II Liga D
Atal - Revo 3:3
Dwie rożne połowy
Spotkanie inaugurujące XV kolejkę Biznes Ligi rozegrały że sobą piąty Atal z drugim Remo Drink Team. Pierwsza połowa minęła pod znakiem Atal, który to zdominował boisko zdobywając dwie bramki w pierwszej połowie. Druga połowa zmieniła obraz gry o 180 stopni i to gracze w czarnych barwach przejęli inicjatywę grając w pressingu. Początkowo złapali kontakt, wyrównali i w końcu wysunęli się na prowadzenie jedną bramką. Rywale zmotywowani wizją przegranej zaczęli atakować bramkę przeciwnika, aż w doliczonym czasie wyrównali wynik.
LGBS - MPO 2:5
Lider pokonany
Drugie spotkanie tej kolejki rozegrały ze sobą lider tabeli LGBS i siódme MPO. Pomimo tak znaczącej przewagi zespół LGBS nie pokazał się dziś z najmocniejszej strony. Drużyna MPO zaś wykazała się doskonała formą wielokrotnie kończąc akcje pod bramką lidera, któremu zabrakło dziś formy, zgrania jak i etatowego bramkarza.
Lanster - Alexmann 3:2
Druga połowa przeważyła szalę
Trzecie spotkanie XV kolejki rozegrały ze sobą sąsiedzi w tabeli - dziewiąty Lanster i ósmy Alexmann. O pierwszej połowie tego spotkania można jedynie powiedzieć, że się odbyła - nieliczne dokańczane akcje podbramkowe zakończyły ją remisem. Druga połowa pokazała zupełnie inne oblicze zespołu Alexmann, który to bardziej zawzięcie atakował bramkę przeciwnika, ostatecznie pokonując go 3 do 2.
HLD - Dragon 1:1
Różne połowy, różne kolory
Przedostatnim meczem, tego wieczoru było spotkanie szóstego HLD z czwartym Dragonem. Pierwsza połowa zdecydowanie należała do Dragona, który to strzelił w niej swoją bramkę. Nie udało im się jednak tego powtórzyć w drugiej połowie, która z koleji przebiegła pod znakiem HLD. Podczas tego meczu mogliśmy zobaczyć wiele niebezpiecznych akcji podbramkowych, celnych podań czy szybkich wymian strzałów, dzięki czemu nie można się było nudzić. Zarówno jedna jak i druga drużyna nie pozwalała przeciwnikowi przedzierać się na swoją połowę, co na równi z wyrównanym poziomem gry wpłynęło na taki a nie inny wynik.
Korporaci - Mostostal 8:1
Nie mieli szans
Na ostatnim spotkaniu tego wieczoru spotkały się zespoły trzeci z ostatnim. Zespół Mostostal od początku grał w osłabieniu, gdyż na rozgrywki przyszło tylko sześciu zawodników. Pomijając ten fakt grali całkiem nieźle, lecz Korporaci przyszli z sześcioma zawodnikami do zmian, przez co prawie w ogóle się nie męczyli i do przerwy prowadzili już 4:1. Druga połowa była istną lawiną strzałów na bramkę Mostostalu, które bardzo rzadko kończyły się bramką. Zaślepieni pewnym zwycięstwem Korporaci grali w większości niedbale i nie kończyli akcji, przez co to spotkanie zakończyło się wynikiem 8:1.
III Liga C
Kolporter II - SSC Internazionale 4:1
Pomarańczowa siła
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego wydawało się, że to goście będą stroną dominującą w tym spotkaniu i to oni powinni sięgnąć po 3 punkty. Boisko szybko jednak zweryfikowało przedmeczowe prognozy. Kolporter zagrał popisowe zawody, nie dając faworyzowanemu rywalowi rozwinąć skrzydeł. Jak to zwykle w przypadku "pomarańczowych" bywa postawa zespołu uzależniona jest od formy Janusza Dziaduły. W czwartkowy wieczór najlepszy zawodnik gości czuł się wyśmienicie, prowadząc swoją ekipę do zwycięstwa.
PKO Bank Polski - IP GBSC Kraków 2:2
Podział punktów w meczu kolejki
Spośród wszystkich spotkań tej serii gier na pierwszy plan zdecydowanie wysuwało się starcie PKO Banku Polskiego z IP GBSC. Obie ekipy poważnie myślące o mistrzowskim tytule stworzyły świetne widowisko, w którym wynik był sprawą otwartą aż do ostatnich sekund. W przekroju całego spoktania minimalne lepsze wrażenie sprawiali goście, którzy postawili na długie rozgrywanie piłki i szukanie luk w defensywie rywala. Przez większość meczu ta taktyka przynosiła zamierzony efekt, ale niestety dla "zielonych" doświadczone PKO zdołało wyrównać. Po zagraniu piłki ręką w polu karnym sędzia podyktował rzut karny, a gospodarze nie mieli problemów z zamienieniem go na gola.
REN-BET - Colorex 2:6
Colorex rozsiada się w fotelu lidera
Po pewnym zwycięstwie nad drużyną Ren-Betu Colorex awansował na pozycję lidera, której "pomarańczowi" będą chcieli już do końca sezonu nie oddać. Goście po raz kolejny potwierdzili wysoką formę, nie dając rywalowi najmniejszych szans. Piłka graczom Colorexu nie przeszkadza, a wysokie umiejętności techniczne są w stanie rozmontować każdą defensywę. Gospodarze ambitnie starali dotrzymywać kroku rozpędzonemu rywalowi, ale tempo narzucone przez lidera było zbyt wysokie. Za tydzień zespół Colorexu czeka teoretycznie łatwiejsze starcie z SSC, a w dwóch ostatnich kolejkach mecze z bezpośrednimi rywalami do mistrzostwa. Już ostrzymy sobie zęby na te starcia!
Rolls-Royce - FMCTI 2:2
SENSACJA!
Mające mistrzowskie aspiracje FMCTI niespodziewanie straciło punkty w starciu z Rolls-Royce i zamiast wygodnie rozsiąść się w fotelu lidera, musi oglądać plecy Colorexu. Wydawało się, że w starciu z "niebieskimi" goście mają wszystko pod kontrolą i odniosą pewne zwycięstwo. Tak się jednak nie stało, a ambitni gospodarze za swój upór i determinację zostali nagrodzeni jednym punktem. Tuż po przerwie przypadkowego gola zdobył Rafał Proszowski, a na kilka minut przed końcem zwycięstwa gości pozbawił Karol Krawczyk. Czyżby strata tych punktów kosztowała FMCTI tytuł mistrzowski?