Shell lepszy w hicie, derby dla pierwszej drużyny iCara...

YesSport I Liga A

ERNST&YOUNG – BANK BPH 8:5

Pierwsze spotkanie XII serii gier obfitowało w emocje. Zarówno drużyna ERNST&YOUNG jak
i Bank BPH przegrały swoje ubiegłotygodniowe spotkania, zatem zawodnicy byli głodni zwycięstwa. Obie ekipy przystąpiły do rywalizacji ze świadomością, że muszą wygrać to starcie by móc jeszcze realnie myśleć o awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Pierwsza połowa to spokojna gra z obu stron. Obserwowaliśmy jedynie trzy bramki. Na prowadzenie wyszli Czarni, za sprawą główki Macieja Zębali. Po tym trafieniu uwidoczniła się przewaga ERNST&YOUNG, jednak bardzo dobrze spisywał się bramkarz Bankowców, wielokrotnie chroniąc swój zespół przed utratą oczek. Zawodnicy w pomarańczowych koszulkach, dzięki błyskawicznej kontrze, doprowadzili do wyrównania. Jednak ostatnim strzeleckim akcentem pierwszej połówki była bramka dla gospodarzy. Autorem tego trafienia został ponownie Ziębala.

W drugiej odsłonie „rozwiązał się worek z bramkami". W tej części gry również skuteczniejsi okazali się gospodarze. Bardzo szybko doprowadzili do stanu 4:1. Jednak dwie, zdobyte przez Bankowców w krótkim odstępie czasu bramki, dały nadzieję pomarańczowym na korzystny rezultat. Natomiast, kolejne trafienia ekipy ERNST&YOUNG pozbawiły marzeń o korzystnym wyniku dla
Banku BPH. Pomarańczowi zdobyli jeszcze dwie bramki, ustalając wynik 8:5. Dzięki zwycięstwu, drużyna Czarnych praktycznie dogoniła Bankowców w ligowej tabeli. Obie ekipy dzieli jedno oczko.

iCar III – iCar 1:2

Firmowe derby zakończyły się niespodziewanym wynikiem. Bezpośredni pojedynek o przewodnictwo w tabeli minimalnie wygrała pierwsza drużyna iCar.

W pierwszej odsłonie nie oglądaliśmy bramek. Gra toczyła się głownie w środkowej części boiska. Mimo to, obie ekipy stworzyły sobie kilka dogodnych sytuacji, jednakże bardzo dobrze sprawowali się bramkarze. Wynik spotkania, strzałem po ziemi, otworzył Marcin Bryndza. Po stracie bramki, drużyna iCar coraz groźniej atakowała. Bramkę z dystansu, która dawała wynik remisowy Żółtym, zdobył Fryderyk Ogórek. Wymarzone trzy punkty powędrowały na konto pierwszej drużyny iCar dzięki bramce Dariusza Czerwca, który strzałem z najbliższej odległości pokonał goalkeepera Czarnych. Dzięki zwycięstwu, ekipa Żółtych zamieniła się pozycjami z iCar III i prowadzi w tabeli YesSport I Ligi A.

Kompania Piwowarska – Motorola 4:9

Trzecie spotkanie poniedziałkowego wieczoru na obiekcie Com-Com Zone było bliźniaczo podobne do pierwszego starcia tego dnia. Niepodważalne zwycięstwo zanotowała drużyna Motoroli, która tego dnia wyglądała naprawdę dobrze.

Dwie, szybko strzelone bramki przez gości ustawiły spotkanie już na początku. W kolejnej fazie meczu, tempo osłabło. Obserwowaliśmy mało spójnych akcji, a gra się nie kleiła. Trzecia bramka padła dopiero tuż przed przerwą. Autorem trafienia został Maciej Piasecki, który tego dnia zdobył aż 4 bramki. Po zmianie stron, wciąż atakowali goście. Trafienie na 4:0 to wynik pięknej, zespołowej akcji. Po tym wydarzeniu, do głosu doszli zawodnicy Kompanii Piwowarskiej. Bramki Kijasa i Barnowskiego pozwoliły myśleć, że „mecz się jeszcze nie skończył". Jednak zawodnicy Motoroli zanotowali kolejne trafienie, którego autorem został Butanowicz. Co prawda Kompania szybko odpowiedziała jednym oczkiem, jednakże goście również zdobyli dwie kolejne bramki, które dobitnie pokazały kto będzie zwycięzcą tego pojedynku. Ostatni strzelecki akcent to wspaniale rozegrany rzut wolny przez Czerwonych, który na bramkę zamienił Barnowski.

Especto – DiscoverCracow 1:8

Było to zdecydowanie najbardziej jednostronne widowisko w tej kolejce. Co prawda, jako pierwsi strzelili gracze Especto, jednak kolejne trafienia to wyłącznie zdobycze graczy DiscoverCracow.
Na bramkę zawodnika gospodarzy, Pawła Fiusta, dwoma golami odpowiedzieli goście. Bramka wyrównująca to wynik zespołowej akcji, w której piłka krążyła jak po sznurku. Drugie oczko to skuteczne uderzenie Konrada Gołosia, wieńczące błyskawicznie przeprowadzoną kontrę.

Po przerwie grali tylko goście. Drużyna Especto całkowicie oddała inicjatywę, z czego skrzętnie skorzystali gracze w białych koszulkach. Dwie bramki dołożył Gołoś, który po raz kolejny był najjaśniejszym punktem swojej ekipy. Bardzo dobre zawody zanotował również Rafał Moryto, kończąc spotkanie z dwoma bramkami na koncie.
Dzięki zdobytym trzem punktom w rywalizacji z ligowym sąsiadem, gracze DiscoverCracow ugruntowali swoją piątą pozycję w ligowej tabeli.

Apriso – Rigor Mortis 0:2

Drużyny Apriso i Rigor Mortis zakończyły poniedziałkową rywalizację w YesSport I Lidze A.
Pomarańczowi podtrzymali swoją dobrą passę i pewnie pokonali drużynę w granatowych trykotach.
Bramki obserwowaliśmy tylko w pierwszej połowie. Na 1:0 trafił Mateusz Ostachowski. Goście stwarzali zagrożenie pod bramką Apriso, jednakże ich skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Dopiero dośrodkowanie z głębi pola, strzałem głową, na bramkę zamienił Hakon Lunbland Nasheim. Internacjonał z drużyny Rigor Mortis w kolejnym meczu udowodnił swoją przydatność dla drużyny pomarańczowych. Druga połowa przypominała tą pierwszą. Przeważali goście, którzy razili nieskutecznością. W tej odsłonie nie potrafili pokonać bramkarza Apriso, Łukasza Gatkiewicza.
W przyszłej serii gier, ekipa pomarańczowych zmierzy się z Motorolą, która swoje spotkanie w tej kolejce również wygrała. Obie ekipy dzieli jedno oczko, zatem zapowiada się interesujące widowisko.

II LIGA A

Lanster - Nidec 4 : 1

W pierwszym starciu Lanster podejmował Nidec. Drużyny dzieliły zaledwie trzy oczka, dlatego spotkanie było bardzo wyrównane. Szybko jednak na prowadzenie wyszli gospodarze. Pierwszy do bramki trafił Jarosław Bielach uderzając z daleka po długim słupku. Później bo dopiero w 19 minucie wynik powiększył Jacek Stawiarski wykorzystując przejęcie w środku pola i kontratak. Nim sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy na listę strzelców zdążył dopisać się jeszcze Wojciech Suder i zdobyć kontakt dla swojego zespołu. W drugiej odsłonie szalę na swoją korzyść przechylili gracze Lanster. Konsekwentnie i skutecznie dopisali jeszcze dwa oczka do swojego dorobku równocześnie nie tracąc żadnego. Trzecia bramka to zasługa Tomasza Bielacha, który wykorzystał błąd obrony. Rezultat na 4:1 ustalił Tomasz Kucharczyk wykorzystując akcję lewą stroną. W konsekwencji Lanster utrzymuje wysoką pozycję, a dzisiejsze punkty są na wagę złota.

max-meble.pl – Kolporter 4 : 5

W drugim spotkaniu Max-meble.pl, uległo nieznacznie ekipie Kolporter. Czarni mogli włączyć się do walki o najwyższe cele dlatego ich determinacja i emocje towarzyszyły nam do samego końca. Pomarańczowi to ekipa, która lubi pokusić się o niespodziankę. Tak było w tym przypadku. Obejrzeliśmy ich świetną i konsekwentną postawę, a przy tym dużą skuteczność, która ich nie opuszczała. To przyczyniło się do sukcesu. Lepiej jednak zaczęli gospodarze 6 i 8 minuta przyniosły dwie bramki na ich konto. Najpierw trafił Mateusz Bodziony wykorzystując akcję lewą stroną, a w ślad za nim poszedł Piotr Dziób, który popisał się indywidualnością i nawet obrońca na plecach nie przeszkadzał mu w zdobyciu kolejnego punktu. Goście mogli złapać kontakt w 15 minucie, ale błędu bramkarza nie wykorzystał Fiet. Po chwili jednak do piłki dopadł Mateusz Kluska, który posłał potężną bombę ze swojej ulubionej pozycji z dystansu. Zawodnicy na przerwę schodzili przy stanie 2:1. W drugiej odsłonie Pomarańczowi szybko wzięli się za odrabianie strat, a w miarę upływu czasu nabrali wiatru w żagle. Niezawodny Janusz Dziaduła w 24 minucie uderzeniem ze środka boiska wyrównał. Po niedługim czasie Marek Ropka wraz z Januszem Dziaduła wyprowadzili swój zespół na wysokie (trzybramkowe) prowadzenie wykorzystując swoje dobre zgranie oraz stałe fragmenty gry. Ekipa max-meble.pl stopniowo zmniejszała przewagę, ale zabrakło czasu na choćby remis. Do listy strzelców dodatkowo zapisali się Mateusz Bodziony i Dominik Rymarczyk. W konsekwencji komplet punktów przeszedł na konto drużyny Kolporter, która „dowiozła" wynik 4:5 do końca.

State Street I - BWI Group 5 : 0

W trzeciej parze zobaczyliśmy ekipy State Street i BWI. Goście mieli już sporą stratę do ekip z środka tabeli i tą pozycję potwierdziło dzisiejsze spotkanie. Korzystnie układało się dzisiaj Gospodarzom co zapieczętowali pięcioma trafieniami. Pokazali oni tego wieczoru konsekwentny i dobry poziom futbolu. Pierwsza połowa nie zapowiadała takiego obrotu spraw ponieważ po 20 minutach na tablicy wyników widniała jedna bramka zdobyta przez Macieja Fafara, który wykorzystał wyjście bramkarza i z ciężkiej pozycji bo prawie z samej linii autowej umieścił piłkę w siatce. W drugiej odsłonie znacznie lepiej układało się gospodarzom. Już w 22 minucie Piotr Smagacki powiększył prowadzenie dobijając strzał kolegi. W ślad za nim poszedł Marcin Gacek, który dopisał dwa trafienia, a wynik na 5:0 ustalił aktywny w całym spotkaniu Smagacki. W konsekwencji dało to ekipie State Street I ważne trzy punkty i umocnienie wysokiej pozycji w tabeli II ligi A.

iCar II - Taxcare 5:0

Walkower.

Shell – VSoft 3:2

Jako ostanie zaprezentowały się Shell i vSoft. Szybko okazało się, że był to najciekawszy mecz wieczoru, który przyniósł wiele pozytywnych emocji i sportowej walki. Hit kolejki dał nam namiastek odpowiedzi na pytanie, która z ekip większe szanse na mistrzowski tytuł. Choć różnica punktowa w górze tabeli jest niewielka. Lepsza okazała się liderująca w stawce drużyna gospodarzy, która konsekwencją i skutecznością zwyciężyła w dzisiejszym spotkaniu. Spotkanie ogólnie było bardzo wyrównane, a tylko nieznaczne szczegóły zadecydowały o takim przebiegu. Wszystko zaczęło się w 5 minucie od otworzenia wyniku przez drużynę VSoft a konkretnie dzięki Pawłowi Sadowskiemu, który przyjął dośrodkowaną piłkę przed samym bramkarzem i uderzył z bliska. Po dosłownie chwili wynik wyrównał Dariusz Nowak, który strzelił precyzyjnie pod nogami bramkarza. W miarę upływu czasu ten sam zawodnik wyprowadził zespół Shell na prowadzenie posyłając piłkę do siatki z pierwszej piłki wykorzystując składną akcję. Gracze na przerwę schodzili przy stanie 2:1. W drugiej odsłonie poziom i tempo gry wyraźnie się zwiększyło, a obie ekipy zawzięcie walczyły w środku pola. W końcu bardzo skuteczny i jak się później okazało najskuteczniejszy zawodnik Dariusz Nowak znów wpisał na konto kolejne oczko. Tym razem idealnym strzałem z dystansu. Na cztery minuty przed końcem gola zdobył Tomasz Orszulak z VSoft, co dawało jeszcze szanse na choćby remis. Jednak zabrakło czasu, a w konsekwencji trzy punkty przeszły na konto Shell, który znacznie umocnił się na pozycji lidera.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie