Popis debiutanta

II Liga D

HSBC - Teletech 2:0

Stale fragmenty kluczem do zwyciestwa HSBC

W pierwszej połowie lepiej zaprezentował się Teletech. "Biało-niebiescy" postawili na ofensywną grę spychając rywala do głębokiej defensywy. Pomimo widocznej przewagi Teletech nie zdołał potwierdzić wyższości golem. Na przerwę drużyny schodziły przy wyniku remisowym. W drugiej połowie role się odwrócily. HSBC najwyraźniej wyciągnęło wnioski ze słabej gry, przejmując kontrolę w meczu. Bezpośrednio z rzutu wolnego Tomasz Kowalik otworzył wynik spotkania. Po chwili na 2:0 z rzutu karnego podwyższył Rafal Szyndler. Do konca spotkania wynik nie uległ zmianie.

LGBS - Diamond 1:4

Świetny start Diamond

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Z czasem uwidoczniła się przewaga Diamond, który stworzył sobie kilka sytuacji do zdobycia bramki.  Wynik otworzył Jakub Sołtys. Diamond nie poprzestawał w atakach, podwyższając wynik za sprawą Łukasza Sieliwiaka. Do przerwy Diamond prowadził 4:0. W drugiej połowie gra uległa wyrównaniu. Wyraźnie rozluźniony Diamond oddał pole rywalowi, samemu starając się wyprowadzać szybkie kontrataki.  Ostatecznie Diamond utrzymał prowadzenie z pierwszej połowy, mocnym akcentem rozpoczynając sezon. LGBS na otarcie łez pozostaje bramka honorowa.

Global Telemarketing - Profix 1:5 

Stolar Show

W pierwszej połowie zdecydowanie lepiej prezentował sie Profix. Początkowo ,,złoci" nie mogli znaleźć sposobu na dobrze spisującego się bramkarza Global Telemarketing. Jako pierwszy wynik otworzył Mateusz Stolarski, perfekcyjnie wykonując rzut wolny. Ten sam zawodnik tuż przed końcem pierwszej połowy podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Do przerwy Profix prowadził 2:0. Druga połowa rozpoczęła sie od skompletowania hat tricka przez Mateusza Stolarskiego. Global Telemarketing był totalnie bezradny w starciu z dobrze spisujacym sie rywalem.  Do ostatniej minuty trwała ofensywa Profix, który w ostatecznym rozrachunku pewnie pokonał rywala.  Komplet goli w tym meczu na swoje konto zapisał popularny "Stolar".

Codewise - Shell 5:2

Udany start bieniaminka

Od pierwszej minuty zdecydowanie lepszym zespołem był Codewise. "Czarni" totalnie zdominowali rywala szybko wychodząc na dwubramkowe prowadzenie. Shell starał się odpowiadać szybkimi kontratakami, lecz świetnymi interwencjami popisywał się bramkarz Codewise. Do przerwy Codewise prowadzil 4:2. Druga połowa była bardzo wyrównana. Shell zdecydowanie poprawił grę defensywną starając się odrobić straty z pierwszej polowy.  Pomiimo wielu sytuacji z obu stron każda z drużyn dołożyła po jednej bramce do swojego konta. Ostatecznie Codewise pewnie pokonał Shell 5:2.

Dragon - Ortotop 4:2

Dragon za mocny dla Ortotop

Spotkanie świetnie rozpoczęło sie dla Dragon. Po indywidualnym rajdzie Karol Kofin otworzył wynik meczu. W kolejnych minutach trwała wyrównana walka. Skuteczność w ataku Smoków zaowocowała prowadzeniem do przerwy. W drugiej połowie Ortotop postawił wszystko na jedna kartę starając sie odrobić straty. Pomimo przewagi "białych" defensywa Dragona odpierała ataki przeciwnika. "Granatowi", którzy w drugiej połowie postawili na kontratak starali się powiększyć swoją zdobycz bramkową. Ostatecznie Dragon zasłużenie pokonał rywala, potwierdzając swoje aspiracje do awansu.

III Liga E

IP GBSC - Treko-Laser 0:5

Popis debiutanta

W tym meczu spotkały się IP, które wraca do Biznes Ligi po przerwie i debiutujący w tym h rozgrywkach Treko-Laser. Początek meczu w wykonaniu obu ekip był bardzo spokojny. Żadna z drużyn nie rzuciła się do ataku, uważając aby nie popełnić błędu w defensywie. Dlatego też na pierwszą bramkę musieliśmy czekać aż do końcówki pierwszej połowy, gdy to goście otwarli rezultat meczu. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, natomiast tuż po rozpoczęciu drugiej części gry dzięki trafieniu Jakuba Karasia Treko Laser podwyższyli na 2:0. W grze obu drużyn widać było determinację i wolę walki. IP pomimo kilka naprawdę świetnych okazji nie potrafiła umieścić piłki w siatce, pudłując nawet podyktowany rzut karny. Natomiast goście nie zwykli marnować dogodnych sytuacji i chwilę później było już 3:0. Gdy kilka minut później Radosław Maślana trafił dla Treko Laser po raz czwarty było wiadomo, że zwycięstwo w debiucie jest niezwykle blisko. Gracze IP mimo ambitnej walki, nie zdołali zdobyć choćby bramki honorowej, goście do końcowego wyniku dołożyli jeszcze jednego gola i mecz zakończył się pewnym zwycięstwem ekipy Treko Laser 5:0.

mytaxi - Colorex 7:4

Zwycięstwo po ciężkiej walce

Już w 3 minucie tego spotkania Dominik Kożuch otworzył nam wynik meczu i to mytaxi objęło prowadzenie. Na odpowiedź ze strony Colorexu nie czekaliśmy zbyt długo i ponownie w tym spotkaniu był remis. Mecz zrobił się bardzo wyrównany, bez wyraźnej przewagi żadnej z drużyn. Jednak w końcówce pierwszej połowy dwie świetne akcje zakończone bramkami wyprowadzili gracze gospodarzy schodząc na przerwę z prowadzeniem 3:1. Zaraz po rozpoczęciu drugiej części gry Paweł Kleszcz zdobył dla gości bramkę kontaktową, a niecałe dwie minuty później Colorex doprowadził do wyrównania. Kiedy wydawało się że gracze gości, są na fali wznoszącej mytaxi ponownie odskoczyło na jedno oczko. Jednak i tym razem Colorex trafił na 4:4, a spotkanie przebiegało w niesamowitym tempie. Gdy w 35 minucie sędzia po zagraniu piłki ręką w polu karnym, jednego z zawodników gości podyktował jedenastkę, która została pewnie wykorzystana przez gospodarzy, gra ekipy gości rozsypała się. Nie potrafili przedostać się przez szczelną obronę przeciwników. Dzięki bardzo mądrej grze mytaxi nie straciło żadnej bramki, a po szybkich kontrach dołożyli dwa trafienia, wygrywając po bardzo ciężkim meczu 7:4.

PKO Bank Polski - QVC 1:2

Postawili twarde warunki

Od samego początku meczu obie ekipy prezentowały bardzo interesujące widowisko. Widać było, że wraz z przebiegiem gry ekipy rozkręcają się i pokazują kawał dobrej piłki. Jednak otwarcie wyniku nastąpiło dopiero w 12 minucie spotkania, a zdobyła go ekipa gości za sprawą Mateusza Frowala. Przez długi okres czasu wynik nie ulegał zmianie, mimo kilku dogodnych sytuacji. Przez to na przerwę goście schodzili z jednobramkowym prowadzeniem. Druga połowa rozpoczęła się w podobnym stylu jak pierwsza, gdzie oglądaliśmy bardzo dużo walki. W 27 minucie zawodnicy QVC podwyższyli na 2:0, zdobywając sporą przewagę przed końcówką spotkania. PKO jednak nie zamierzało oddać tego meczu tak łatwo i kilka chwil później również odpowiedzieli trafieniem. Oba zespoły zaprezentowały nam nie lada emocje w końcowych minutach, lecz żadne z nich nie udało się odmienić rezultatu i to QVC sięgało po pierwsze zwycięstwo w lidze.

ZasadaAuto.pl - Accenture 2:1

Przebudzeni po przerwie

Pierwsze minuty tego pojedynku przebiegały pod dyktando drużyny gości. Dużo częściej gościli oni pod bramką przecieków, stwarzając realne niebezpieczeństwo. Jednakże dzięki przede wszystkim świetnym interwencjom bramkarza gospodarzy wynik nie uległ zmianie. Dziko się tak do 19 minuty kiedy to po raz pierwszy graczom Accenture udało się trafić do siatki, schodząc na przerwę z minimalnym prowadzeniem. Po tej przerwie widać było, że gracze ZasadaAuto wyszli na drugą część bardzo zmotywowani. Już w drugiej minucie zdołali wyrównać, a kilka chwil później Wojciech Piech wyprowadził ich na prowadzenie 2:1. Goście natomiast cały czas napierali na bramkę rywali, lecz dzięki świetnej dyspozycji bramkarza ZasadaAuto nie potrafili trafić do siatki. Dzięki temu gospodarze sięgnęli po zwycięstwo 2:1 w tym spotkaniu, zdobywając niezwykle istotne trzy punkty.

Clico - Tecnocasa 3:5

Krok przed rywalem

Pierwsze minuty tego spotkania przebiegały z minimalną przewagą drużyny gości, którzy częściej stwarzali niebezpieczeństwo pod bramką przeciwników i starali się kontrolować przebieg spotkania. Jednak dopiero w 13 minucie udało im się otworzyć wynik spotkania. Chwilę później po faulu na jednym z zawodników Clico, pewnie jedenastkę wykorzystał Marek Zdziech dając gospodarzom wyrównanie. Idąc za ciosem chwilę później to Clico objęli prowadzenie 2:1. Tecnocasa tuż przed przerwą zdołała odpowiedzieć i tym samym na zmianę stron drużyny schodziły z wynikiem 2:2. Znakomicie drugą część gry rozpoczęli gracze gości, którzy w dwie minuty trafili dwukrotnie do siatki. Przez długi czas żadnej z ekip nie udało się zmienić rezultatu, dopiero w 33 minucie Clico doszło rywali na jednego gola. Jednakże bramkę dającą zwycięstwo Tecnocasa 5:3 i zarazem hat-tricka zanotował Tomasz Wójciak.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Kamil Dulański

Masz pytania? Porozmawiaj Administracja rozgrywek
T: +48 505 200 998 biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator
Działu Multimedialnego
T: +48 530 713 312 t.duda@biznesliga.pl Zadaj pytanie