I LIGA B
MPEC – Amway 0 : 5
Walkower bez ujemnych punktów.
DiscoverCracow – Shell 8 : 6
Discover przez chwilę na najniższym stopniu podium...
Discover podejmując Shell miał szansę aby zakończyć rozgrywki na medalowym miejscu. Warunek był jeden. Trzeba ten mecz wygrać, natomiast KDWT musi stracić punkty. Biali bardzo szybko, grając w osłabieniu zdobyli dwie bramki, później już do końca spotkania kontrolowali wynik. W meczu padło sporo bramek, a Discover po raz kolejny udowodnił, że potrafi grać w piłkę. Jak się później okazało to nie wystarczyło. Ich rywale w walce o brązowy krążek pewnie wygrali i to oni cieszą się z miejsca na podium. Nie pozostaje nam nic innego jak życzyć drużynom Discovera i Shella jeszcze lepszych wyników w przyszłym sezonie.
iCar IIII – Rigor Mortis 5 : 0
walkower z ujemnymi punktami
KDWT – DHL 11 : 5
Koncert Witki i pasiaści wracają na 3 pozycję
W spotkanie z DHL – em KDWT wchodziło jako czwarta drużyna I LIGII B. W bardzo łatwy sposób pasiaści mogli to odmienić i wrócić na podium, wystarczyło wygrać. Od początku dało się zaobserwować przewagę pomarańczowo-szarych pasów. Czerwoni też bardzo chcieli wygrać, udzielały im się emocje, ale w tym meczu musieli uznać wyższość rywali. KDWT było skuteczniejsze, wygrało stosunkiem bramek: 11:5. Najjaśniejszym punktem w zwycięskim zespole był już po raz kolejny Dawid Witko. Wyróżniał się w ofensywie, strzelał bramki, asystował i niewątpliwie dołożył cegiełkę do sukcesu swojej drużyny, bo tak należy nazwać 3 miejsce w I LIDZE B. Serdecznie gratulujemy!
ABB – Sparta 7 : 1
Czarni podsumowali dobry sezon i w pięknym stylu pożegnali się z I LIGĄ B, Nawrot z tytułem!
Meczem zakańczającym tę rundę rozgrywkową było spotkanie ABB ze Spartą. Sytuacja w tabeli rozstrzygnęła się już wcześniej, ale każdy chciał się pożegnać z ligą w jak najlepszym stylu. Szczególnie było to widać w drużynie ABB. Zagrali oni bardzo dobry mecz zarówno w ofensywie jak i defensywie – tracą c tylko jedną bramkę. Dużą rolę odegrał Krystian Nawrot, który kilkakrotnie pokonał bramkarza Sparty, tym samym strzelając największą ilość goli w I LIDZE B. Niewątpliwie będzie on tym, który poprowadzi swoją drużynę w walce o najwyższe laury EKSTRAKLASY w przyszłym sezonie. Jak drużyna czarnych poradzi sobie w wyższej klasie rozgrywkowej? Przekonamy się już wkrótce...
II LIGA D
KORPORACI – YESSPORT 5:17
Trzynaście bramek Adamskiego nie wystarczyło
Na rozpoczęcie piłkarskich zmagań z II ligą D zmierzyły się drużyny YesSportu, który musiał walczyć o utrzymanie pozycji na podium nie mając już jednak szans na awans oraz drużyna Korporatów, która do tej pory zdobyła zaledwie trzy punkty. Faworyzowany YesSport rozpoczął od mocnego uderzenia i szybko wyszedł na prowadzenie ale Korporaci niespodziewanie równie szybko doprowadzili do wyrównania. Podrażnieni Niebiescy odpowiedzieli najpierw drugą potem trzecią, czwartą worek z bramkami się rozwiązał. Po zmianie stron Pomarańczowi, którym udało się zgromadzić pięć bramek mogli tylko patrzeć jak Adamski strzela gola za golem. Adamski w pewnym momencie był nawet królem strzelców ale jak się później okazało trzynaście trafień nie wystarczyło. YesSport wygrał bezapelacyjnie dzięki czemu zajął trzecie miejsce w końcowej klasyfikacji.
GEO-ZENIT – KOLPORTER 26:0
Duet Grzesiak-Płoskonka wspólnie królami strzelców
W spotkaniu Mistrza z przedostatnim zespołem, który zgromadził cztery razy mniej punktów od swojego przeciwnika nie mogło być niespodzianki, jedynym znakiem zapytania było jak wysoko Geo-Zenit rozgromi rywala, oraz który z duetu Grzesiak-Płoskonka zostanie królem strzelców. Na pierwsze z pytań wystarczy odpowiedzieć że Geo-Zenit wygrał różnicą aż dwudziestu sześciu goli, Niebiescy nie mieli żadnego problemu z ograniem przeciwnika z dolnych rejonów tabeli, bramki padały z niezwykle wysoką częstotliwością. Co do drugiego ze znaków zapytania to mieliśmy status quo, Grzesiak i Płoskonka strzelili po tyle samo bramek i wspólnie odbiorą nagrodę za najlepszych strzelców II ligi D.
HCL POLAND – DRAGON 6:0
Wicemistrz pokazał siłę
Trzeci mecz dzisiaj i znowu mieliśmy wysoki wynik, może nie aż tak wysoki jak wcześniej bo też przeciwnik Wicemistrza był dużo lepszy – Dragon walczył przecież o trzecie miejsce, o trzeci stopień podium. HCL był bezlitosny dla przeciwnika, wicelider szybko rozpoczął strzelanie bramek. Mecz toczony w spokojnym tempie, w którym z minuty na minutę rosła przewaga Niebieskich, zarówna ta optyczna jak i bramkowa. Do przerwy HCL prowadził skromnie bo tylko 2:0. Po zmianie stron osłabiony Dragon grający bez swoich najlepszych zawodników stać było tylko na nieliczne kontry, z których przy świetnej postawie obrony przeciwnika, żadna nie mogła zakończyć się bramką. HCL rozpędził się na dobre i dołożył po przerwie aż cztery trafienia, dzięki czemu mógł cieszyć się z wygranej w ostatnim meczu tego sezonu oraz z tytułu Wicemistrzowskiego.
HLD – CAPGEMINI 3:5
Miało być pewnie i wysoko
Capgemini spisujące się w ostatnich meczach bardzo dobrze, grając z dużo mocniejszymi przeciwnikami podejmowało dzisiaj ósmy w tabeli HLD, który nie musiał już martwić się o utrzymanie gdyż najgroźniejszy przeciwnik przegrał dzisiaj bardzo wysoko. Osłabiona drużyna HLD grająca w sześcioosobowym składzie od początku nie potrafił sprostać wyżej notowanemu rywalowi, Capgemini szybko wyszło na prowadzenie i dzięki otwartej i ofensywnej grze szybko udało się również podwyższyć, jednak nie ustrzegli się błędu i HLD wykorzystując dekoncentrację rywala strzeliło bramkę kontaktową. Po przerwie mecz się wyrównał, żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć optycznej przewagi. Podobnie jak w pierwszej części Faworyt jako pierwszy strzelił bramkę, na którą HLD równie szybko odpowiedziało, podrażniona drużyn Capgemini nie pozwoliła już zbliżyć się rywalom i do końca utrzymała dwubramkową przewagę. Na wyróżnienie zasługuje postawa Daniela Rozlacha który w kilku sytuacjach ratował swój zespół przed utratą bramki.
AUCHAN POLSKA – MPO 4:2
Auchan lepszy na zakończenie rozgrywek
Na zakończenie całych rozgrywek Biznes Ligi spotkały się zespoły pewne utrzymania w II lidze D, mecz dobry i ciekawy zakończył się zwycięstwem niżej notowanego Auchana. W zespole MPO widoczny był brak Korneluka, który kreował całą grę ofensywną zespołu. Mecz rozpoczął się po myśli MPO, szybko strzelona bramka pozwalała myśleć o odniesieniu zwycięstwa. Zawodnicy w czarnych koszulkach podrażnieni takim rozwojem wydarzeń dwa razy obili słupek rywala – obu tych sytuacjach zabrakło szczęścia. Po przerwie Auchan, równie szybko co przeciwnik w pierwszej części spotkania, doprowadził do wyrównania. Czarni wyglądali w drugiej części zdecydowanie lepiej, stworzyli optyczną przewagę górując nad rywalem w każdej formacji ale to znowu MPO wyszło na prowadzenie, które jednak nie trwało zbyt długo i Auchan znowu wyrównał. Od tego czasu strzelali już tylko zawodnicy w czarnych strojach, wygrywając ostatecznie różnicą dwóch bramek.
III LIGA B
SSC INTERNAZIONALE – KRAKODLEW 0:1
Mecz do pierwszego (prawidłowego) trafienia
W jedynym zaległym dzisiaj spotkaniu III ligi D siódmy Krakodlew podejmował „na swoim" terenie sąsiada z tabeli, który uzbierał do tej pory tyle samo punktów, spotkanie toczyło się zatem o to kto komu odjedzie na trzy punkty. Tak jak wskazywały pozycje przed meczem tak samo wyglądał mecz, sporo sytuacji podbramkowych zarówno dla jednej jak i drugiej drużyny, jednak żadna z drużyn nie potrafiła wykończyć akcji celnym trafieniem. Po przerwie obraz gry zbytnio się nie zmienił, poza tym, że świetnie zaczęły grać formacje obronne obydwóch zespołów nie pozwalając przeciwnikom na stwarzanie klarownych sytuacji pod bramką. SSC postanowiło przycisnąć przeciwnika co okazało się dobrą taktyką, bezradny Krakodlew wobec wysokiego pressingu nie mógł sobie poradzić i stracił w końcu bramkę, która jednak niestety nie została uznana. Krakodlew ku zaskoczeniu wszystkich wyszedł na prowadzenie, którego do końca spotkania już nie oddał odnosząc ważne zwycięstwo.