wynik zatrzymał się na remisie 3:3. Autorami tych bramek byli najpierw Mikołaj Leśniakiewicz (PKO Bank Polski) i Michał Spasiuk (RMF Maxxx). W następnej fazie meczu przewagę i dominację nad meczem zdobyli „Radiowcy". Najpierw bramkę z poświęceniem zdobył Damian Rębisz, a kolejno za nim Konrad Mostowik wpisał się jeszcze dwa razy na listę strzelców. RMF Maxxx zdobywa ważne dla nich trzy punkty do ligowego dorobku.
OSTC - Coca-Cola 4 : 3
Mecz numer trzy był pełen walki i ogromnych emocji w którym zmierzyły się zespoły OSTC i Coca-Cola. Pierwsza bramka padła po konstruktywnej akcji w której Michał Czakon z OSTC wypracował sobie miejsce na dośrodkowanie i idealnie wrzucił, Piotr Piętka trafił do sitaki strzałem z pierwszej piłki. Kolejna bramka dla tej ekipy padła po kontrze w której Tomasz Popiela przedarł się przez obronę Gości jak przez masło i strzelił drugiego gola. Następnie pojawił się rzut krany po zagraniu ręką dla ekipy Coca-Cola, którego precyzyjnie wykorzystał Krzysztof Pachacz. Nim skończyło się pierwsze 20min, OSTC powiększyło prowadzenie, a konkretnie Michał Czakon zachowując się idealnie w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Po chwili przerwy i wznowieniu spotkania bramkę numer cztery dla Gospodarzy wpisał na swoje konto Michał Czakon. Kolejne minuty przyniosły trafienie Gości autorstwa Kazimierza Lendy, lecz zabrakło czasu choćby na remis. Niestety pojawiły się dwie kontuzje, ale świadczy to tylko o tym, że walka o punkty była bardzo zacięta. W rezultacie trzy oczka przechodzą na konto ekipy OSTC, która przeskoczyła zespół Coca-Cola w ligowej tabeli.
Bajer Miki Kraków - Gazownicy Krakowscy 1 : 2
Na boisko Biznes Ligi o godzinie 21:45 wyszły ekipy Bajer Miki Kraków i Gazownicy Krakowscy. Walka o punkty była bardzo zacięta o czym świadczy wynik spotkania. Choć pierwsza połowa należała do Gości to w drugiej Gospodarze spotkania robili co mogli, aby zremisować. Pierwsza połowa, źle zaczęła się dla „Zielonych", po paru minutach padła bramka samobójcza, a chwilę później strzałem z bliska prowadzenie powiększył Wojciech Jaskowski. Wynikiem 0:2 zakończyło się pierwsze 20minut. W kolejnej fazie spotkania Gospodarze strzelili jednego gola autorstwa Marcina Klisia, lecz zabrakło czasu na choćby wyrównanie. Podsumowując trzy punkty po wywalczeniu prowadzenia na początku meczu zdobywa ekipa Gazowników Krakowskich.
ZDANIA - State Street II 0 : 7
W ostatnim meczu tego wieczoru na boisku spotkały się drużyny ZDANIA i State Street II. Wyłonienie faworyta nie było trudne ponieważ pierwsza z ekip choć gra coraz lepiej, niestety zajmuje przedostanie miejsce w tabeli, a druga jest wiceliderem. Spotkanie okazało się jednostronne choć po obu zespołach widać było ogromne zaangażowanie. Wynik otworzył Krzysztof Wlodek z State Street II. Po paru minutach znów wpisał się na listę strzelców swoją skutecznością dając dobry przykład dla kolegów z zespołu. Druga faza spotkania zaczęła się fatalnie dla Gospodarzy – pojawił się gol samobójczy, który bardzo wpłynął na grę tej drużyny. Otworzył się worek z bramkami i kolejno trafienia zaliczali Krzysztof Wlodek, Piotr Rusin, Kris Ekiert i Grzegorz Janus zdobywając pełną dominację nad meczem i ważne trzy punkty do tabeli.
II LIGA C
Nafta - Hostel Deco - Taxcare 10:2
Pierwszym środowym spotkaniem w II lidze C był Nafty z Taxcare. Zdecydowanym faworytem tego meczu byli gospodarze i zgodnie z przewidywaniami wysoko pokonali swoich rywali. Od samego początku byliśmy świadkami jednostronnego widowiska, w którym raz za razem groźne okazje stwarzała sobie drużyna Nafty. Przed przerwą udało się wykorzystać 4 z nich i ze spokojnym prowadzeniem można było przystąpić do drugiej części spotkania. Tę lepiej rozpoczęli goście, którzy zdobyli kontaktowego gola. Na nic jednak to się zdało, bo podrażnieni gospodarze ruszyli ze zdwojoną siłą. Spustoszenie w szeregach Taxcaru siał tercet zawodników Nafty: Adamczyk, Kowalik i Kubic, popisując się efektownymi zagraniami, które przewaźnie kończyły się dopiero w siatce rywali. Ostatecznie Nafta rozbiła Taxcare 10:2, a spokojnie mogła wygrać to spotkanie wyżej.
Motorola - ProEko 3:2
Ogrom emocji miał miejsce w spotkaniu sąsiadów z ligowej tabeli, a więc drużyn Motoroli i ProEko. Nie brakowało w nim ani składnych akcji, ani boiskowych spięć, ani nawet czerwonych kartek. Goście wyszli na prowadzenie po dalekim podaniu z własnej połowy i przytomnym wykończeniu akcji przez napastnika. W odpowiedzi gospodarze ładnie rozegrali rzut rożny, a na listę strzelców wpisał się Piasecki. Jeszcze przed przerwą Motorola znów skutecznie zaatakowała i za sprawą Niedzielskiego wyszła na prowadzenie. Druga połowa to nerwowa gra z obydwu stron, czego efektem były czerwone kartki dla Bały i Potańczyka. Obie drużyny zdobyły jeszcze po jednym golu i ostatecznie gospodarze wygrali to spotkanie 3:2.
KPR - Rosa 2:3
Pierwsze minuty spotkania KPR-u z Rosą nie wskazywały na jakiekolwiek emocje. Goście, którzy lepiej operowali piłką i grali nią na połowie przeciwnika raz za razem stwarzali sobie groźne sytuacje do zdobycia gola. Piłka jednak jak zaczarowana do bramki gospodarzy wpaść nie chciała, a że nie wykorzystane sytuacje lubią się mścić byliśmy świadkami tuż przed zakończeniem pierwszej połowy, kiedy to po jednym z nielicznych wypadów KPR objął prowadzenie. Podrażniona Rosa od początku drugiej połowy ruszyła do zdecydowanego szturmu na bramkę rywali. Efektem tego były 2 szybkie gole. Gdy wydawało się, że kolejne bramki dla gości są tylko kwestią czasu, gola znowu zdobył KPR. Jednak remis nie trwał długo, bo Rosa zdobyła kolejną bramkę, tym razem dającą jej zwycięstwo. Zwycięstwo, które powinno byc bardziej okazałe, ale w tym dniu słupki i poprzeczki były sprzymierzeńcem KPR-u.
KDWT - Airline Accounting Center 8:1
Konia z rzędem temu, kto spodziewał się, że pojedynek lidera z wiceliderem będzie tak jednostronnym widowiskiem. Od samego początku to KDWT narzuciło swoje warunki i konsekwentnie od pierwszej do ostatniej minuty kontrolowało boiskowe wydarzenia. 3:0 do przerwy praktycznie załatwiało sprawę, ale w drugiej połowie determinacji w ekipie gospodarzy było nie mniej niż w pierwszej. Paszkiewicz z Witką raz za razem siali spustoszenie w defensywie gości. Ostatecznie ten pierwszy zapisał na swoim koncie 4 asysty, a ten drugi hattrick. AAC było w stanie odpowiedzieć tylko jednym trafieniem, ale woli walki odmówić im nie można. Ostatecznie KDWT rozbił AAC
8:1 i pewnie zmierza po ligowy tytuł.
III LIGA A
Sklepy Kocyk - Selvita 6:2
W jedynym rozegranym dziś spotkaniu III ligi A Kocyk pokonał Selvitę. Pierwsze minuty pokazały kto piłkarsko jest lepszy i komu bardziej należą się 3 punkty. Kocyk za sprawą Piróg wyszedł na trzybramkowe prowadzenie i takim wynikiem zakończyła się pierwsza część gry. Po przerwie gospodarze dalej atakowali, ale nie ustrzegli się błędów w defensywie, co dwa razy wykorzystała Selvita. Burnetko, Procak i ponownie Piróg zdobyli kolejne gole dla Kocyka i mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 6:2.