YesSport I Liga A
Kraków Airport Taxi – Alior Bank 2:5
KAT wytrzymał tylko do przerwy
Starcie dwóch drużyn znajdujących się w zupełnie odmiennych sytuacjach nie przyniosło niespodziewanych wyników. Alior co prawda miał problemy z Taksówkarzami, lecz tylko do przerwy. Remis w pierwszej odsłonie wyraźnie podrażnił Bankowców, którzy w drugiej połówce zdobyli aż cztery bramki. Najjaśniejszym punktem w zespole Czerwonych był Maciej Łuczak, który popisał się klasycznym hat-trickiem. Dzięki temu zwycięstwu Alior wraz z ggmedia.pl wciąż przewodzi w ligowej tabeli.
VSoft – State Street II 2:1
Żółci minimalnie lepsi
Oba zespoły przed tym pojedynkiem zgromadziły na swoim koncie po cztery oczka. Fakt ten zwiastował bardzo wyrównane widowisko, które takim właśnie się okazało. Do przerwy prowadzili zawodnicy w pomarańczowych koszulkach, a jedyną bramkę w tej odsłonie zdobył Piotr Matlak. Druga połówka należała do Żółtych. Trafienia Kiermasza i Orszulaka pozwoliły cieszyć się zespołowi VSoft z drugiego zwycięstwa w bieżących rozgrywkach.
ggmedia.pl – J&J Skotniki 5:3
Kolejne zwycięstwo ggmedia.pl
J&J, który grały tym razem w pomarańczowych znacznikach, znakomicie wszedł w to spotkanie. Prowadzenie w pierwszej akcji było zwiastunem bardzo dobrej pierwszej połowy, z której zwycięsko schodzili zawodnicy J&J Skotniki. Niekorzystny rezultat do przerwy (1:3), mobilizująco wpłynął na zespół ggmedia.pl. Niebiescy swoją bardzo dobrą grą wypunktowali rywali w drugiej połowie, dzięki czemu wciąż liderują w YesSport I Lidze A.
Przedszkole Fair Play – Kompania Piwowarska 0:2
Kompania lepsza w ważnym spotkaniu
Kolejny pojedynek, w którym niewielka punktowa różnica (1 oczko) zapowiadała niesamowite emocje na boisku. Pierwsza połowa to piłkarskie szachy. Zespoły badały się wzajemnie, nie otwierając zbytnio swoich szeregów. Przełom nastąpił dopiero po zmianie stron. Potężny strzał z dystansu Piotra Kapusty dał prowadzenie Kompanii Piwowarskiej. Czerwoni czekali dłuższą chwilę na drugie trafienie, a jego autorem został kolejny obrońca – Marek Barnowski. Przedszkole szukało swoich szans, lecz w dogodnych sytuacjach zawodnikom w błękitnych strojach brakowało zimnej krwi.
DiscoverCracow – Especto 5:2
Niespodziewana porażka Especto
Druga porażka Especto stała się faktem. Końcowy rezultat tego spotkania pokazuje jak bardzo wyrównana jest YesSport I Liga. Zespół Especto otworzył wynik spotkania, lecz bramki Karwana i Machaja dały prowadzenie do przerwy zawodnikom Discover. Po zmianie stron wciąż stroną dominująca byli gospodarze grający w niebieskich znacznikach. Co prawda pierwszą bramkę w drugiej odsłonie zdobyli gracze Especto, lecz trzy kolejne trafienia to dzieło Machaja i spółki. Na osobny akapit zasługuje bramkarz Discover – Łukasz Oczkowski. Zawodnik ten wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą bramek i to dzięki jego interwencjom Biali dopisują do swojego konta cenne trzy punkty.
III Liga A
Mostostal Kraków – Pegasystems 1:3
Mostostal przegrywa na własne życzenie
Na rozpoczęcie piłkarskich rozgrywek z III ligą A spotkały się drużyny okupujące dolną część tabeli. Wyżej notowany Mostostal, który miał być faworytem tego pojedynku stawił się na mecz w niekompletnym składzie i całe spotkanie grał w osłabieniu. Pomimo przewagi liczebnej Pegasystems w pierwszej połowie nie potrafił zbudować przewagi wręcz przeciwnie to Mostostal kontrolował sytuacje na boisku. Druga połowa to już zupełnie inna bajka, od mocnego uderzenia rozpoczął Pegasystems strzelając bramkę zaraz po wznowieniu piłki ze środka boiska. Wraz z upływem czasu zawodnicy w granatowych strojach zaczęli opadać z sił co skrzętnie wykorzystali Niebiescy wbijając rywalom kolejne dwie bramki. Mostostal zdołał jeszcze trafić na 1:3 w końcówce spotkania.
KPR – Google 1:4
Nadspodziewanie dobre spotkanie Google'a
Niżej notowany zespół grający w czarnych strojach rozpoczął nadspodziewanie dobrze, szybkie dwa ciosy już na początku spotkania ustawiły cały mecz, kolejne trafienie dające trzybramkową przewagę podłamało skrzydła ambitnie grającemu Pogotowiu. KPR zupełnie nie miał pomysłu na przełamanie obrony rywala, Google wręcz przeciwnie – ich akcje konstruowane z polotem i fantazją mogły się podobać. Zawodników w białych strojach stać było zaledwie na jedno na trafienie, na które Czarni odpowiedzieli kolejną bramką. Wynik ani przez chwilę nie był zagrożony, tak dobrze grający zespół Google pokazał, że może wygrywać nawet z najlepszymi.
Kolorysta.pl – BWI Group 0:3
Lider jest tylko jeden
Pojedynek na szczycie okazał się jednostronny, drużyny które do tej pory zgromadziły komplet punktów grały o miano samodzielnego lidera. Zdecydowanie lepiej zaprezentowali się niebiescy, którzy okazali się lepsi w każdym aspekcie a chaotycznie i nerwowo grający Kolorysta nie potrafił ani przez chwile zagrozić nowemu liderowi rozgrywek. Lepszy początek w wykonaniu BWI – szybka bramka i przewaga optyczna dawały nadzieję na końcowy sukces, niebiescy zanotowali jeszcze drugie trafienie przed przerwą i z dwubramkową przewagą zakończyli pierwszą połowę. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, a nerwowo grający Kolorysta dał się zaskoczyć po raz kolejny i BWI mogło cieszyć się z końcowego zwycięstwa. Niebiescy pokazali, że są zespołem lepszym i to oni zasłużenie zasiedli na fotelu lidera, bez problemu ogrywając najgroźniejszego rywala.
Salumanus – Alexandermann 1:7
Rooooney na czwórkę
Alexandermann po ostatniej porażce z liderem koniecznie chciał odnieść drugie zwycięstwo w sezonie. Początek niespodziewanie należał jednak do ostatniej drużyny, która nie zdobyła do tej pory ani jednego punktu – indywidualna akcja wobec bierności obrońców przyniosła bardzo łatwą bramkę. Poddenerwowani zawodnicy Alexandermanna zdołali szybko wyrównać i zdobyć kolejne dwie bramki przed przerwą. Po zmianie stron niepodważalna przewaga faworyta tego spotkania rosła z minuty na minutę, kolejne trafienia były tylko kwestią czasu a najlepszy strzelec Alexandermanna Dean Rooney pokazał klasę i zdobył cztery bramki asystując dodatkowo przy jednej. Jednostronne widowisko zakończyło się wysoką porażką Salumanusa, który z taką grą będzie musiał się bardzo postarać aby zdobyć jakikolwiek punkt w kolejnym meczu.
EY – REN-BET 7:0
Zdecydowanie, wysoko, bez problemu...
Na zakończenie piłkarskich zmagań z III ligą A zmierzyły się zespoły znajdujące się po przeciwnych biegunach tabeli – Ren-Bet, który do tej pory nie zdobył jeszcze punktu nie postarał się aby chociaż jeden punkt faworyzowanemu zespołowi EY. Od początku widać było, który zespół jest lepszy, Żółci szybko rozpoczęli festiwal strzelecki a taktyka REN-BETu polegająca na obronie całym zespołem i nielicznych kontratakach nie przyniosła zamierzonego efektu a wręcz przeciwnie. Z każdą kolejną chwilą rosła przewaga faworyta tego spotkani, który robił co chciał. EY dzięki zwycięstwu zrównał się punktami z drugim Kolorystą.