Silny beniaminek...

APLA – Napad.pl 5:9

W inauguracyjnym spotkaniu I Ligi B, na obiekcie Com-Com Zone spotkały się zespoły: APLA oraz Napad.pl. Zdecydowanym faworytem tego meczu była APLA, która jest spadkowiczem z Kraksport Extraklasy, podczas gdy Napad jest beniaminkiem w tej klasie rozgrywkowej. Jak się okazało, przypuszczenia były błędne. Dzięki zespołowej i konsekwentnej grze, zawodnicy Napadu odnieśli swoje pierwsze zwycięstwo w bieżących rozgrywkach. Już na początku spotkania piłkarze w niebieskich strojach wyklarowali sobie przewagę, nie tylko wizualną, ale i punktową. Wynik do przerwy (2:5)  mówi sam za siebie i pokazuje kto przeważał w pierszej części spotkania. Po przerwie zawodnicy APLI wyglądali na odmienionych. Zaczęli grać cierpliwiej i dokładniej, a przede wszystkim coraz częściej wykorzystwyali atut strzałów z dystansu. Dzięki tym zabiegom, zawodnicy w pasiastych strojach praktycznie odrobili straty i przy stanie 5:6 mieli na widelcu piłkarzy Napadu. Jednak niebiescy wybili z głowy przeciwników jakiekolwiek marzenia o punktach i szybko ustrzelili 3 bramki. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, co pozytywnie rokuje na wyniki obu zespołów w przyszłych kolejkach. Warto zwrócić uwagę na grę Mariusza Nawrota z Napadu, który walnie przyczynił się do zwycięstwa, mając po dzisiejszym meczu na koncie 5 asyst  i 2  ustrzelone bramki.

State Street II – Komputeo 3:5

Z powodu bliźniaczego koloru koszulek obu zespołów, zawodnicy Komputeo musieli rozegrać mecz w żółtych znacznikach. Spotkanie od początku było bardzo wyrównane. Po  paru pierwszych minutach można było gdybać, że jeśli któraś z drużyn odniesie wygraną, to będzie to zwycięstwo w minimalnych rozmiarach. I tak też się stało. Pierwszego gola w tym spotkaniu ustrzelili zawodnicy Komputeo, jednak szybko odpowiedział z rzutu karnego Piotr Matlak. Po krótkim okresiem wyrównanej gry do ataku znów przystąpili zawodnicy przystrojeni w żółte znaczniki. Przeprowadzili dwie skuteczne i bardzo podobne akcje. Piłka została skierowana na prawe skrzydło, po czym idealnie ukierunkowana w stronę napastnika, któremu pozostało dołożenie nogi i ulokowanie piłki w siatce. Zawodnicy State Street II potrafili szybko odgryźć się przeciwnikom i przed przerwą zdobyli kontaktową bramkę. Po zmianie stron gra nie uległa zmianie, ponownie widzieliśmy wyrównaną grę obu zespołów. Były one  w stanie konstruować składne akcje, lecz oddawane  strzały były albo niecelne albo lądowały w rękach bramkarzy. Sytuację tę odmienili zawodnicy Komputeo strzelając bramkę na 2:4. Jednak na odpowiedź State nie musieliśmy długo czekać. W roli głównej wystąpił ponownie Piotr Matlak, który ustrzelił swojego 3 gola tego wieczoru. Wynik   już nie uległ zmianie, a minimalne zwycięstwo po bardzo wyrównanej grze odnieśli zawodnicy Komputeo.

J&J Skotniki – A.S.A 3:2

W kolejnym meczu pierwszej  kolejki I ligi – B na murawie zameldowali się zawodnicy w białych i granatowych strojach. Odpowiednio były to druzyny J&J Skotniki oraz A.S.A. Podobnie jak w poprzednim spotkaniu, tu też trudno było wyłonić faworyta. W poprzednich rozgrywkach granatowi wystartowali fatalnie, by w rundzie rewanżowej nadawać ton i dość pewnie wywalczyć utrzymanie. Biali z kolei do samego niemal końca walczyli o awans do Kraksport Extraklasy, lecz ostatecznie po raz drugi z rzędu musieli obejść się smakiem. Spotkanie toczyło się w szybkim tempie, lecz tak jak we wcześniejszym meczu nie uwidoczniła się przewaga któregokolwiek zespołu. Strzelanie rozpoczęli  zawodnicy A.S.A.  wykorzystując nieporozumienie obrońców. Jednak piłkarze w białych koszulkach bardzo szybko odpowiedzieli na to trafienie. Bardzo ładnym dryblingiem wykazał się Norbert Szczypczyk i celnym strzałem pokonał goalkeepera przeciwników.

W kolejnych etapach pierwszej połowy zawodnicy obu zespołów ogryzali się akcją za akcję. Strzał z dystansu Aleksandra Lipińskiego wylądował na słupku, a po przeprowadzonej kontrze zawodników Skotnik piłka minimalnie przeleciała obok bramki A.S.A. Po przerwie jedno oczko zdobyli granatowi, lecz po chwili Skotniki wyrównały. Przeprowadzili piękną, zespołową akcję zwieńczoną skutecznym strzałem. Jednak nie był to koniec strzelenia ze strony zawodników w białych koszulach. Pod koniec meczu zdobyli zwycięską bramkę, która sprawiła, że 3 punkty lądują na ich koncie.

Lorenz - ABB 1:4

Czwarty mecz inaugracyjnej kolejki to spotkanie pomiędzy zespołami: Lorenz w czerwonych koszulach i  beniaminkiem ABB, prezentujących się w  białych strojach.

W początkowej fazie meczu piłkarze piłkarze Lorenz przeprowadzali dobrze skonstruowane akcje, piłka słuchała się ich, lecz  zawodnicy  nie potrafili przełożyć tego na zdobycz bramkową. ABB odgryzali się kontrami, ale również te metody nie przynosiły  wymiernych skutków. Do czasu, gdy na strzał z półwoleja zdecydował się Miłosz Miśkiewicz. Drugiej bramki doczekalismy się jeszcze przed przerwą. Klepka w środku pola, podanie na skrzydło do Krzysztofa Rysza, a ten idealnym podaniem obsłużył Wojciecha Kędziorę. I tym sposobem do przerwy odnotowano wynik 0:2 .

Po zmianie stron, tak jak na początku pierwszej połowy, przeważali czerwoni. Ich ackje były składne, lecz zawsze brakowało ostatniego podania. Wykorzystali to biali i po kontrze zdobyli bramkę na 0:3. Wydarzenie to podziałało na Lorenz jak płachta na byka. Szybko zdobyli bramkę, jednak jak się poźniej okazało był to tylko gol honorowy. Natomiast ABB dołożyło czwartą bramkę po bardzo dobrze rozegranym stałym fragmencie gry. Mecz zakończył się wynikiem 1:4, a zawodnicy ABB pokazali, że konsekwentną grą w obronie, którą w tym meczu doskonale dyrygował Dariusz Maciocha oraz szybkimi kontrami mogą powalczyć o wyższe cele w tegorocznych rozgrywkach.

Nafta – Hostel Deco  - MPO 1:1

Na ostatni mecz inaugracyjnej kolejki zaplanowany piłkarski deser. Mecz między Naftą i MPO.

Nafta to  zespół, który pewnie wygrał swoją grupę II ligi, lecz niebiescy to ekipa, która gdyby nie wahania formy z powodzeniem mogłaby grać w Kraksport Extraklasie. W przedmeczowych zapowiedziach pisaliśmy, że Nafta raczej nie ma większych szans w tym starciu. Boisko zweryfikowało nasz pogląd. Piłkarze Nafty w początkowym okresie pierwszej połowy starali się prowadzić grę. Bardzo często decydowali się na uderzenia z dystansu, gdyż zawodnicy w niebieskich koszulkach  skutecznie bronili swojej bramki, nie pozwalając wchodzić zawodnikom Nafty we własne pole karne. Jednak jak się potem okazało, nie byli aż tak skuteczni w swoich poczynaniach obronnych. Wpuścili we własne pole karne Piotra Chamerlińskiego, który zdobył pierwsza bramkę w tym spotkaniu. Zawodnicy MPO odpowiedzili bramką po rzucie rożnym. W zamieszaniu podbramkowym najlepszym instynktem snajperskim wykazał się Andzrej Szydło. Wynik do przerwy 1:1 nie zmienił się do końca spotkania. W drugiej części zarówno Nafta jak i MPO posiadały wiele okazji do strzelenia bramki, lecz każdorazowo strzały były albo niecelne albo bramkarze wykazywali się swoimi umiejętnościami.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie