I Liga B
Sparta - KDWT 3:5
Emocje do ostatnich minut
Na starcie dwunastej kolejki swoje siły zmierzyły ekipy Sparty i KDWT. Zieloni, którzy byli faworytem tej rywalizacji nie najlepiej rozpoczęli to spotkanie – do przerwy przegrywali dwoma bramkami, a ich gra kompletnie nie układała się. W grze Sparty brakowało pomysłu na sforsowanie zasieków obronnych rywali. Zieloni głównie uderzali z dystansu, natomiast KDWT nastawili się na grę z kontry, która przyniosła im trzecie trafienie. Dopiero bramka Jarosława Kamińskiego wlała nadzieję w serca Spartan o korzystnym rezultacie i gołym okiem można było zaobserwować że ta bramka podbudowała Zielonych, którzy na 4 minuty przed końcem zdobyli kontaktową bramkę, a kilka chwil później osiągnęli wyrównanie. Ich radość nie trwała długo, gdyż dosłownie w kolejnej akcji KDWT zdobyło czwarte trafienie, a tuż przed końcowym gwizdkiem pomarańczowo-czarni ustalili wynik wbijając piątego gola.
Geo-Zenit - Shell 9:3
Zgodnie z planem
Błękitni praktycznie przez cały przebieg spotkania kontrolowali wynik. Jedynie przy stanie 2-2 ich gra wyglądała troszkę niepewnie, lecz kryzys został szybko zażegnany, co pozwoliło na systematyczne wbijanie kolejnych bramek rywalom. Wiodącą postacią w tym spotkaniu był Grzegorz Grzesiak, autor 4 trafień dla Geo-Zenitu. Bardzo dobre zawody rozegrał również Artur Katarzyński, który grając w obronie pokusił się o 2 trafienia, dokładając do nich również 2 asysty.
Tauron Dystrybucja – Biesiada z „Hudym Smalcem" 1:0
Jedno trafienie przesądziło
Typowy mecz walki... Zawodnicy obu drużyn byli świadomi wagi tego spotkania co owocowało wieloma ostrymi starciami. Niestety tak agresywna gra nie przełożyła się na sporą liczbę bramek. W pierwszej odsłonie, Tauron miał kilka dogodnych okazji, lecz świetnie między słupkami spisywał się Włodzimierz Kumpel. Na pierwszą, a zarazem ostatnią bramkę musieliśmy czekać do 17 minuty drugiej odsłony. Krzysztof Chromiec strzałem po długim rogu nie dał szans na skuteczną interwencję bramkarzowi.
II Liga A
Extend Vision – MPEC 4:1
Ułatwione zadanie Extend Vision
Na rozpoczęcie piłkarskich zmagań z II ligą A przedostatni MPEC próbował swoich sił w starciu z czwartym Extend Vision. Zawodnicy w żółtych strojach od początku zmniejszyli swoje szanse przystępując do pojedynku w osłabieniu, grając jednego zawodnika mniej. Extend Vision już w pierwszej połowie rozstrzygnął losy pojedynku strzelając aż trzy bramki – dwie autorstwa Szota i jedną Ceny. Po zmianie stron MPEC zanotował świetny start strzelając błyskawicznie gola, jednak Paweł Szopa dodatkowo osłabił swój zespół dostając dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Zawodnicy w szarych strojach mając ułatwione zadanie dobili rywala w końcówce strzelając na 4:1.
VISIONA – Lemar/Gazownicy Krakowscy 0:5
Gazownicy znowu odpalili
Mecz szóstego z ostatnim zespołem rozpoczął się od zabójczych dwóch minut zawodników w granatowych strojach, Visiona dwa razy musiała wyciągać piłkę z siatki, a przed przerwą faworyt dorzucił jeszcze dwa trafienia pozbawiając złudzeń rywala. Gazownicy po ostatnim świetnym spotkaniu, w którym ugrali jeden punkt z liderem rozgrywek będąc na fali wznoszącej znowu pokazali klasę gromiąc wprawdzie dużo słabszego przeciwnika, ale zwycięstwo odniesione w świetnym stylu i zwyżka formy pozwala patrzeć w przyszłość z nadziejami, jednak wywalczenie awansu do wyższej klasy rozgrywkowej wobec dużej straty punktowej może okazać się zbyt trudnym zadaniem.
Revo Drink Team – LGBS 4:4
Gra do końca się opłaca
Pojedynek zespołów sąsiadujących ze sobą w dolnej części tabeli, w której dzieli je zaledwie jeden punkt, miał być wyrównany i taki tez się okazał. Bardzo zacięta pierwsza część spotkania zakończyła się prowadzeniem LGBS, dzięki świetnej postawie Kobylca i jego dwóm trafieniom granatowi schodzili na przerwę z podniesionymi głowami. Druga połowa to ciągły pościg Revo, zawodnicy w czarnych strojach po kolejnym straconym golu rozpoczęli pościg, dzięki któremu doprowadzili do wyrównania. Gdy Ramancou wyprowadził w końcówce swój zespół na prowadzenie do roboty wzięli się zawodnicy w czarnych strojach, świetny finisz przyniósł remis w jednej z ostatnich akcji meczu.
Auchan Polska – iCar II 3:7
Nowy lider
Hitowo zapowiadające się spotkanie drugiego z trzecim zespołem nie zawiodło a Auchan pomimo gry w osłabieniu pokazał, że grając w komplecie mógłby pokusić się o zdobycie, co najmniej jednego punktu. Zwodnicy w czarnych strojach rozpoczęli mecz grając w pięciu, pomimo tego to Auchan wyszedł na prowadzenie a pierwsza połowa zakończyła się minimalną przewagą Taxówkarzy 3:2. Po przerwie miał miejsce być przełomowy moment – Auchan wywalczył karnego, Ziółko stając przed szansą na wyrównanie niestety się pomylił. Taki obrót spraw podciął skrzydła kolegom Ziółki, do roboty wziął się za to iCar strzelając dwie szybkie bramki. Czarnym wyraźnie zabrakło sił a rozpędzony iCar dołożył kolejne trafienia, Żółci dzięki zwycięstwu wyszli na prowadzenie w tabeli przeskakując obecnego lidera, czyli zespół Capgemini.
A.S.A – Capgemini 2:2
Matera ratuje jeden punkt
Ostatnie dzisiaj spotkanie to pojedynek lidera z piątym zespołem, zdecydowanym faworytem był zespół Capgemini, który do tej pory przegrał tylko raz. Lepszy początek zanotowała A.S.A jednobramkowe prowadzenie po rzucie karnym okazało się niewystarczające, bo w odpowiedzi Capgemini dwa razy pokonało bramkarza przeciwników. Po zmianie stron każdy z zespołów walczył o zmianę rezultatu, jednak na posterunkach stali świetnie dysponowani dzisiaj bramkarze obydwóch zespołów. Losy spotkania rozstrzygnęły się w końcówce, w jednej z ostatnich akcji meczu na strzał z dystansu zdecydował się Matera, piłka po kapitalnym uderzeniu znalazła drogę do bramki. Tym samym remis stał się faktem, a Capgemini straciło pozycję lidera tabeli II ligi A.