Apriso - iCar III 1:1
Po ponad miesiącu przerwy jako pierwsze na boisko Biznes Ligi wyszły ekipy Apriso i iCar III. Mecz odbywał się w spokojnej atmosferze, a po drużynach widać było że wracają do odpowiedniego rytmu gry. Pierwszy trafił Daniel Włodarczyk z iCar III znajdując idealne miejsce w bramce zaraz po tym jak piłka zatrzymała się na linii pola karnego. „Czerwoni" próbowali wyrównać, ale zawodziła skuteczność, a dość spora ilość strzałów była po prostu niecelna. Kolejne minuty przebiegały w walce o każdy centymetr w środku pola. W końcu strzałem z daleka popisał się Paweł Mierzwa, był on na tyle mocny że bramkarz rywali wypuścił piłkę z rąk wprost pod nogi Rafała Kołacza, któremu nie pozostało nic innego jak umieszczenie futbolówki w siatce. Po przerwie oglądaliśmy ładną grę jednych jak i drugich oraz przemyślane akcje. Jednak nikomu już nie udało się zdobyć kolejnych bramek. W dużej mierze do takiego wyniku przyłożyli się bramkarze, a spotkanie „Beniaminków" nie rozstrzygnęło zwycięscy. Sprawiedliwy podział punktów w pierwszym meczu nowego sezonu zapowiada wiele walki i emocji w kolejnych kolejkach.
Especto - Motorola
przełożony
iCar - DiscoverCracow 2:5
W drugim spotkaniu pierwszej kolejki Biznes Ligi pomiędzy iCar i DiscoverCracow już w pierwszej połowie wyklarował się faworyt. Dwie konsekwentne akcje w początkowych minutach Gości przyniosły bramki. Najpierw Arek Machaj dostał ładnie zagraną piłkę i pewnie strzelił, a tuż po chwili kolejne oczko dopisał się Maciej Bałaziński. Gol kontaktowy padł po nieczysto uderzonym strzale Dawida Wrzodka z iCar, ale stał on na tyle blisko od linii bramkowej, że piłka wpadła miedzy bramkarzem a słupkiem. Po paru minutach zespołu zamieszanie w polu karnym sprytnie wykorzystał Arek Machaj wpisując drugie trafienie na swoje konto, ale nim skończyła się druga połowa ten sam zawodnik po ładnie rozegranej akcji z Wojtkiem Dudkiem mógł pochwalić się hat trickiem. W drugiej odsłonie wydawać by się mogło, że „Taksówkarze" odrobią stratę. Drugą bramkę po paru minutach od wznowienia wpisał Tomasz Czerwiec uderzając pod nogami bramkarza. Jednak zawodnicy DiscoverCracow kontrolowali grę do samego końca. Po raz kolejny Arek Machaj dopisał gola na swoje konto otrzymując podanie od Konrada Gołosia przed samą bramką. „Biali" pewnie pokonali spadkowiczów z Ekstraklasy i zgarniają pierwsze punkty w nowym sezonie.
Kompania Piwowarska - ERNST&YOUNG 4:10
Trzeci mecz pierwszej kolejki to batalia o punkty ekip Kompania Piwowarska i ERNST&YOUNG. W tym spotkaniu padło aż 14 bramek!, a o wyrównanej grze możemy mówić tylko w pierwszej odsłonie. Dwu bramkowe prowadzenie szybko wywalczyli „Czerwoni". Najpierw niepilnowany Krzysztof Buliński dostał idealne podanie z linii rzutu rożnego i otworzył wynik. Po chwili Gaweł Tyrpa popisał się ładnym strzałem po ziemi trafiając po długim słupku do siatki. Konsekwentnie gracze ERNST&YOUNG wyrównali. Gol kontaktowy padł po szybkiej kontrze, a jego autorem był 14, po paru minutach Jarosław Czech zaskakującym strzałem dopisał drugie oczko. Nim skończyła się pierwsza połowa padły jeszcze trzy bramki. Dla Kompani Piwowarskiej ładnym strzałem z główki popisał się Daniel Wójtowicz. Gracze ERNST&YOUNG a konkretnie Paweł Iwachow i Jarosław Czech wyprowadzili swój zespół na prowadzenie było to kluczowym momentem ponieważ w drugiej odsłonie spotkania poszli oni za ciosem i przechyli szalę na swoją korzyść. Dużą aktywnością i wyjątkowymi umiejętnościami technicznymi wykazali się Jarosław Czech, Paweł Iwachow, Michał Durak, Michał Śliwa i Maciej Zębala x2 wpisując się dodatkowo na listę strzelców. Bramkę na otarcie łez dla Kompani Piwowarskiej zdobył Marek Barnowski, niestety ekipa w drugiej połowie była niewidoczna i została zdominowana przez drużynę która była wyraźnie lepsza. ERNST&YOUNG zasłużenie zdobywa pierwsze punkty w tym sezonie.
Bank BPH - Rigor Mortis 1:1
Ostatnie spotkanie pierwszej kolejki Bank BPH vs Rigor Mortis zakończyło się sprawiedliwym remisem. Pierwsze minuty przebiegały w spokojnym tempie gry. Po dłuższym czasie swoim trafieniem wynik otworzył Maciej Leśniewski mijając na prawym skrzydle dwóch zawodników. W czasie trwania całego meczu pojawiło się dużo akcji lecz ekipom brakowało skuteczności i odpowiedniego wykończenia. Wydawać by się mogło, że zawodnicy Banku BPH w drugiej odsłonie kontrolują mecz, ale gracze Rigor Mortis nie dopuszczali i w końcowych minutach zdołali wyrównać wynik po strzale Michała Ostachowskiego, który przedarł się pewnie przez obronę rywala. W pierwszej kolejce zespoły o pomarańczowych brawach musiały podzielić się punktami.