I Liga A
State Street II - Capgemini 4:2
Zagrali konsekwentnie
Pierwszy mecz ostatniej kolejki rundy State Street II vs Capgemini rozegrał się w mało sprzyjających warunkach dla zawodników. Gorąca aura nie pomagała jednym ani drugim, a zmęczenie pojawiło się bardzo szybko. W tym spotkaniu decydowały odpowiednio przeprowadzone zmiany. Pierwsza połowa przebiegła bardzo wyrównanie o czym świadczył wynik 1:1 do przerwy. Dalszy przebieg spotkania nie zaskakiwał, ale ekipy potrafiły dołożyć po jednym oczku na swoje konto. Dopiero w końcówce spotkania wyżej notowany zespół State Street II doprowadził do dwubramkowej przewagi. Na odrabianie nie było już czasu ani siły. W rezultacie Pomarańczowi zebrali komplet punktów i przesuwają się na pozycję Wicelidera.
RMF Maxxx - A.S.A 7:1
Lider rozstrzelał się dopiero w drugiej połowie
Spotkanie lidera RMF Maxxx z wiceliderem A.S.A było wyrównane…., ale tylko w pierwszej połowie. Wynik jako pierwsi otworzyli Goście sprawnie przedzierając się przez obronę rywala. Po paru minutach Radiowcy szeregując swoje szyki w obronie jak i w ataku potrafili wyrównać, a wkrótce wyjść na prowadzenie jedną bramką. W drugiej części meczu RMF Maxxx zagrał świetne zawody. Od początku wzięli się oni do roboty i strzelali bramka za bramką. Wszystko zakończyło się łącznie na siedmiu trafieniach i komplecie punktów do ligowej tabeli. RMF Maxxx tym samym notuję bardzo dobrą pierwszą rundę z 22 oczkami na koncie.
HCL Poland – Poltynk 2:2
Wyrównanie do samego końca
Trzecie spotkanie ekip HCL Poland i Poltynk miało bardzo wyrównany przebieg. Żadna z zespołów nie potrafiła zdobyć dominacji. W pierwszej odsłonie meczu akcji nie brakowało, ale za to zabrakło bramek. Dopiero po przerwie padły łącznie cztery gole, po dwie na każdą drużynę. Ekipy szły łeb w łeb, choć na faworyta wskazywaliśmy wyżej notowany HCL Poland. Jednak Poltynk nie odstawał w żadnym stopniu poziomem. Najpierw oni otworzyli wynik, ale później musieli odrabiać stratę. Ich determinacja opłaciła się i w końcowym etapie wyrównali spotkanie. Rezultat 2:2 jest bardzo sprawiedliwy i podzielił punkty.
Platinet – ElectronicOutlet 1:0
Obrona Częstochowy
Początek meczu należał do Platinet, którzy pierwszej fazie gry stworzyli sobie pierwszą groźną okazję obejmując tym samym prowadzenie. Wykorzystali oni sprytnie braki w składzie ElectronicOutlet. Później plan Gospodarzy był prosty – „bronić wyniku” w 100 procentach udało im się go zrealizować. Niebiescy próbowali na różne sposoby doprowadzić do choćby remisu, ale ani Filip Dobosz, ani Marcin Ryś nie zdołali umieścić piłki w siatce. W konsekwencji „obrona Częstochowy” przełożyła się na niewielkie zwycięstwo Platinet, którzy przeskakują w tabeli ElectronicOutlet.
Sparta - ggmedia.pl 1:9
ggmedia.pl nie składa broni
W ostatnim spotkaniu o punkty walczyły ekipy Sparta i ggmedia.pl. Ciężko było wyłonić faworyta ponieważ obie ekipy sąsiadowały ze sobą w tabeli oraz obie notowały ostatnimi czasu porażki. Jednak od początku ten mecz układał się lepiej dla Gości. Tego wieczoru przypomnieli nam ekipę z początku rundy, która konsekwentnie budowała akcje i skutecznie je wykańczała. W ostatnim meczu rundy pokazali, że nie dla nich przewidziane są dolne miejsca w tabeli. Wygrali pewnie obejmując prowadzenie 1:3 w pierwszej połowie, a w konsekwencji zamykając wynik na 1:9. Pozostawili oni rywala w cieniu zgarniając pewnie trzy punkty do ligowej tabeli zajmując jej środek po pierwszej rundzie rozgrywek.
II Liga C
TESCO – Lemar/Gazownicy Krakowscy 5:1
Najniższy wymiar kary
Spotkanie rozpoczęło się w spokojnym tempie, drużyny grające w niesamowitym upale nie zamierzały ryzykować zdrowia. Jednak po pierwszej bramce strzelonej przez Wyrobę Tesco poszło za ciosem i przed zmianą stron głównie za sprawą Wyroby, który strzelił kolejną bramkę, prowadziło 4:0. Po przerwie zawodnicy zagrali na remis, na bramkę zdobytą przez Gazowników Tesco również odpowiedziało jednym trafieniem Wolana. Tesco mogło wygrać wyżej ale zawodnicy w białych koszulkach seryjnie marnowali sytuacje.
Tauron Dystrybucja – Extend Vision 4:3
Zwycięski hat-trick Sowy
Nerwowy początek w wykonaniu obydwóch zespołów nie zapowiadał tak ciekawego widowiska, obie drużyny bowiem przez pierwsze dziesięć minut odnotowały mnóstwo strat. Tauron jaki pierwszy zdobył bramkę po indywidualnej akcji swojego zawodnika, jednak Extend Vision nie pozostał dłużny i chwile później był już remis ale końcowe minuty pierwszej połowy należały znowu do Tauronu, który wyszedł na prowadzenie. Po zmianie stron zawodnicy przeszli do wymiany ciosów najpierw Extend Vision wyrównał ale Tauron błyskawicznie odpowiedział dwoma trafieniami i po chwili było już 4:2. Zawodnicy w szarych koszulkach walczyli do końca ale sił i umiejętności wystarczyło zaledwie na jedno trafienie i Tauron mógł się cieszyć z kolejnych trzech punktów.
4F – ZasadaAuto.pl
Nokaut po przerwie
Całą pierwszą część spotkania obydwie drużyny rozegrały na zero z tyłu, akcji wprawdzie było mnóstwo ale żadna z nich nie zakończyła się bramką. Huraganowe ataki 4F w drugiej połowie przyniosły zawodnikom w białych strojach aż cztery trafienia, które mogą zawdzięczać głównie świetnej postawie w ofensywie i otwartej grze, bezsilny Zasada nie mógł sobie poradzić ze świetnie grającym przeciwnikiem, który obnażył wszystkie słabe punkty Niebieskich wygrywając zdecydowanie i wysoko.
BLACK MESA – IBM BTO 4:4
Zacięte widowisko
W ostatnim dzisiejszym pojedynku wicelider podejmował zajmujący piąte miejsce IBM BTO, różnicy w tabeli nie było widać na boisku zawodnicy w błękitnych strojach nie zamierzali łatwo się poddawać i walczyli do końca o każdy punkt. BLACK MESA wygrała pierwszą połowę minimalnie, po zmianie stron drużyny otworzyły się a bramki padały ze zdecydowanie większą częstotliwością niż przed przerwą. IBM na każde trafienie faworyta odpowiadał trafieniem. Gdy w ostatnich minutach Górka świetnym uderzeniem w samo okienko dał swojemu zespołowi prowadzenie wydawało się, że wynik do końca już się nie zmieni ale nic bardziej mylnego, IBM postawił wszystko na jedną kartę i tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego zdobył bramkę wyrównującą.
III Liga B
Nokia - Fragmentum 2:2
Nokia wywalczyła remis
Pierwszy mecz IX kolejki rozegrały ze sobą dwa pierwsze zespoły w tabeli, czyli Nokia i fragmentum24.pl. Od pierwszych minut żółci intensywnie atakowali bramkę białych, trafiając do niej dwukrotnie pod rząd. Jednakże zaraz po drugiej bramce fragmentum24.pl Nokia obudziła się, zdobywając pierwszy gol w tym spotkaniu. Druga połowa przebiegała na wymianie strzałów, z czego tylko jeden Nokii był celny. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Sterling Credit Management - Sappi 1:3
Dobili rywala w końcówce
Spotkanie trzeciej drużyny z siódmą mogłoby zasugerować, że to zieloni będą bardziej aktywną drużyną na boisku. Nic bardziej mylnego, gdyż to niebiescy skuteczniej atakowali bramkę przeciwnika. Po błędzie bramkarza zielonych Piotr Dobrzański dobił piłkę do bramki zdobywając pierwszego gola w tym spotkaniu. Niedługo później wykonując rzut rożny podał piłkę Mirosławowi Zawile, który celnie trafił w bramkę. Niedługo przed końcem pierwszej połowy Konrad Czernik zdobył bramkę kontaktową dla drużyny w zieleni. Nie zmieniło to jednak ich sytuacji, ponieważ w wyniku przewinieniu zawodnika zielonych Sappi zdobyło decydującą bramkę, awansując na 5 miejsce w tabeli.
Energoprojekt - Control Process Electric 3:0
Odrabiają straty
Pierwszą połowę tego spotkania można skomentować krótko - odbyła się. Niewiele akcji, częste utraty piłki nie przyniosły wiele zainteresowania. Druga połowa przyniosła więcej emocji, szczególnie po dwóch celnych strzałach zespołu Energoprojekt. Zespół Control Process Electric atakując bramkę przeciwnika pozwolił mu ją wybić spod samej bramki. Kolejne próby ataku również kończyły się fiaskiem. Jedynym golem który drużyna Control Process Electric zdobyła w tym meczu był gol samobójczy, wynikły z zamieszania pod bramką.
Biprotech - Skanska 2:1
Zaprojektowali zmianę
Spotkanie czwartej drużyny z piątą musiało przynieść sporo emocji i tak również było. Zespół Skanska od początku meczu intensywnie atakował bramkę przeciwnika, zdobywając pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Obraz ten całkowicie się zmienił wraz ze zmianą stron, gdy zespół Biprotech zdobył pierwszą bramkę. Biegu po zwycięstwo nie powstrzymał nawet nieudany strzał z rzutu karnego, ani niesportowe zachowanie zawodnika w pomarańczu. Zdobywając drugą bramkę i wygrywając to spotkanie zespół Biprotech wskoczył na czwarte miejsce w tabeli.
Luxoft - KM PSP Kraków 0:7
Kompletnie ich zgasili
Na samym początku ostatniego spotkania tej kolejki wydawać się mogło, że szanse są wyrównane. Niedługo później ambitni Strażacy pokazali jak bardzo się mylił każdy kto tak myślał zdobywając trzy bramki w pierwszej połowie. Druga połowa niczego nie zmieniła i Strażacy nadal przodowali na boisku, nie dając szans zespołowi Luxoftu i zdobywając kolejne cztery bramki, w tym dwie pod rząd autorstwa Mateusza Kawuli. Dzięki temu zwycięstwu Strażacy awansowali na siódme miejsce w tabeli.