II LIGA B
FedEx – Krakowscy Barmani 8:2
Z ostatniego na siódme
Kto by się spodziewał, że ostatni przed tą kolejką w tabeli FedEx tak łatwo upora się z Krakowskimi Barmanami? Chyba nawet gracze w biało-fioletowych koszulkach nie przewidywali takiego scenariusza! A tymczasem druga wygrana (8:2) i awans na siódmą lokatę w ligowej tabeli. „Barmani” są pozycję niżej, w strefie spadkowej. A to sprawka Shemy Aime Cesara, który ustrzelił dublet i dorzucił aż cztery asysty, prowadząc FedEx do tej niespodzianki.
Somfy – BWI Group 4:3
Karny na wagę trzech punktów
Już w drugiej minucie wynik spotkania otworzył Jarek Stysiał. Odpowiedź BWI Group była błyskawiczna, a kilka akcji później to „Niebiescy” wypracowali sobie minimalną przewagę i to powtórzyło się dwukrotnie w pierwszej połowie. Po przerwie powody do zadowolenia mieli tylko gracze Somfy! Wyrównał Sylwester Dyba, a w końcowych fragmentach wygraną „Białym” z rzutu karnego zapewnił Paweł Karakuszka.
Sterling – Keller 7:4
Popis bramkarza!
Po kwadransie Matthew Bilton ze Sterlinga miał na swoim koncie klasycznego hat-tricka! W drugiej połowie Keller wziął się za odrabianie strat i po golu Mateusza Piekarczyka gra zaczęła się na nowo! „Wyspiarze” zareagowali kolejnymi trafieniami i mieli w swoim składzie Jacoba Biddlecomba, który swoimi interwencjami przyprawiał „Czarnych” o ból głowy, a obroniony karmy potwierdził jego świetny występ, dający wygraną (7:4).
Onwelo – TTEC 2:8
Rehabilitacja
TTEC rehabilituje się za ostatnią porażkę (0:8 z Keller) i w ciekawie zapowiadającym się meczu nie daje zbyt wielu szans Onwelo. „Pomarańczowi” przegrywają drugi mecz z rzędu i ich najgroźniejsi rywale w walce o medale zaczynają powoli uciekać. TTEC do wygranej poprowadził Abdelsalam Noureldin, który wypracował sześć z ośmiu bramek dla „Szaro-czarnych”.
III LIGA A
Verisk – Panattoni 4:3
Lider z problemami, ale wciąż zwycięski
Po dwudziestu minutach Verisk prowadził już 3:0 i nic nie zapowiadało na to, aby lider III Ligi B miał jakie problemy ze zgarnięciem pełnej puli w rywalizacji z Panattoni. A jednak! Sygnał do walki dał Dmytro Kostiukievych, a kontakt złapał Wiktor Drożdż. Pogoń „Szarych” przerwał Paweł Karwowski. Za wygraną nie dawał Kuba Pozłótka, ale jego gol na 3:4 okazał się ostatnim bramkowym akcentem i Verisk mógł odetchnąć z ulgą, ciesząc się z szóstego z rzędu kompletu punktów!
Grass Valley – PKO Bank Polski 4:3
Hat-trick Rysia
Ludzie oglądający meczy Grass Valley – PKO Bank Polski mogli mieć wrażenie, że widzą powtórkę pierwszego meczu (Verisk-Panattoni). 2:0 do przerwy, po zmianie stron gola na 3:0 i szaleńcza pogoń. Przerwany pościg i lekko wyhamowany rywal trafieniem na 4:2, a w końcówce zmniejszone rozmiary porażki (4:3). MVP meczu został Michał Ryś, który skompletował hat-tricka, prowadząc Grass Valley do tej wygranej.
Jacobs – Corgi.pro Team 8:2
Przerwana seria
Nie ma już drużyn bez wygranej. Niechlubną serię przełamał wczoraj Jacobs, wysoko pokonując Corgi.pro Team (8:2). Już po kwadransie wiadomo było, że „Niebiescy” zgarną komplet punktów. Do przerwy prowadzili 5:1, a po zmianie stron nieco zwolnili, skupiając się na uważniejszej grze i dowiezieniu tego korzystnego rezultatu. Nie przeszkodziło to w dorzuceniu kolejnych trzech goli, a hat-tricka skompletował Iaroslav Liabogov.
EC Engineering – Arc Consulting 2:3
Wygrana rodziła się w bólach
Zwycięską serię kontynuuje Arc Consulting, choć po pięćdziesięciu sekundach przegrywał z EC Engineering 0:1! Początek obu połów nie był najlepszy w wykonaniu „Fioletowych”, co skrzętnie wykorzystali Tomek Rozum i Eryk Dorywalski. Na szczęście ekipa Radka Wasia ma swoim składzie Łukasza Różyckiego, który najpierw wyrównał, a w końcówce asystował przy trafieniu Konrada Dudy. Snajper postawił kropkę nad „i” w wygranej, która rodziła się w bólach (3:2)
Herbalife – PGE Energia Ciepła 2:6
Trio daje wygraną
Bez kapitana już nie jest tak łatwo. Brak Ilii Jincharadze, który tydzień temu strzelił hat-tricka, był aż nadto widoczny. Gracze Herbalife niemal przez ¾ spotkania musieli gonić rezultat. Po dwudziestu minutach był remis, ale w drugiej odsłonie na dobre rozwiązał się worek z bramkami, a powody do radości miał PGE Energia Ciepła (6:2). Dzięki bramkom Pawła Opoki (3), Pawła Figacza (2) i Kacpra Nowakowskiego dopisują do swojego konta trzy „oczka” i są na podium III Ligi A.