BWI Group – ALIOR Bank 0:2 (21:25, 15:25)
Zgodnie z przewidywaniami, BWI Group przegrało z ALIOR Bankiem, ale w pierwszym secie walczyło z ,,Bankowcami’’ jak równy z równym i prowadziło na początku 3:0. Z czasem osłabiona kadrowo druga ekipa poprzedniego sezonu odrobiła straty z nawiązką i odskoczyła na kilka punktów. Duża w tym zasługa Wioletty Maślanki, która przyprawiała o ból głowy zawodników BWI, torpedując ich nieprzyjemną zagrywką. Dobrze na siatce spisywał się Bartosz Olszewski. W końcówce asem serwisowym popisał się Michał Senkowicz, ale to było za mało, żeby móc wygrać pierwszego seta. Po zmianie stron przewaga ALIOR Banku nie podlegała już żadnej dyskusji, a po raz kolejny katem BWI okazała się Wioletta Maślanka, która przez drużynę zgodnie została wybrana MVP spotkania.
Ericpol – UBS 1:2 (24:26, 25:21, 8:15)
Korki, jakie spowodował wczorajszy wypadek na autostradzie w Krakowie sprawiły, że kilku zawodników UBS-u spóźniło się na rozgrywki. Dzięki uprzejmości ekipy Ericpolu, która zgodziła się zaczekać 15 minut, pojedynek doszedł do skutku. Za taką postawę ,,Czerwonym’’ należą się słowa uznania. Co do samego spotkania, miało ono rożne oblicza. Obie ekipy prezentują bardzo podobny poziom i to już przed meczem zapowiadało zaciętą rywalizację. Mocnym punktem UBS-u była zagrywka, a Ericpolu zdecydowanie na siatce. Pierwszy set na przewagi wygrał UBS. W drugim do stanu 14:14 walka toczyła się punkt za punkt. W późniejszej fazie seta na kilka punktów odskoczył Ericpol i tej przewagi już nie wypuścił z rąk, doprowadzając do dogrywki. W trzecim secie błędy Ericpolu wykorzystał UBS i dowiózł korzystny wynik do samego końca, wygrywając ważne starcie.
Finansowanie24.pl – State Street 0:2 (18:25, 18:28)
Spisywany na pożarcie zespół Finansowanie24.pl na tle grającego w ,,5’’ State’a zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Dla aktualnego mistrza miał to być spacerek, ale Grzegorz Rutka i spółka zagrali dobre spotkanie i State Street musiał się sporo napocić, żeby przechylić szale na swoją korzyść. Na pochwałę zasługuje świetna gra w obronie, w której nie zabrakło ofiarności i poświecenia siatkarzy Finansowania. Osłabiony brakiem kilku podstawowych zawodnik State w końcu poradził sobie z rywalem, a duża w tym zasługa nowej twarzy w ich drużynie – Marty Kanclerz, która pewnie i skutecznie rozdzielała piłki na siatce. Finansowanie przegrało 0:2, ale po meczu mogło schodzić z parkietu z podniesionymi głowami.
4F – LORENZ 2:0 (25:0, 25:0) – walkower
Four Music Club – Biprotech 2:1 (23:25, 25:17, 15:12)
To starcie było prawdziwą wisienką na torcie. Znakomita zagrywka, zakończona kilkoma asami serwisowymi, ,,gwoździe’’ ze środka z obu stron, ofiarna gra w obronie i skuteczne bloki oraz ataki ze skrzydeł – w tym meczu było po prostu wszystko. Pojedynek mógł się podobać nawet najwybredniejszemu kibicowi siatkówki. W pierwszym secie sytuacja punktowa zmieniała się jak w kalejdoskopie. Raz prowadził Biprotech, a raz Four Music Club. W końcówce więcej zimnej krwi zachował jednak Biprotech, o czym świadczyć może m.in. plasowany atak Pawła Pajączkowskiego. Po zmianie stron od początku kilka punktów przewagi wyrobił sobie FMC, a Maciej Brzyski nawoływał kolegów o koncentracje i walkę do samego końca. Straty były na tyle duże, ze czwarta ekipa poprzedniego sezonu musiała uznać wyższość rywala. Po raz drugi w tym dniu byliśmy świadkami trzeciego seta. Na początku skutecznym blokiem popisał się Krzysztof Karpiński, a chwilę później dołożył asa serwisowego. Do przerwy było 8:5 dla ,,Klubowiczów’’. Kluczowym dla losów tie-breaku okazał się atak w taśmę Michała Sowickiego przy stanie 11:10. W ostatniej akcji fantastycznym blokiem popisał się Michał Orziński i Four Music Club mógł cieszyć się z wygranej.
HCL Poland – Interia.pl 0:2 (0:25, 0:25) - walkower