Krakodlew - Geo-Zenit 2:14
Krakodlew w pierwszym meczu zagrał z Geo-Zenitem. Spotkanie okazało się zdecydowanie jednostronne lecz początek był niespodziewanie wyrównany. Goście i tym razem notują kolejne już zwycięstwo i wciąż podtrzymują szanse na mistrzostwo, które byłoby dla nich bez wątpienia wspaniałym osiągnięciem. Wynik szybko bo już w czwartej minucie otworzył Grzegorz Grzesiak łatwo przedzierając się przez obronę rywala. Po niedługim czasie do piłki przy rzucie wolnym podszedł Kamil Płoskonka i idealnie wymierzył w okienko bramki. Później nastał dobry okres dla Czerwonych. Najpierw strzał z dystansu odbił się od Tomasza Złockiego co było przyczyną bramki, później wyrównanie przyniosło trafienie Artura Piwowarskiego, który wykorzystał błąd obrony. Błyskawicznie odpowiedzieli Goście a konkretnie Grzesiak zapisując kolejne oczko. W ślad za nim poszli Tomasz Florek zachowując się idealnie w polu karnym oraz Maciej Ziółko wykorzystując świetne dogranie swojego kolegi z drugiej strony boiska. Na przerwę zawodnicy schodzili przy stanie 2:5. W drugiej odsłonie Geo-Zenit całkowicie zdominował spotkanie. Tuż po wznowieniu Grzesiak zaliczył hattricka, ale nie było to jego ostanie słowo. Listę strzelców zapełnił jeszcze cztery razy, a dodatkowo dołączyli do niego Maciej Ziółko, Kamil Płoskonka x2 oraz kapitan zespołu Krzysztof Chlebda. Geo-Zenit notuje tego wieczoru łatwe i przyjemne zwycięstwo, cieszy ich również fakt zgarnięcia kompletu punktów i utrzymanie wysokiej pozycji w tabeli.
Kolporter II - Roban 7:4
Jako drugie na boisku Biznes Ligi spotkały się Kolporter i Roban. Sąsiadów w tabeli dzieliły cztery punkty, jednak po tym starciu Pomarańczowi wyraźnie odskoczyli. Mecz w pierwszej połowie wydawał się dość wyrównany i ciężko było mówić o faworycie. Niestety w drugiej części w ekipie Czerwonych wyraźnie coś pękło, a co gorsza nie mieli oni pomysłu na doprowadzenie do choćby remisu. Pierwsza bramka padła w piątej minucie, kiedy to Marek Ropka z Kolporter II dostał piłkę na środek i uderzył precyzyjnie. Drugie trafienie zanotował niezawodny Janusz Dziaduła lokując piłkę miedzy słupkiem a bramkarzem. W miarę upływu czasu zespół Roban jakby nieco się przebudził czego efektem był gol kontaktowy Tomasza Białeckiego, który wycelował w samo okienko. Szybko jednak odpowiedzieli Gospodarze. Kolejnym strzelcem był Bartłomiej Bober wykorzystując dogranie z rzutu rożnego. Nim sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy na konto Czerwonych doszło jedno oczko autorstwa Łukasza Szlósarczyka który pokonał bramkarza prostym uderzeniem. Zawodnicy na przerwę schodzili przy stanie 3:2. W drugiej odsłonie można było zauważyć determinację drużyny Roban jednak nie przekładało się to na skuteczność. Kolporter II konsekwentną grą wyszedł na czterobramkowe prowadzenie. Najpierw Michał Fiet trafił z główki, później Janusz Dziaduła zachował się doskonale przed polem karnym i jeszcze Marek Ropka dopisał kolejnego gola dobijając strzał w słupek. Czerwoni zdołali pokonać Szewczyka jeszcze dwa razy, a konkretnie Szlósarczyk i Mariusz Kopijka, ale miało to raczej charakter pomniejszenia straty. Dodatkowo siódme trafienie wpadło na konto Janusza Dziaduły. W konsekwencji Pomarańczowi zgarniają komplet bardzo ważnych punktów co przybliża ich do czołówki w tabeli.
Food Care - Kraksport 0:5
Walkower
Energoprojekt – Pegasystems 1:7
Na zakończenie Energoprojekt podejmował Pegasystems. Dziewiątą i ósmą drużynę tabeli dzieliły tylko dwa punkty, co zapowiadało wspaniałą walkę. Spotkanie miało jednak charakter jednostronny. W 40 minutach górowali Goście. Stopniowo budowali oni swoją przewagę nad Gospodarzami. Pierwsza bramka padła po szybkiej akcji, którą wykończył Jan Hudzik. Po trzech minutach cieszył się z kolejnego trafienia, precyzyjnie umieszczając piłkę w siatce. Energoprojekt stać było na gola kontaktowego autorstwa Tomasza Walczaka, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym. Końcówka przyniosła trzecie oczko dla Pegasystems, a na listę strzelców tym razem wpisał się Denis Jasik. Do przerwy oglądaliśmy wynik 1:3. W drugiej odsłonie ekipa Goście radziła sobie wyśmienicie. Już na samym początku powiększyli przewagę, a konkretnie Denis Jasik. W miarę upływu czasu Tomasz Machnicki x2 oraz Jan Hudzik dopisali kolejne oczka wykorzystując sprytnie błędy w obronie rywala. Wszystko to przełożyło się na niespodziewany wynik 1:7. Zdecydowanie lepsza tego wieczoru ekipa Pegasystems zgarnia komplet punktów.
ggmedia.pl – KPMG 5:0
Walkower