Otwarcie sezonu...

YesSport I Liga A

Especto - J&J Skotniki 2:4

Odrodzone Skotniki, tradycyjne Especto...

Jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań premierowej kolejki XII sezonu Biznes Ligi nie zawiodło. Mecz obfitował w wiele akcji podbramkowych, czego efektem sześć zapisanych goli. Większość z nich padła łupek reprezentantów J&J, którzy od pierwszej do ostatniej minuty sprawiali wrażenie lepiej poukładanych. Dodatkowym atutem zwycięskiej ekipy było posiadanie zmienników, czego nie można powiedzieć o Especto. Skotniki zasłużenie pokonały medalistę I Ligi A z zeszłego sezonu i dobrze rozpoczynają sezon po spadku z Extraklasy, przeganiając tym samym złe demony z minionej edycji Biznes Ligi. Especto tradycyjnie rozpoczyna rozgrywki słabo, ale ta drużyna jest znana z tego, że z kolejki na kolejki gra rozgrywa lepsze zawody.

Vsoft - Alior Bank 1:3

Odwrócenie ról...

Obydwie ekipy dobrze się znają, ponieważ rywalizowały ze sobą w ubiegłym sezonie. Wtedy to minimalnie lepszy na koniec sezonu był Vsoft, wyprzedzają Alior o jedno miejsce i dwa punkty w tabeli I Ligi A. Tym razem lepiej spisał się Alior, który miał więcej atutów w ofensywie od swojego rywala. Co ciekawe, w bramce bankowców wystąpił nominalny zawodnik z pola, Michał Cieniak. Kapitan bordowych, co prawda puścił jednego gola, ale i tak może być ze swojej postawy zadowolony, jako że jego drużyna wygrała przekonywająco i zasłużenie. Vsoft był waleczny, próbował zawiązywać akcje, ale jego starania zazwyczaj grzęzły w środkowej strefie boiska, którą dobrze zabezpieczali gracze Alior Banku.

ggmedia.pl - DiscoverCracow 10:2

Weszli, jak do siebie...

Mediowi zmienili ligową banderę, ale za nic nie zamierzają zmieniać osiąganych dotąd wyników. Przekonali się o tym doświadczeni i mający na swoim koncie sukcesy gracze DiscoverCracow. Pierwsza połowa wygrana przez ggmedia.pl 2:0 nie zwiastowała wysokiej wygranej "błękitnych". W drugiej odsłonie uwidoczniła się jednak większa przewaga beniaminka, którego do imponującej wygranej poprowadził Robert Sularz, autor 5 goli i 3 asyst. Nam utkwiła jednak w pamięci piękna bramka Krzysztofa Klimka, który nie pierwszy raz popisał się precyzyjnym strzałem z dystansu.

State Street II - Kompania Piwowarska 2:2

3 sekundy...

Tyle od wygranej dzieliło State Street. To jednak wystarczyło by Kompania zdołała wyrównać. Ale od początku... Pierwsza odsłona lepsza w wykonaniu State Street, który po sprytnie rozegranym stałym fragmencie gry wyszedł na prowadzenie. Autorem gola został Michał Surma. W drugiej połowie to Kompania próbowała przycisnąć rywala, ale bardzo długo nie mogła znaleźć swojego rytmu gry. Dodatkowo na trzy minuty przed końcem drugiego gola dla State Street zdobył Piotr Rusin, który w imponujący sposób objechał bramkarza i skierował futbolówkę do opustoszałej bramki. Wtedy wydawało się, że wszystko jest już rozstrzygnięte, ale na minutę przed końcem gola pięknym "szczupakiem" strzelił Mariusz Kijas i piwowarzy ponownie odzyskali nadzieję. W ostatnich sekundach na desperacki wrzut piłki w pole karne rywala zdecydował się Paweł Sitarz. Znany z dobrej gry nogami bramkarz Kompanii, zrobił to jednak na tyle dokładnie, że Krzysztofowi Bulińskiemu pozostało jedynie dołożyć głowę. Tak też się stało i futbolówka zatrzepotała w dolnym narożniku bramki reprezentantów State Street. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie...

Przedszkole "Fair Play" - Kraków Airport Taxi 3:1

Zdeterminowane Przedszkole...

Wynik meczu można określić mianem niespodzianki. Kraków Airport Taxi, co prawda spadł z Extraklasy w minionych rozgrywkach, ale zrobił to w bardzo godnym stylu, pokazując w drugiej rundzie, że może bić się, jak równy z równym z najlepszymi. Wydawać, więc by się mogło że Airportowcy będą faworytem meczu z beniaminkiem. Jednak lepsza okazała się ekipa "Fair Play", która miała więcej graczy na zmianę i wykazała się większym zaangażowanie w grę. Dużym atutem dla Przedszkola okazało się również posiadanie w swoim składzie weterana boisk Biznes Ligi, Rafała Daty, który najpierw świetnym strzałem z dystansu otworzył wynik, a następnie przy stanie 1:1 zdobył gola na wagę prowadzenia, wpopisując się przy okazji sporym sprytem. Tak doświadczony zawodnik, byłby skarbem każdego zespołu Biznes Ligi.

III Liga A

SALUMANUS – MOSTOSTAL KRAKÓW 2:3

Doświadczenie ligowe zwyciężyło

W spotkainu otwierającym zmagania III ligi A beniaminek podejmował doświadczony już w rozgrywkach biznesligowych zespół Mostostalu. W początkowej fazie pierwszej połowy to Salumanus stwarzał sobie więcej sytuacji i po strzale na pustą bramką powinni prowadzić, jednak beniaminek się nie poddał i kolejne ataki pozwoliły w końcu uzyskać pierwsze trafienie dające prowadzenie. Mostostal bardzo szybko odpowedział bramką wyrównującą. Mostostal rozpoczął lepiej drugą część spotkania, atak za atakiem sunął na bramkę przeciwnika, który w końcu po bramce Pawlika musiał wyciągać piłke z siatki po raz drugi, bardziej obyty w biznesligowych rozgrywkach zawodnicy poszli za ciosem i uzyskali trzecie trafienie. Saluman stać było na uzyskanie jeszcze trafienia kontaktowego, ale wynik do końca spotkania nie uległ już zmianie i to Mostostal mógł cieszyć się z pierwszych punktów w tym sezonie.

ALEXANDERMANN – REN-BET 5:0

Efektowne zwycięstwo i cztery bramki Rooneya

Kolejne spotkanie dzisiaj przyniosło pięć bramek, tym razem jednak strzelał tylko jeden zespół i jeden zawodnik, ktory miał udział przy wszystkich trafieniach. Niesamowite spotkanie zaliczył bowiem Dean Rooney, ktory był autorem aż czterech z pięciu trafień dla biznesligowych nowicjuszy. Pierwsza część spotkania niezwykle z szansami dla jednych i drugich, świetnie między słupkami spisywał się bramkarz Ren-betu, który ratował raz za razem swój zespół od utraty bramki. Druga część spotkania to już inna historia, zawodnicy w granatowych strojach grając bez zmian wyraźnie zaczęli opadac z sił co skrzętnie wykorzystali przeciwnicy. Rooney rozpoczął swój popis od ustrzelenia klasycznego hat-tricka, czwarta bramka padła po jego asyście a wynik spotkania ustalił już sam. Zasłużone i zdecydowane zwycięstwo odniósł beniaminek, który pokazał, że będzie bił się o najwyższe cele w lidze.

PEGASYSTEMS – KPR 4:4

Świetna pogoń Pegasystems

Wymarzony początek pierwszego spotkania w tym sezonie dla Pegasystems, super szybkie trafienie i strzał w poprzeczkę zawodników w niebieskich koszulkach. Jednak podrażniony takim obrotem spraw KPR nie pozostał dłużny i odpowiedział bramką wyrównującą. Gra się uspokoiła i na tym etapie lepiej poradzili sobie Biali strzelając kolejne dwie bramki dające dwubramkowe prowadzenie. Początek drugiej połowy to znowu bardzo szybka bramka kontaktowa Pegasystems z karnego. Sytuacja odwróciła się i tym razem karnego wywalczyli zawodnicy KPR, który pewnie został zamieniony na bramkę i znowu mieliśmy dwubramkową przewagę pogotowia. Pegasystems rozpoczął pogoń od bramki strzelonej po zamieszaniu w polu karnym, przeciwnicy zaczęli grać nerwowo co skrzętnie zostało wykorzystane przez graczy w niebieskich koszulkach, którzy doprowadzili do remisu. Więcej bramek w spotkaniu już nie oglądaliśmy i remis należy uznać za sprawiedliwe rozstrzygnięcie.

EY – KOLORYSTA.PL 2:3

Niezawodny Godula daje zwycięstwo

W pierwszym dzisiaj spotkaniu dwóch beniaminków lepiej rozpoczął zespół EY, który dzięki trafieniu zawodnika z numerem dziewiątym otworzył wynik spotkania. Jednak po dwójkowej akcji, w której Godula podawał do drugiego z dobrze znanych nam Godulów czyli Dawida padła bramka wyrównująca. Kolorysta poszedł za ciosem i atak za atakiem sunął na bramkę przeciwników ale zabrakło szczęścia i celności po strzałach w słupek i w porzeczkę. Drugą część spotkania lepiej rozpoczął Kolorysta, niecelny strzał z przewrotki mógł dac prowadzenie ale kolejna sytuacja przyniosła trafienie Sławomira Urbaniaka, zawodnicy w czarnych koszulkach mogli podwyższyć ale na pustą bramkę z najbliższej odległości nie trafił Tomasz Jabłoński. Sytuacja się zemściła i EY uzyskał bramkę wyrównującą, która jak się okazało nie była ostatnią w tym spotkaniu i niezawodny Dawid Godula strzelił gola na wagę trzech punktów. Nieznacznie wygral lepszy w tym spotkaniu zespół, który musi jeszcze popracować nad skutecznością.

GOOGLE – BWI GROUP 2:9

Gągol rozmontował Google

BWI od początku przejęło inicjatywę, mądra gra przyniosła sporą przewagę w posiadaniu piłki , taka gra musiała przełożyć się na sytuacje podbramkowe. Świetna akcja, w której piłka wędrowała od nogi do nogi jak po sznurku zakończyła się trafieniem na 1:0. Zawodnicy w niebieskich strojach nie zamierzali poprzestawać na jednobramkowym prowadzeniu i po strzeleniu gola na 2:0 rozwiązał się worek z bramkami, kolejne padały jak na zawołanie, co pozwoliło na uzyskanie sześciobramkowego prowadzenia przed przerwą. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, Google nie potrafił sprostać świetnie dysponowanemu przeciwnikowi. BWI posiada bowiem w swoich szeregach Bartosza Gągola, który na boisku był wszędzie – asystował, strzelał, rozgrywał słowem prawdziwy reżyser gry, gdy dodamy do tego świetnie spisującego się między słupkami bramkarza może z tego wyjść bardzo dobra drużyna walcząca o najwyższe cele w III lidze A. Google uzyskał dwa trafienia, które jednak tylko zmniejszyły rozmiary porażki do różnicy siedmiu bramek.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie