YesSport I Liga B
Amway – Probud 0:3
Futbol na wysokim poziomie
Nie będzie cienia przesady w stwierdzeniu, że ten mecz był na poziomie Extraklasy. Zawodnicy obu ekip byli bardzo ruchliwi, ułożeni taktycznie i zdyscyplinowani. Po raz kolejny swoją klasę potwierdził Andii Pishchevskiy, który ustrzelił hattrick. Wspierany Michałem Urą w bramce oraz niezawodnym Jarosławem Urbańcem w obronie poprowadził Probud do bardzo cennego zwycięstwa. Amway swoje szanse miał, ale wyżej wymieniony Ura nie dał się pokonać ani razu. W takiej formie goście mogą mierzyć bardzo wysoko. Czy ktokolwiek będzie w stanie ich zatrzymać?
Teva – HCL Poland 2:8
Wielonarodowa siła
To był piękny wieczór dla ekipy HCL Poland. W starciu z Tevą wychodziło im niemal wszystko, w efekcie czego wysokie zwycięstwo dziwić nie może. Gospodarze z silnymi i dobrze wyszkolonymi technicznie rywalami kompletnie nie umiała sobie poradzić. Świetne zawody rozegrał Boris Tataw. Potężny zawodnik imponował spokojem zarówno w obronie, jak i w ataku, mecz kończąc z trzema golami na koncie. Po meczu zadowolony kapitan gości - Carlo Mollica mógł z dumą ogłosić: „Dzisaj było dobze, nie?". Było dobrze Carlo!
Geo-Zenit – Shell 11:3
Zgodnie z planem
Zawodnicy gospodarzy wyszli na mecz z Shellem napakowani jak kabanosy i bardzo szybko pozbawili rywala złudzeń. Świetny Grzegorz Grzesiak oraz imponujący Michał Spasiuk byli wartością dodaną do bardzo dobrze funkcjonującej maszyny. Goście z rzadka zagrażali bramce Dominika Trześniewskiego, a gdy już to robili doświadczony goalkeeper interweniował pewnie i bezkompromisowo. W końcówce po lekkim rozluźnieniu Geo goście dołożyli dwa gole, a mecz zakończył się wynikiem 11:3
Tauron Dystrybucja – Biesiada z „Hudym Smalcem" 1:1
Efektowne interwencje ozdobą spotkania
To był wieczór bramkarzy. Zarówno Łukasz Pałka-Kasiński, jak i Włodzimierz Kumpel dali prawdziwy popis bramkarskiego rzemiosła. Za sprawą wyżej wymienionej dwójki bardzo długo utrzymywał się wynik bezbramkowy. Wreszcie po bramce Karola Kęski Tauron wyszedł na prowadzenie. Biesiada ruszyła do odrabiania strat i za sprawą Mateusza Jelenia cel swój osiągnęła. W końcówce obie drużyny miały swoje szanse, ale żaden z bramkarzy nie dał się już pokonać i mecz zakończył się sprawiedliwym remisem.
Sparta – KDWT 3:2
Jakość podań cenniejsza od ilości
W starciu ze Spartą zespół KDWT posiadał optyczną przewagę, ale za nic nie potrafił tej przewagi przekuć w dobry wynik. Sparta atakował rzadziej, ale jak już to robiła to albo strzelała gola, albo było tego bardzo bliska. Dwubramkowe prowadzenie do przerwy wprowadziło lekkie rozluźnienie w ekipie gospodarzy i kosztowało to ich stratę gola. Na szczęście dla nich goście nie potrafili pójść za ciosem, a przy okazji stracili trzeciego gola. W samej końcówce przy wyniku 3:2 KDWT bardzo mocno nacisnęło, ale żadnej z licznych okazji nie udało się wykorzystać i Sparta mogła świętować bardzo ważne zwycięstwo.
II Liga A
Extend Vision - MPEC 2:0
Mała niespodzianka...
Pierwszą porażkę w obecnych rozgrywkach notuje MPEC. Extend podszedł do tego spotkania mocno skoncentrowany na swojej robocie, którą konsekwentnie wykonywał przez cały mecz. Gracze w szarych strojach nie stworzyli w tym meczu wielu okazji do zdobycia gola, ale najważniejsze dla nich było by nie stracić gola. To się Extendowi udało, a że do tego w ofensywie potrafił wykorzystać dwie dogodne szanse bramkowe to ważna wygrana dla ekipy Piotra Waśkiewicza stała się faktem. MPEC miał dobry moment po zmianie stron, ale nie potrafił wykorzystać żadnej okazji i musi ostatecznie pogodzić się z porażką.
Visiona - Lemar/Gazownicy Krakowscy 3:4
Lemar z pierwszym kompletem
Dla obydwu ekip spotkanie miało duże znaczenie. Zarówno gracze Lemaru, jak i Visiony swoje pierwsze mecze przegrali. Pomimo, że Gazownicy prowadzili już 2:0 to nie podłamało Visiony, która jeszcze dwukrotnie potrafiła doprowadzić do remisu, najpierw 2:2, a następnie 3:3. W końcówce meczu jednak po raz kolejny na prowadzenie wyszedł Lemar, za sprawą Krzysztofa Kozioła i tego prowadzenia już nie oddał. Na pocieszenie Visionie pozostał piękny gol Bartosza Pawłowskiego na 3:3.
Revo Drink Team - LGBS 1:5
LGBS śladem Gazowników...
Kolejne spotkanie trzeciej kolejki, w którym stawką dla obu ekip były pierwsze punkty w sezonie. Po te ostatecznie sięgneli gracze LGBS, którzy okazali się zdecydowanie lepsi od dzisiejszego rywala. Świetnie w tym spotkaniu współpracowała dwójka zawodników, Kamil Kobylec i Bartłomiej Kądziołka. Każdy z wymienionych zapisał na swoje konto gola i dwie asysty. Revo miało w tym spotkaniu zbyt mało atutów w ofensywie by myśleć o zwycięstwie.
Auchan Polska - iCar II 5:3
Świetny Mikołaj...
Jedno z dwóch najciekawiej zapowiadających się spotkań trzeciej kolejki nie zawiodło. Mecz był toczony w szybkim tempie, a zawodnicy obydwu ekip stwarzali sporo okazji do zdobycia gola. Samo spotkanie lepiej ułożyło się dla Auchan. W 3. minucie gry Oskar Brandys zamienił rzut karny na gola i to ustawiło cały mecz. W drugiej odsłonie sprawy w swoje ręce, a właściwe nogi wziął Mikołaj Pyś. Dynamiczny napastnik skompletował hattrick, a co najważniejsze dał swojemu zespołowi ważne gole w czasie gdy iCar II się rozkręcał. Taksówkarze walczyli do końca, ale zdołali jedynie zmniejszyć rozmiary porażki. Auchan odnosi arcyważne zwycięstwo, iCar II przegrywa po raz pierwszy.
A.S.A. - Capgemini 4:6
Waleczne serca...
Duży hart ducha wykazała drużyna Capgemini w starciu z A.S.A. Biało-niebiescy przegrywali już 2:4 w drugiej części gry, by w końcówce meczu dogonić rywala i zadać dwa kończące ciosy. Był to mecz, który oglądało się z zapartym tchem, a po jego zakończeniu długo unosił się zapach emocji. A.S.A. już witała się z gąską, wydawała się mieć wszystko pod kontrolą. Jednak to okazało się złudnym odczuciem, bo Capgemini walczyło do końca i dzięki temu może cieszyć się ze statusu drużyny niepokonanej i lideruje II Lidze A. Z dużą przyjemnością patrzyło się na grę Jakuba Dziedzica w szeregach Capgemini, a że jego koledzy robili wszystko by dorównać liderowi to cały zespół może świętować po upragnionym zwycięstwie.