EXTRAKLASA
Estate Zina – Brotherm 1:3
Asystent Stachel
Póki co nie ma mocnych na Brotherm. Ekipa Mateusza Kapusty jako jedyna po czterech kolejkach ma na swoim koncie komplet punktów i zasłużenie zajmuje fotel lidera Extraklasy. Mecz z Estate zaczęli od straconego gola i to jakiego! Z dystansu huknął golkiper „Czarno-złotych” – Bartek Kwiatkowski! Kilka akcji później wyrównał Mateusz Kapusta, a na 2:1 trafił debiutujący w Brothermie – Seif Attia. W drugiej połowie wygraną lidera przypieczętował kapitan, a trzecią asystę w tym spotkaniu zaliczył Sebastian Stachel, który tym razem pełnił rolę asystenta, a nie egzekutora.
4-4-2 Sport Pub – Rafis 1:2
Spore zaskoczenie
Dopiero na siódmym miejscu plasuje się 4-4-2 Sport Pub, który przed sezonem upatrywany był jako kandydat nawet do mistrzostwa. Póki co powrót do Extraklasy nie idzie po myśli „Zielonych”. Do przerwy przegrywali 0:1, po bramce Bartka Tetycha. Druga połowa zaczęła się od kolejnego ciosu. Tym razem do siatki trafił Grzegorz Stasik. Zespół do walki próbował poderwać David Sidorchuk, ale jego kontaktowy gol okazał się jedynym bramkowym akcentem 4-4-2 Sport Pub, który musiał pogodzić się już z trzecią porażką, a dla zwycięzców była to dopiero premierowa wygrana, co też jest raczej sporym zaskoczeniem.
Dynamo/Grand Building – Queen Bee Poland 10:1
Niezwykle zmotywowani i skuteczni
Już po dziesięciu minutach wiadomo było, że Queen Bee Poland będzie ciężko o jakąkolwiek zdobycz punktową. Niezwykle zmotywowani gracze Dynamo/Grand Building szybko wypracowali sobie kilkubramkową przewagę, którą z czasem skrupulatnie powiększali. Do przerwy prowadzili 5:1, a jedynego gola dla „Pszczół” zdobył Dmytro Ostrovskyi. Po zmianie stron do siatki trafiał tylko aktualny Mistrz Extraklasy. Z „czteropakiem” goli ten pojedynek zakończył Andrii Pishchevskyi, wspierany w ofensywie m.in. przez Maksyma Kravetsa (3+1), czy Kubę Wojtaczkę (4 asysty). Był to szczególny mecz dla Romana Kivniuka, który teraz gra w QBP, a wcześniej święcił sukcesy z zespołem Pavlo Starosty.
Flora Kraków – Perfect Home Heral 1:12
Płacą frycowe
Jedynym zespołem bez punktu w Extraklasie jest Flora Kraków. Beniaminek płaci frycowe, zbiera doświadczenie, ale początki w biznesligowej elicie – zgodnie z przewidywaniami – są bardzo trudne. Ich rywalem wczoraj był złoty i srebrny medalista w ostatnich sezonach. Z Perfect Home Heral jest niezwykle trudno o punkty, a jak w napadzie brylują Kamil Klęk (5) i Norbert Jaszczak (4+1) to zadanie to jest niemal niewykonalne. W drugiej połowie przy stanie 0:10 honor „Zielonych” uratował Dawid Guban, dla którego było to premierowe trafienie w nowych barwach – poprzednio grał w MSHG. Na uwagę zasługuje też hat-trick asyst Krystiana Staneckiego, golkipera „Złoto-czarnych”.
III LIGA B
MERIT – BBH 2:1
Pewność siebie okazała się zgubna
BBH po dwóch zwycięstwach z rzędu dość nieoczekiwanie przegrał z MERIT-em (1:2). „Czerwoni” stracili pierwsze miejsce na rzecz futbolpolisy.pl. Michał Surma i jego koledzy mieli w pamięci poprzednie dwie rywalizację z „Niebieskimi”, które kończyły się okazałymi wygranymi. Tym razem tam pewność siebie była zgubna. Po pierwszej połowie MERIT prowadził 2:0, a były już lider III Ligi B bił głową w mur. W drugiej połowie długo rezultat się nie zmieniał. Dopiero w 33. minucie na bramki Radka Halejci (2) zareagował Szymon Różycki, łapiąc kontakt. Na więcej zabrakło czasu, sił i pomysłu na rozmontowanie dobrze zorganizowanej defensywy oponenta.
GRUPA RADIOMED – Kimberly-Clark 3:3
Postawili wszystko na jedną kartę
Sporo dramaturgii było w meczu GRUPA RADIOMED – Kimberly-Clark. Po pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, aby bardziej doświadczony zespół miał jakiekolwiek problemy z wygraniem tej rywalizacji. Po bramkach Orlando Matti i Davide Ruoppo na przerwę schodził, prowadząc 2:0. W drugiej połowie GRUPA RADIOMED postawili wszystko na jedną kartę! To ryzyko się opłaciło, bo od stanu 0:2 wyszli na prowadzenie 3:2, po trafieniach Staśka Jochymka, Jarka Starowicza i Damiana Krawczyka! Kiedy wydawało się, że mają wygraną w garści, w ostatnich sekundach do remisu doprowadził Yuri Samyonov.
FIXIT – GRID Dynamics 2:4
Premierowa wygrana jednych, drudzy w poczekalni
Kuba Martynowski robił, co mógł, aby FIXIT zdobył premierowe punkty w Biznes Lidze, ale jego dublet nie wystarczył. Na jego bramkę błyskawicznie zareagował Hai Minh Nguyen, a do przerwy GRID Dynamics prowadził już 3:1. Kontakt złapał Kuba Martynowski, ale ostatnie słowo należało do Konrada Surmacza – MVP meczu, dla którego była to druga bramka we wczorajszym starciu. Po końcowym gwizdku sędziego to GRID Dynamics cieszył się z pierwszej wygranej w edycji wiosna-lato 2026, a „Bordowi” przełamania muszą poszukać w kolejnym tygodniu.
TechnipFMC – Lockus 12:1
Tuzin goli
Po mocnej inauguracji w kolejnych dwóch spotkaniach Lockus nie zdobył nawet punktu. Co więcej, stracił aż siedemnaście bramek. Wczoraj tuzin goli zaaplikował im inny wracający do Biznes Ligi team – TechnipFMC! Pierwszy to siatki trafił Lockus. Już w 50 sekundzie uczynił to Maksymilian Graniczkowski, ale w kolejnych minutach na boisku dzielił i rządził rywal w białych koszulkach! Sześć goli zdobył Tomek Rzeźnik, a oprócz niego do siatki trafiali jeszcze Kuba Salisz (2), Szczepan Kruk (2), Kacper Pieprzyk oraz kapitan zespołu – Maciek Mączka.
futbolpolisy.pl – Shoper 11:3
Świetny duet, nowy lider
Zmiana na fotelu lidera po trzeciej kolejce. futbolpolisy.pl wykorzystują porażkę BBH (1:2 z MERIT), wysoko pokonują Shopera (11:3) i wskakują na pierwszą lokatę! To zasługa duetu Łukasz Kościelniak-Damien Zygar, który rozmontował defensywę rywala i długo będzie mu się jeszcze śnił po nocach. Pierwszy strzelił cztery gole, dorzucając do tego jeszcze dwie asysty. Dzięki czemu umocnił się na czele klasyfikacji strzelców, a kapitan „Granatowych” starcie z Shoperem kończy z dwoma trafieniami i czterema kluczowymi podaniami. Dla pokonanych strzelali Michał Badora (2) i Dawid Plewa.