Ogromna niespodzianka...

II Liga B

Lumesse – MPO Kraków 1:9

Veni, vidi, vici...

MPO nie miało najmniejszych problemów z Lumesse i odniosło efektowne zwycięstwo. Przewaga „pomarańczowych" była przygniatająca, a ilość zdobytych goli jest tego dobitnym potwierdzeniem. Gospodarze występujący bez etatowego bramkarza mieli problemy w praktycznie każdej akcji rywala, który rozszarpywał defensywę „białych" z dziecinną łatwością. Na osłodę dla Lumesse pozostaje honorowe trafienie autorstwa Pawła Muchy. Na więcej tego wieczora gospodarzy nie było stać...

Dragon – State Street I 4:0

Dragon pręży muskuły

To był prawdziwy pokaz siły. Gospodarze byli tego wieczora lepsi w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła, od defensywy zaczynając, na skuteczności kończąc. Goście mieli kilka świetnych szans w tym meczu, ale albo fatalnie pudłowali, albo świetnie interweniował Michał Wisowski. Świetną partię rozegrał również Robert Ziętara. Doświadczony zawodnik „pomarańczowych" dyrygował swoimi partnerami, a w kluczowych sytuacjach zachował się jak profesor i po jego golu oraz asyście było 2:0. Ostatecznie skończyło się na 4:0 i przed ostatnią serią Dragon jest na podium.

Capita – IBM BTO 2:4

Wyrachowany IBM

Jose Mourinho obserwując grę IBM pękałby z dumy. Goście świetnie ustawili się w obronie, pozwalając rywalowi na rozgrywanie piłki, a po odbiorze błyskawicznie i zabójczo go kontując. Capita z gry miała zdecydowanie więcej, ale przewaga ta nie przełożyła się na gole. Kapitalne zawody w bramce gości rozegrał Mariusz Bulanda, który z wielką klasą zatrzymywał strzały rywali. Gospodarze przegrywając w tym starciu ostatecznie wypadli z walki o brązowy medal, co z pewnością jest dla nich ogromnym rozczarowaniem...

BLACK MESA – Nidec 5:3

Gospodarze przedłużają nadzieję na medal

Nie ma wątpliwości, ze gospodarze byli w tym spotkaniu zespołem lepszym i jak najbardziej zasłużenie sięgnęli po 3 punkty. „Czarni" ustawili sobie mecz w pierwszej połowie, wygrywając ja 4:1. Tuż po wznowieniu gry Nidec strzelił 2 gole, ale na więcej tego wieczora nie było ich stać. BLACK MESA po chwilowym przestoju znowu wskoczyła na wyższe obroty i dzięki piątemu trafieniu „zamknęła" mecz.

ProEko – Bank BPH 1:1

Mistrza nie ma, ale też jest...

Hit 17 kolejki nie zawiódł, trzymając w napięciu do ostatnich sekund. Świetnie ustawione w defensywie ProEko z wielkim poświęceniem rozbijało ataki lidera, który z furią dążył do zdobycia gola. Sztuka ta udała się dopiero po przerwie. W środku pola piłkę przepchnął świetny tego wieczora Tomasz Świder i zagrał ją do Filipa Dobosza, który w swoim stylu wyprowadził BPH na prowadzenie. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Po zamieszaniu w polu karnym piłkę przytomnym uderzeniem do siatki skierował Przemysław Migacz. Na twarzach gości pojawiła się piłkarska złość i z jeszcze większą pasją rzucili się na rywala. Obijali słupki, poprzeczki, fenomenalnie interweniował bramkarz - Rafał Woźniak, ale piłka jak zaczarowana do siatki wpaść nie chciała. Losy mistrzostwa rozstrzygną się więc w ostatniej kolejce, Bank BPH do szczęścia potrzebuje punktu...

III Liga C

Amusys Production - Qfinance 3-2

Ogromna niespodzianka

Biali przystąpili do tego spotkania jedynie w sześcioosobowym składzie i było to widoczne na boisku. Qfinance kompletnie nie przypominali drużyny bijącej się o mistrzostwo, jednakże kłopoty kadrowe miały na to ogromny wpływ. Lider prowadził zgodnie z planem po strzale Dyny, lecz w 15 minucie pierwszej odsłony Adamek wyrównał. W drugiej części gry Biali opadli z sił, co bezlitośnie wykorzystali Wójcik i Kućmierczyk zapewniając szóste zwycięstwo swojej ekipy w kończących się już rozgrywkach.

HSBC – Energoprojekt 6:3

Zgodnie z planem

Pierwsza połówka przebiegała pod dyktando zawodników w czerwonych strojach. Po bramkach: Zduna, Szyndlera oraz Andruszko HSBC prowadzili już 3-0. W końcówce pierwszych dwudziestu minut, Energoprojekt zdobył swoje premierowe trafienie w tym spotkaniu. W drugiej części gry, gra się wyrównała i co raz częściej Niebiescy gościli pod bramką rywali. Odsłona ta zakończyła się sprawiedliwym rezultatem remisowym 3-3, jednak zaliczka z pierwszej części gry pozwoliła HSBC na zgarnięcie pełnej puli.

Rolls - Royce – Contact Sales 1:8

Piknikowa atmosfera

Niebiescy wystąpili w pięciu, jednak nie przegrali nawet w dwucyfrowych rozmiarach. Contact Sales wykorzystali jednak prezent swoich rywali, choć mogli wydatniej podreperować swoje statystki strzeleckie. Najlepszym zawodnikiem w ekipie ubranej na biało był Szymon Burkat, który zdobył trzy bramki, dokładając do tego dorobku cztery asysty. Niebiescy zdobyli honorową bramkę w samej końcówce, kiedy to Karol Krawczyk przelobował bramkarza z połowy boiska.

TNT – Atal 4:3

Wyścig o mistrzostwo w żółwim tempie

Atal miał ogromną szansę wskoczyć na pierwszą lokatę w ligowej tabeli po porażce Qfinance, jednak warunkiem koniecznym było zwycięstwo nad dobrze dysponowanym ostatnio TNT. Biali wciąż liczą, że przy niemałym szczęściu zakończą bieżący sezon na czwartej pozycji premiowanej awansem. Do przerwy już pachniało niespodzianką, gdyż TNT prowadzili 2-1. Na początku drugiej odsłony, Atal wyrównał, lecz na kolejne bramki musieliśmy czekać do samej końcówki - dwa trafienia niezawodnego Stacha wyprowadziły TNT na prowadzenie. Choć Atal próbował odwrócić losy spotkania, udało im się wbić tylko jedną bramkę.

HLD – SSC Internazionale 3:1

Dwie bramki Sobczyka dają arcyważne zwycięstwo

W bezpośrednim starciu drużyn walczących o czwartą lokatę lepsi okazali się zawodnicy w białych strojach. Po pierwszej połowie HLD prowadzili 2-0, lecz po zmianie stron gra wyrównała się. W drugiej części gry, drużyny solidarnie zdobyły po jednym trafieniu, choć okazji do zdobywania bramek było naprawdę sporo. Po stronie HLD należy pochwalić dwóch zawodników: Sobczyka, autora dwóch, ważnych trafień oraz Kozłowskiego, który był prawdziwym filarem obrony swojego zespołu.

II Liga C

Tesco - Zamak Mercator 2:6

Niespodzianka... ale czy na pewno?

W połowie sezonu Tesco wydawało się być murowanym faworytem do jednego z medali. Dzisiaj biało-niebiescy przegrywają zdecydowanie z outsiderem rozgrywek. Takie stwierdzenie jest jednak dużym uproszczeniem, bo po pierwsze Tesco nie dysponuje już tak mocnym składem jak na przełomie sezonu, a po drugie Zamak w opisywanym meczu wystąpił w mocnym zestawieniu, które może powalczyć z każdym. Pech graczy ze Skawiny jest taki, że tak silny skład trafiał się zdecydowanie rzadziej niż mecze przegrane walkowerem. Kto wie czy gdyby Zamak poprawił frekwencje na meczach to nie biłby się w tym sezonie nawet o medale.

ZasadaAuto.pl - Amara 4:2

ZasadaAuto.pl z utrzymaniem!

Pojedynek o przysłowiowe "6 punktów", ponieważ obydwie ekipy zamieszane są w walkę o utrzymanie. Po zakończeniu spotkania pewna ligowego bytu może być tylko jedna z nich. Zasada dzięki aktywnej i konsekwentnej postawie dość pewnie ogrywa Amarę. Dla błękitnych było to siódme zwycięstwo w obecnym sezonie. Amara o utrzymanie powalczy w ostatniej kolejce z Dedaxem.

4F - Polpast 1:4

Popis Nowaka!

Zdecydowanie najciekawszy mecz XVII serii gier. Walcząca o medal ekipa 4f nie sprostała naciskającej na lidera drużynie Polplastu. Mecz był pojedynkiem bramkarza 4F, Miłosza Mikołajczyka ze snajperem Polplastu, Łukaszem Nowakiem. Chociaż golkiper 4F kilkukrotnie zwycięsko wychodził z pojedynków ze wspomnianym Nowakiem, a także jego kolegami to ostatecznie musiał uznać wyższość graczy w granatowych koszulkach. Łukasz Nowak poprowadził Polplast to ważnego zwycięstwa notując na swym koncie hattricka i odroczył kwestie mistrzowskiego tytułu do ostatniej kolejki. Reprezentacja 4F przegrała ważny mecz... ale może być zadowolona. Wobec remisu Lynki, gracze w biało-czarnych strojach mają po tej kolejce zapewniony brązowy medal.

Lynka - Dedax 2:2

Remis w cieniu ogromnej kontrowersji...

Bardzo ważne spotkanie zakończone remisem, który nie zadowala żadnej z drużyn. Lynka potrzebowała zwycięstwa by pozostać w walce o brązowy medal. Dedax musiał wygrać by wydostać się ze strefy spadkowej. Tymczasem na boisku padł wyniki remisowy, pomimo że Lynka prowadziła juz 2:0 po pierwszej odsłonie. W drugiej połowie Andrzej Ślazyk zdobył gola kontaktowego, a na 7 minut przed końcem w kuriozalnych okolicznościach wyrównał Piotr Bigosiński. Wysoko zagrana futbolówka niespodziewanie zaskoczyła bramkarza Lynki, Mariusza Papieża i przekroczyła linię bramkową. Problem jednak w tym, że chwilę wcześniej piłka prawdopodobnie delikatnie otarła się o baner zawieszony nad bramką graczy Lynki, a takie zdarzenie oznacza wznowienie gry z autu... Tak się jednak nie stało i sędzia uznał gola na wagę podziału punktów.

Rigor Mortis - PKO Bank Polski 5:1

Zrobili co do nich należy...

Rigor szybko bo już po kilku minutach zabił emocje w tym spotkaniu. Pomarańczowi nie zamierzali długo czekać ze szturmem bramki rywala, by nie doprowadzać do nerwowej końcówki spotkania. Szybkie trzy gole załatwiły sprawę i kwestie zwycięzcy tego meczu zostały właściwie rozstrzygnięte. jeszcze w pierwszej odsłonie dla bankowców trafił Krzysztof Konieczny, ale w drugiej odsłonie to Rigor nadawał ton rywalizacji ustalając wynik spotkania 5:1. Rigor Mortis musi wykonać ostatni krok by zdobyć mistrzostwo, PKO de facto potrzebuje wygrać z Polplastem w ostatniej kolejce by myśleć o utrzymaniu.

 

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie