Wielu zastanawiało się, jak długo jeszcze potrwa zwycięska seria Mediciny/Bikershop i która ekipa pokusi sie o sprawienie niespodzianki, i spłata figla aktualnemu mistrzowi Kraksport Extraklasy. Nikt chyba nie spodziewał się, że tą ekipą bedzie PKP Cargo, które początku sezonu nie może zaliczyć do udanych. Przystępując do konfrontacji z Mediciną nie mieli choćby punktu w swoim dorobku i przez wielu byli skazywani na pożarcie. Początek meczu nie zapowiadał klęski mistrza, ale PKP Cargo z czasem wrzucało coraz wyższy bieg i miało w swoich szeregach niezwykle skutecznego i niebezpiecznego na boisku Macieja Zębalę, który po tym meczu zebrał wiele pochwał. Taką ocenę jego występu możemy przeczytać w pomeczowym komentarzu:
,,Zębala urządził sobie pokaz strzelecki, wrzucił piąty bieg i wbijał rywalowi gola za golem zaś jego licznik zatrzymał się na pięciu trafieniach – dzięki wspaniałej postawie Zębali sensacja stała się faktem i ostatni zespół, który dotąd nie zgromadził żadnego punktu wygrał ze zdecydowanym faworytem''.
Co ciekawe, dla Macieja Zębali był to dopiero pierwszy mecz w tym sezonie. Widać, jak bardzo brakowało go we wcześniejszych starciach, w których PKP Cargo nie grzeszyło skutecznością. Obrońcy iCaru będą mieli mieć na oku Maćka, inaczej mogą podzielić los Mediciny/Bikershop.
Zobaczmy raz jeszcze popisy strzeleckie Macieja Zębali w starciu z Mediciną/Bikershop (6:4)