iCar III – Amway 3:1
Taksówkarze z wysokiego „c"
Świetnie sezon rozpoczął zespół iCara. Rozegrał znakomity mecz i trzeba jasno powiedzieć, że w najlepszym pojedynku kolejki okazał się być zdecydowanie lepszym od przeciwników. Dość szybko objął prowadzenie i choć po chwili Amway wyrównał, później bramki zdobywała już tylko ekipa gospodarzy. Znakomicie w jej szeregach spisywał się bramkarz, który wybronił masę strzałów. Gdyby nie on, niebiescy mogli się pokusić przynajmniej o remis. Postawa, jaką zaprezentował iCar, z marszu stawia go w gronie głównych faworytów do awansu. Czas pokaże, czy czarni podołają takiemu wyzwaniu.
DiscoverCracow – MPEC 5:1
Gwiazdy zgodnie z planem
Beniaminek rozgrywek, zespół MPEC, przystępował do pojedynku pełen nadziei na korzystny wynik. I choć w pierwszych minutach spisywał się naprawdę dzielnie, dość szybko zmuszony był przyjąć od gospodarzy pierwszy cios. Po nim goście cofnęli się do defensywy, co skutkowało kompletną dominacją Discover. Ta potwierdzenie w kolejnych golach znalazła jednak dopiero przed przerwą. Goście zaczynali drugie dwadzieścia minut pełni nadziei na odrobienie strat, ale stać ich było tylko na jedną bramkę. Gwiazdorska ekipa DiscoverCracow wygrała wysoko i w pełni zasłużenie.
DHL Express – ABB 1:3
Mała niespodzianka
Przed spotkaniem wydawało się, że spadkowicz z Kraksport Extraklasy powinien sobie poradzić z ambitnymi, lecz zdecydowanie mniej doświadczonymi czarnymi. Pierwsze sekundy spotkania zdawały się to potwierdzać: już w pierwszej akcji meczu DHL trafił do siatki, lecz zanim się obejrzał do remisu doprowadzili goście. Kolejne minuty upłynęły pod znakiem wyrównanej i stojącej na dobrym poziomie gry, jednak z czasem zaznaczać zaczęła się delikatna przewaga ABB. Znalazła ona w końcu potwierdzenie w kolejnych golach i ostatecznie gospodarze przełknąć musieli gorycz dwubramkowej porażki.
Shell – Rigor Mortis 2:3
Ambitny beniaminek
Mecz pomiędzy Shell a Rigor Mortis zapowiadał się ciekawie. Wydawało się bowiem, że beniaminek jest w stanie pokusić się o zwycięstwo. I rzeczywiście, pierwsze minuty zdawały się potwierdzać jego dobrą dyspozycję. Objął prowadzenie, i choć po chwili wyrównali pomarańczowi, to gospodarze prowadzili grę. Dodatkowo, tuż przed przerwą rzut karny obronił Dominik Fliśnik, co tylko dodało jego ekipie skrzydeł. Niestety, wprowadzony po przerwie w jego miejsce Marco Apollonio nie utrzymał poziomu kolegi. To jego fatalnej pomyłce RM zawdzięcza swojego trzeciego gola a co za tym idzie, komplet punktów.
KDWT – Sparta 3:3
Z piekła do nieba
Przerwana została wspaniała seria zwycięstw KDWT. Punkty zabrała mu Sparta, choć przyznać trzeba, że ekipa białych na pewno czuje po tym meczu ogromny niedosyt. Przez niemal całe spotkanie prowadziła, lecz grając przeciwko nie mającym zmienników gospodarzom nie była w stanie dowieźć satysfakcjonującego wyniku do końca. Bramkę na 3:3 straciła w samej końcówce, w ogromnym zamieszaniu w okolicy własnego pola karnego. Drużyna Piotra Ozgi mimo remisu może być z siebie zadowolona. W mocno okrojonym składzie zagrała naprawdę dobry mecz.