Przełamanie Kraków Airport Taxi w derbach, świetne widowisko w wykonaniu Especto i RMF Maxxx...

KRAKSPORT EXTRAKLASA

MASTERCOMPO – J&J SKOTNIKI 5:2

Pewnie i wysoko

W pierwszym meczu Kraksport Ekstraklasy spotkały się drużyny Mastercompo, zajmującego drugą pozycje w tabeli z Gospodarzami obiektu zajmującymi ostatnie miejsce. Niespodzianki nie było, od początku Granatowi przejęli inicjatywę szybko aplikując rywalowi dwie bramki, do przerwy nic się nie zmieniło to Mastercompo prowadziło grę a J&J stać było tylko na nieliczne kontrataki. Po zmianie stron Niebiescy przystąpili do odrabiania strat i udało się nawet nawiązać kontakt strzelając bramkę na 1:2, jednak przeciwnicy udowodnili, że pozycja wicelidera to nie przypadek i szybko podwyższyli prowadzenie z rzutu karnego. Przy wyniku 4:1 jedna z akcji J&J zakończyła się bramką ale podrażniony zespół Mastercompo szybko podwyższył. Najlepszy na boisku dzisiaj Kossak ustrzelił hat-tricka czym zapewnił zwycięstwo swojej drużynie.

FIDELTRONIK - ELEKTROWNIA SKAWINA  1:3

Wyrównane spotkanie ze wskazaniem na Elektrownię

Bardzo ciekawie zapowiadające się spotkanie zespołów z trzeciego i szóstego miejsca nie zawiodło, ogladaliśmy wyrównane spotkanie z mnóstwem emocji. Lepiej bo od strzelonej bramki rozpoczęła Skawina, jednak radość z prowadzenia nie trwała zbyt długo bo wyrównał Fideltronik. Wyżej notowany zespół Skawiny potrafił szybko odpowiedzieć na wyrównującą bramkę i po dwóch minutch prowadził już 2:1. Po zmianie stron oglądaliśmy ciekawe widowisko, w którym lepiej prezentowała się Skawina, mądra gra i przede wszystkim zgranie zawodników widoczne było na boisku co przyniosło efekt w postaci trzeciej bramki i gry „na zero" w formacji obronnej. Elektrownia dzięki temu zwycięstwu nadal utrzymuje trzy punktową przewagę nad zespołem Auto-Gumu, więdc do końca zapowiada sie emocjonująca walka o podium.

ICAR – KRAKÓW AIRPORT TAXI 1:2

Decydująca pierwsza połowa

W spotkaniu drużyn okupujących dolną część tabeli niespodziewanie wygrał Kraków Airport Taxi. Od strzelonej bramki w drugiej minucie rozpoczęli Taksówkarze, ich radość nie trwała jednak dlugo bo bramkę wyrównującą po indywidulanej akcji strzelił Matyjewicz. Spotkanie wyrównało się, gra się zaostrzyła, nerwowość wkradła się w poczynania zespołów, w tych okolicznościach lepiej odnaleźli się strzelając jak się później okazało zwycięską bramkę po ładnej akcji. Po zmianie stron ogladaliśmy pogoń iCara, którego ataki albo kończyły się na formacji obronnej albo bronił świetnie dysponowany dzisiaj Czerwiec. Głównie dobra postawa bramkarza pozwoliła zespołowi Kraków Airport Taxi na ważne bo drugie zwycięstwo w tym sezonie.

MEDICINA/BIKERSHOP – ERNST&YOUNG 3:2

Nie ma mocnych na lidera

W trzecim spotkaniu zdecydowany lider czyli Medicina podejmował piątą drużynę, niespodzianki nie było chociaż Ernst jako pierwszy był bliski urwania punktów niepokonanym rywalom. Pomimo iż Czarni zagrali całe spotkanie bez zmienników pod względem fizycznym wcale nie odstawali od Mediciny. Pierwsza część spotkania zakończyła się dwubramkowym prowadzeniem faworyzwoanego lidera i wydawało się, że strzelanie kolejnych bramek przyjdzie łatwo. Druga połowa zaczęła się od strzelenia bramki kontaktowej przez Enrsta, jednak szybka odpowiedź Białych pozwoliła bezpiecznie prowadzić, na dziewięć minut przed końcem Czarni znowu strzelili i zrobiło się nerwowo, jednak faworyt utrzymał wynik do końca i odniósł trzynaste zwycięstwo z rzędu. Medicina od trzynastu spotkań nie może znaleźć pogromcy, jeśli utrzyma swoja passę to będzie zespołem, który wygra Ekstraklasę bez straty żadnego oczka.

AUTO-GUM – MC STONE 3:1

Wynik lepszy od gry

Aspirujący do miejsca na podium Auto-Gum podejmował trzecią od końca drużynę Mc Stone, która z meczu na mecz gra coraz lepiej ale przy doświadczonych przeciwnikach ciężko jest o jakiekolwiek punkty. Mc Stone lepiej rozpoczął spotkanie, szybko strzelona bramka i szanse na podwyższenie rezultatu zapowiadały ciekawe spotkanie, w którym faworyzowanym przeciwinikom wcale nie będzie łatwo o wygraną. Auto-Gum pomimo kłopotów, gdzie głównie dzięki bramkarzowi nie przegrywał wyżej, zdołał wyrównać jeszcze przed przerwą. Po zmianie stron oglądaliśmy wymianę ciosów, to jedin to drudzy atakowali bramkę przeciwnika, na brak emocji nie mogliśmy narzekać. Daniel Suchan wyprowadził swój zespół na prowadzenie, którego do końca Auto-Gum już nie oddał podwyższając jeszcze po błędzie bramkarza na 3:1. Mc Stone zbierając doświadczenie pokazuje, że w kolejnym sezonie będzie bardzo trudnym rywalem i być może powalczy o pierwszą piątkę.

YESSPORT I LIGA A

Vsoft - Biesiada z "Hudym Smalcem" 4:0

Wróciły demony Biesiady, Vsoft imponuje regularnością

Na dobrą sprawę trudno sobie wyobrazić, by było możliwe wygranie meczu grając sześcioma zawodnikami, a z taką sytuacją musiała zmierzyć się Biesiada. Co prawda mecz przegrała, ale z pewnością nie ma się czego wstydzić. Vsoft przeważał ale nie w takim stopniu, jak można by się spodziewać ze względu na przewagę liczebną. Zawodnicy Biesiady byli niezwykle agresywni i zostawili na boisku sporo wysiłku. Dzięki temu zanotowali porażkę w piłkarskich, a nie hokejowych rozmiarach. Vsoft konsekwentnie zmierza do podium na zakończenie sezonu. Biesiada po kilku bardzo dobrych spotkaniach, ponownie musiała mierzyć się z kłopotami kadrowymi.

ProEko - State Street II 2:3

Dobre złego początki...

Jako pierwsze w tym spotkaniu na prowadzenie wyszło ProEko, ale później, aż do końca pierwszej odsłony przeważał State Street, czego efektem trzy kolejne gole graczy w pomarańczowych strojach.Szczególnej urody była pierwsza z nich, której autorem został Krzysztof Czaja. Bezkompromisowy obrońca strzałem po ziemi oddanym z dystansu pokonał bramkarza. Na początku drugiej odsłony State Street mógł "zabić" emocje w tym spotkaniu, ale raził nieskutecznością pod bramką rywala. W odpowiedzi ProEko zdobyło kontaktowego gola, ale na więcej tego dnia graczy w zielonych strojach nie było stać. State Street II kontrolował spotkanie i zasłużenie, chociaż w minimalnych rozmiarach pokonał ProEko.

Bank BPH - Lorenz 1:9

Bezlitosny Lorenz

Kolejne świetne spotkanie rozegrała drużyna Lorenza. Gracze w czerwonych strojach grali z pomysłem, często wymieniali piłkę na jeden kontakt, dochodząc w ten sposób przed bramkę rywala. Po pierwszej połowie faworyt prowadził jedynie 2:0, ale w drugiej odsłonie siły opuściły bankowców i rozwiązał się worek z bramkami. Co ciekawe kilka pierwszych minut spotkania Bank BPH rozgrywał w sześciu zawodników i nie stracił w tym czasie żadnego z goli. Później do składu dołączył siódmy gracz, ale bankowcy z minuty na minutę prezentowali się gorzej. Na osłodę pozostało im trafienie Bogusława Podlesia.

Especto - RMF Maxxx 5:3

Wspaniały mecz

Na starcie sezonu kapitan RMF Maxxx zapytany, jaki zespół będzie najtrudniejszym rywalem bez namysłu odpowiedział, że Especto. Tym razem Karola Kościółka nie oglądaliśmy na boisku ze względu na kontuzje, ale jego słowa znalazły potwierdzenie i lider musiał uznać wyższość graczy Especto. Zanim się jednak tak stało, oglądaliśmy mecz piłkarski przez duże M. Zacięta walka, wysokie tempo gry, piękne gole i sędziowska kontrowersja. Tego wszystkiego doświadczyliśmy w hicie XIII kolejki. Wynik meczu szybko za sprawą Krystiana Augustyniaka otworzył RMF Maxxx, ale kolejne dwa słowa należały do Especto, które jeszcze przed przerwą wyrównało, by na początku drugiej odsłony wyjść na prowadzenie. Rzut karny na swojego drugiego gola tego wieczoru zamienił Maciej Wolko. To jednak dopiero początek emocji. RMF rzuca większe siły do ataku i na 6 minut przed końcem Wojciech Wolan pakuje futbolówkę z bliskiej odległości. Gdy wydaje się, że spotkanie zakończy się remisem emocje jeszcze bardziej narastają. W takiej sytuacji, jak ryba w wodzie czuje się Adam Piskorz, który bez żadnego ciśnienia rewelacyjnymi nożycami pokonuje Macieja Urbanka. Radość Especto jest nie do opisania w słowach, ale trwa krótko... Ripostę pięknym szczupakiem daje Krystian Augustyniak i RMF ponownie jest w grze. Na dwie minuty przed końcem dochodzi do kontrowersji. W spornej sytuacji, sędzia przyznaje rzut z autu dla Especto, którego błyskawicznie na gola zamienia Piotr Gaździcki. RMF Maxxx jeszcze raz próbuje rzucić wszystko co ma na szalę zwycięstwa, ale kosztuje go to utratę kolejnej bramki. Wynik spotkania precyzyjnym lobem ustala Adam Piskorz. Cóż to był za mecz!

Alior Bank - A.S.A. 2:7

A.S.A. pozostaje w grze

Bardzo ważne zwycięstwo odnieśli gracze w granatowych strojach. Dzięki kompletowi punktów zespół A.S.A. zachowuje szanse na utrzymanie w I Lidze A, chociaż jego sytuacja nadal jest bardzo trudna. Widać jednak było w tym meczu, że granatowi mają coś do udowodnienia i tak się też stało. A.S.A. pokazała, że jeszcze nie można jej spisywać na straty, była agresywniejsza od rywala i dokładniejsza w wyprowadzaniu kontrataków, a to wystarczyło by pokonać zagubiony Alior Bank. Bankowcy zarówno w całym sezonie, jak i w tym meczu nie mogą złapać właściwego rytmu. Grają nerwowo i chaotycznie, a przecież niejednokrotnie udowodnili, że stać ich na dobre wyniki.

 

 

 

 

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie