Zażarta walka o medale...

II LIGA B

TESCO – TAURON DYSTRYBUCJA 1:1

Zabrakło zaangażowania

Na rozpoczęcie dzisiejszych piłkarskich zmagań z II ligą B lider mający już zapewniony tytuł mistrzowski podejmował szóste w tabeli Tesco, któremu spadek już nie groził. Początek spotkania dla Tauronu, Kacper Kęska szybko dał prowadzenie swojemu zespołowi ale Tesco nie zamierzało się poddawać i w krótkim czasie odpowiedziało bramką wyrównującą. Obydwa zespoły zagraly bez zmienników to też tempo spotkania nie było powalające, sytuacji jak na lekarstwo bo brak sił przekładał się na mniejszą liczbę akcji ofensywnych, natomiast defensywy zarówno jednej jak i drugiej drużyny spisały się na medal. Emocji również zabrakło, zapewne dlatego że obie drużyny nie walczyły już praktycznie o nic oprócz trzech punktów. Mecz zakończył się wynikiem remisowym, trzeba dodać iż jest to sprawiedliwe rozstrzygnięcie gdyż żadna z drużyn nie osiągnęła widocznej przewagi.

OSTC – PKO BANK POLSKI 16:1

W czwórke meczu wygrać się nie da

W drugim spotkaniu spotkały się zespoły, które również o nic nie musiały walczyć – OSTC pewne utrzymania natomiast PKO BP bez szans na utrzymanie. Bankowcom pozostała walka jedynie o ratowanie honoru i opuszczenie ostatniego miejsca, jednak stawiając się na mecz w czteroosobowym składzie meczu wygrać się nie da, OSTC nie pozostawiło żadnych złudzeń przeciwnikom gromiąc ich aż piętnastoma bramkami. Początek nie zapowiadał tak wysokiego zwycięstwa, pomimo iż OSTC szybko strzeliło bramkę, grający trójką zawodników w polu Bank odpowiedział bramką wyrównującą. Jednak zawodnicy w fioletowych koszulkach podrażnieni takim obrotem spraw odpowiedzieli trafieniem na 2:1 i kolejne bramki padały już z wysoką częstotliwością. Widowisko ciekawe tylko dla kibiców jednej drużyny, każdy strzał, każda akcja kończyła się bramką i OSTC wygrało ostatecznie 16:1.

POLPLAST – TEVA 2:2

Kowalczyk ratuje Polplast w ostatniej akcji meczu

Mecz drużyn z czołówki przyniósł tak jak się można było spodziewać mnóstwo emocji, Teva broniąca drugiego miejsca gwarantującego awans do I ligi podejmowała czwarty Polplast, ktory również przy korzystnym wyniku mógł zamienić rywala na fotelu wicelidera. Już w drugiej minucie Polplast mógł wyjść na prowadzenie ale kapitan zespołu zmarnował świetną okazję nie trafiając na pustą bramkę. Sytuacja się zemściła i Teva minutę później cieszyła się z prowadzenia, wicelider mógł jeszcze podwyższyć ale piłka po strzale jednego z zawodników trafiła w poprzeczkę. Po zmianie stron znowu lepiej rozpoczyna Teva, drugie trafienie spowodowało jednak, że przeciwnicy rzucili się do odrabiania strat, spotkanie zrobiło się bardzo nerwowe. W takich okolicznościach lepiej odnalazł się zespół grający w granatowych koszulkach, bramka kontaktowa strzelona w okolicznościach, w których to rywal prowadził grę dodała wiary we własne siły. Gdy wydawał się, że Teva zgarnie trzy punkty Polplast w ostatniej akcji meczu za sprawą Kowalczyka, z rzutu rożnego strzelił bramkę wyrównującą.

REVO DRINK TEAM – BAT 3:3

BAT traci punkty w  wygranym meczu

W ostatnim meczu dzisiejszych emocji związanych z II ligą B zespół Revo walczący o miejsce premiowane awansem podejmował nie mający już szans na utrzymanie BAT. Faworyt rozpoczął od bramki w pierwszej akcji meczu, BAT jednak po szybkim ciosie równie szybko doprowadził do wyrównania i przejął inicjatywę stwarzając sobie kolejne sytuacje strzelając najpierw na 2:1 by przed przerwą podwyższyć prowadzenie do różnicy dwóch bramek. Po przerwie Czarni próbowali odrobić straty ale to BAT po jednej z kontr trafił w poprzeczkę. Revo przejęło inicjatywę a BAT zaczął grać nerwowo, taki obrót spraw przyniósł bramkę kontaktową wiceliderowi. BAT broniąc wyniku przeszedł do głębokiej defensywy ograniczając się tylko do wybijania piłki w przód, taka taktyka się zemściła i w ostatniej akcji meczy REVO po świetnej pogoni doprowadziło do wyrównania. Revo wygrywając mogło wskoczyć na drugie miejsce ale remis spowodował, że do ostatniej kolejki walka o wejście do wyższej klasy rozgrywkowej będzie bardzo emocjonująca.

II LIGA C

Biprotech – Gazownicy Krakowscy 2:3

Jeszcze nie wszystko stracone...

Pierwsza połowa tego widowiska należała minimalnie do Gazowników, którzy zdobyli o jedną bramkę więcej. Początek drugiej odsłony to kolejne trafienie Granatowych, które pozwoliło na kontrolę przebiegu gry przez zespół Gazowników Krakowskich. Biprotech z każdą upływającą minutą atakował coraz mocniej, lecz kontaktowe trafienie Biali uzyskali dopiero w ostatniej minucie spotkania, a na wyrównanie po prostu zabrakło czasu. Dzięki temu jakże cennemu zwycięstwu, zespół Gazowników wciąż ma szanse na zachowanie ligowego bytu. Przyszłotygodniowe spotkanie z ekipą Food Care będzie bezpośrednim pojedynkiem zespołów walczących o utrzymanie.

Probud – IBM BTO 4:1

Niezawodny lider

Probud zdominował II Ligę C, tracąc punkty jedynie w dwóch spotkaniach. Również i tym razem nie było niespodzianki, a Biali pewnie zwyciężyli. Pierwsza połówka przyniosła nam trzy trafienia, dwie po stronie Probudu i jedna dla IBM BTO. Premierowa bramka w tym spotkaniu to efekt dwójkowej akcji Pishchevskyi-Klęk, którą skuteczne zwieńczył ten pierwszy. Drugie trafienie Probudu to zasługa Arkadiusza Maśko, który potężnie uderzył z rzutu wolnego, a piłka przypadkowo trafiła jednego z kolegów. IBM bramkę kontaktową zdobyli w ostatniej akcji pierwszej odsłony – autorem tego trafienia został Mateusz Pączek. Drugie 20 minut nie było tak ekscytujące. Mistrz II Ligi C przeważał w tej części gry, stemplując swoje zwycięstwo dwoma kolejnymi trafieniami.

Food Care – Platinet 8:1

Spora niespodzianka!

Kto wie na jakim miejscu ligowej tabeli plasowaliby się teraz zawodnicy w czarnych koszulkach, gdyby na każdym spotkaniu meldował się pełen skład. Mobilizacja w drużynie czarnych przed pojedynkiem z Platinetem była ogromna, w końcu Food Care zagrał w siedmioosobowym składzie, co też miało przełożenie na boiskowe poczynania. Platinet pozostawał tylko tłem dla bardzo dobrze dysponowanych rywali. Po raz kolejny swoją wyśmienitą dyspozycję potwierdził Andrzej Ślazyk, który tym razem pokonał bramkarza rywali czterokrotnie. Formą strzelecką również błysnął Dariusz Dębosz, który zaaplikował rywalom trzy trafienia.

Atal – Przedszkole Fair Play 1:6

Przedszkole na ostatniej prostej do awansu

Zgodnie z planem zakończył się pojedynek wicelidera z ósmym w ligowej tabeli Atalem. Co prawda, w pierwszej połowie (1:1) Czerwoni byli równorzędnym rywalem, lecz druga połowa całkowicie zweryfikowała umiejętności obu zespołów. Pięć zdobytych po przerwie bramek to w głównej mierze zasługa dwóch zawodników: Radosława Kękusia oraz Michała Danielewicza. Obaj zawodnicy swoją grą walnie przyczynili się do zwycięstwa nad Atalem.

Krak–Akcesoria – LGBS 4-3

Nieudany pościg LGBS

Był to bardzo dziwny mecz. Zespół Krak-Akcesoria przez całe spotkanie grał w sześcioosobowym składzie, co nie przeszkadzało mu w zdobyciu czterech bramek. Jednak po zdobyciu ostatniego trafienia, w szeregach zespołu, którego liderem jest Tomasz Świder, wkradła się dekoncentracja i cała masa błędów w obronie. Raz po raz bezlitośnie wykorzystywali to zawodnicy LGBS, systematycznie odrabiając straty. Na nieszczęście zawodników w granatowych koszulkach, którzy tym razem przyodziani byli w niebieskie znaczniki, spotkanie trwa 40 minut, przez co zabrakło im kilku minut na wyrównanie, a może nawet na zwycięską bramkę.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie