Ericpol – HCL Poland 2:0 (25:11, 25:19)
Dla Ericpolu to spotkanie miało być spacerkiem i tak rzeczywiście było, ale tylko w pierwszym secie, który ,,Czerwoni’’ wygrali do 11, głównie dzięki skutecznej zagrywce i mądrym rozegraniu piłki na siatce. Po zmianie stron obraz gry nam się nieco zmienił. HCL, które z tygodnia na tydzień poprawia swoją grę, szczególnie w przyjęciu zagrywki, postawiło opór faworytowi. Ericpol pomimo chwili słabości, w końcówce zachował więcej sił i wygrał do 19, a całe spotkanie 2:0.
Interia.pl – 4F 2:0 (25:21, 25:19)
Ostatnie tygodnie dla zespołu 4F są bardzo trudne. Po łatwym początku sezonu, ekipa Tomasza Rzeżuchowksiego mierzy się ze ścisłą czołówką i póki co, z tych pojedynków nie wychodzi obronną ręką, choć początek meczu mógł być zapowiedzią niespodzianki. Po niemrawych kilku piłkach, Interia zaczęła łapać wiatr w żagle i odskoczyła na kilka punktów. Przewagi zespół Wojciecha Wiśniewskiego nie roztrwonił. W drugim secie 4F dwoiło się i troiło na siatce, ale sporadyczne bloki nie mogły zapewnić ,,Błękitnym’’ zwycięstwa.
Biprotech – Fiansnowanie24.pl 2:0 (25:20, 25:21)
To dla Biprotechu miał być spacerek. Nie wiele brakowało, a Finansowanie przy dobrych wiatrach mogło wygrać ten pojedynek. Team Grzegorza Rutki wałczył z byłem mistrzem Siatkarskiej Biznes Ligi jak równy z równym. Kilka razy popisał się skutecznym blokiem, czy niewygodną zagrywką. W kluczowych momentach setów na lidera Biprotechu wyrastał Michał Sowicki, który wyprowadzał swój zespół na kilkupunktową przewagę. Finansowanie24.pl zostawiło sporo zdrowia na parkiecie, zaprezentowało się z bardzo dobrej strony, ale nie zdołało pokonać wyżej notowanego przeciwnika. Nie pomógł nawet energiczny i żywiołowy doping rezerwowych ,,Finansistów’’.
ALIOR Bank – LORENZ 2:0 (25:20, 25:15)
Wszystkie niżej notowane drużyny, mimo porażek, pokazały się z jak najlepszej strony. Nie inaczej było z LORENZEM, który wałczył z nie byle kim, bo z liderującymi ,,Bankowcami’’. Dwie ekipy z gola odmiennych rejonów tabeli stworzyły ciekawe widowisko. Na duże słowa uznania zasługuje postawa Anety Tałach, która debiutowała w SBL i z miejsca stała się prawdziwą liderką i mentorką zespołu. Lider, mimo braków kadrowych, przetrwał napór rywala i wygrał ostatecznie 2:0, ale w kolejnych meczach musi zaprezentować się dużo lepiej, jeśli myśli o mistrzowskiej koronie.
UBS – 4 Music Club 2:0 (25:13, 25:22)
O pierwszym secie siatkarze 4 Music Club będą chcieli chyba jak najszybciej zapomnieć. Faworytom w tej parze nie wychodziło praktycznie nic. Od zepsutej zagrywki, po błędy w przyjęciu i brak komunikacji w zespole. UBS rozbiło przeciwnika głównie mocną i skuteczną zagrywką, z której zawodnicy pod kierownictwem Natalii Blecharskiej zdobywali seryjnie punkty. Po zmianie stron 4MC podniósł się z kolan, ale nie był w stanie zniwelować kilkupunktowej przewagi UBS, który przez cały drugi set prowadził i ani razu nie dal się wyprzedzić.
State Street – BWI Group – mecz przełożony