EXTRAKLASA
Dynamo/Grand Building Kraków – State Street 13:2
Kolejny krok zrobiony
Powoli zbliżamy się do półmetku sezonu, a Dynamo/Grand Building nie stracili jeszcze punktu! Lider Extraklasy „przejechał” się po State Street, rozbijając beniaminka aż 13:2. Zmorą niebieskiej defensywy był Piotrek Makowski, który tylko wczoraj zdobył sześć goli, dorzucając do tego trzy asysty! Rywal rozmiary porażki zmniejszał dopiero w drugiej połowie, dzięki trafieniom Krzyśka Cholewickiego i Dawida Flaka. Siedem meczów, komplet zwycięstw – kolejny krok w stronę upragnionego mistrzostwa Extraklasy zrobiony!
Brotherm – Electrosmart 0:3
Bezzębny Brotherm
Drugi z rzędu mecz, w którym Brotherm przegrywa bez strzelonego gola. Tym razem „Czarni” nie byli w stanie znaleźć sposobu na szczelną defensywę Electrosmartu, na czele z Kamilem Baką między słupkami. Golkiper beniaminka popisał się kilkoma interwencjami, a jego koledzy byli skuteczni w polu karnym przeciwnika. O wygranej przesądził dublet Kuby Prostaka i gol Janka Hołowacza, który wcześniej asystował. Dzięki tej wygranej zespól Pawła Węgrzyna opuszcza strefę spadkową, zajmując na ten moment szóstą lokatę.
Rafis – Queen Bee Poland 7:1
Po przerwie wrzucili rywalowi „piątkę”
Po porażce z Dynamo/Grand Building (2:8) na właściwe tory wraca Rafis. Ekipa Rafała Kabata nie miała większych problemów z pokonaniem Queen Bee Poland (7:1). Do przerwy prowadzili 2:0, a po zmianie stron wrzucili rywalowi „piątkę”, a Arek Chlebowski do swojego okazałego dorobku bramkowego dorzucił kolejne cztery trafienia. Oprócz niego Marka McKenziego pokonywali jeszcze: Darek Nowak, Filip Cyganek i Bartek Bieszczanin. Honor „Pszczół” uratował Yurii Druziuk, wykorzystując podanie od swojego golkipera.
Perfect Home Heral – Estate Zina 5:1
Arcytrudne zadanie do wykonania
Kroku Dynamo/Grand Building dotrzymuje Perfect Home Heral. Ekipa Mateusza Herdeckiego na chrapkę na obronę mistrzowskiego tytułu, ale ten sezon pokazał już, że to będzie arcytrudne zadanie. A na horyzoncie bezpośrednie starcie lidera z wiceliderem, które już 28. stycznia! Wczoraj „Złoto-czarni” pokonali Estate Zina. Do przerwy prowadzili 3:0, a po zmianie stron zdobyli jeszcze dwie bramki. Przeciwnik zdołał odpowiedzieć jedynie honorowym golem Tomka Zientarskiego. Liderem w klasyfikacji strzelców ex-equo z Arkiem Chlebowskim (Rafis) jest Janek Jędrzejowski, który wczoraj skompletował hat-tricka.
WKS Koniusza – INTER-STAL 4:5
Początek marszu w górę tabeli?
Po sześciu minutach WKS Koniusza prowadził 2:0. Wydawało się, że bramki Damiana Wójcika i Tomka Grzegórzki uspokoją poczynania „Niebieskich” i pozwolą im kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń, a tymczasem z boiska schodzili pokonani – mimo dubletów w/w zawodników. Stało się tak dzięki wysokiej skuteczności Kamila Sochy, który tylko wczoraj zdobył cztery gole, a cegiełkę do wygranej (5:4) dołożył jeszcze Sebastian Denkiewicz. Było to pierwsza victoria INTER-STALU w bieżącej kampanii. Czy to początek marszu w górę tabeli?
III LIGA C
Especto – BBH 3:1
Hat-trick w pół godziny
Trwa zacięta walka o podium. Udział w tym wyścigu bierze Especto, które doskonale pamięta okoliczności, w jakich stracili medal w poprzedniej edycji. W tej wydaje się, że „Klubowicze” wyciągnęli odpowiednie wnioski i nie ma mowy o powtórce. Po siódmej kolejce są tuż za podium, a rywale piekielnie mocni. Tak naprawdę połowa ligi jest w grze o krążki. A wczoraj Especto do wygranej poprowadził Konrad Czyżowski, który w niespełna pół godziny skompletował hat-tricka. Honor przegranych uratował Dawid Cieślak.
MERIT – futbolpolisy.pl 1:4
Potwierdzają mistrzowskie aspiracje
MERIT to jedyny zespół w III Lidze C, który w tym sezonie jeszcze nie zaznał smaku zwycięstwa. „Niebiescy” wczoraj ulegli futbolpolisy.pl (1:4) i kolejna okazja do przełamania tej nie najlepszej serii będzie już za tydzień. A zwycięzcy potwierdzają mistrzowskie aspiracje, a powoli zaczyna się rozkręcać Damien Zygar, który wczoraj zdobył dwie bramki i zaliczył asystę. Niewiele brakowało, a „Granatowi” zagraliby na „zero z tyłu”. Jednak Łukasz Galus wrzucił „na konia” Mikołaja Krakowskiego, a z prezentu skorzystał Bartek Biliński.
Nuconic – filmcloud 2:5
Odetchnęli z ulgą!
Gracze filmcloud nie ukrywali radości po ostatnim gwizdku. Nic dziwnego, skoro wczoraj wygrali pierwszy mecz w Biznes Lidze. „Złoto-czarni” pokonali nuconic (5:2). Trzeba jednak zwrócić uwagę, że przegrani borykali się ze sporymi problemami kadrowymi i wczoraj zagrali w „szóstkę”. Po bramkach Alvaro Atencio i Kelvisa Mediny było 2:1 dla nuconic, ale jeszcze przed przerwą wyrównał Hubert Drobek, a po przerwie Kuba Steczko, Huber Drobek i Karol Filek przypieczętowali historyczną wygraną!
Reign – Tecnocasa 6:0
„Czyste konto” i gol z rzutu karnego
Mocno z tonu spuściła Tecnocasa, która wczoraj przegrała po raz szósty w tym sezonie. A inauguracyjny pogrom nie zapowiadał „ciężarów” w tej edycji. Wczoraj „Biało-zieloni” musieli uznać wyższość Reign (6:0), nie znajdując sposobu na pokonanie Zeynala Nasibova, który oprócz „czystego konta” zdobył w tym meczu gola, pewnie egzekwując rzut karny. Oprócz niego do siatki trafiali jeszcze Tayfun Guliyev (2), Ali Movsumov, Murad Gojayev i Ramos Vidal. Reign inkasuję pełną pulę i trzymuje drugą lokatę.
TTEC – X-Zoomers 5:8
Hit dla X-Zoomers!
Mecz z TTEC był kolejnym testem dla ekipy Darka Ludwiga. „Niebiesko-czarni” zdali go na piątkę z plusem, pokonując jednego z konkurentów w walce o mistrzostwo – TTEC (8:5). Zaczęło się po myśli lidera, ale już na początku drugiej połowy Marwan Abdalfadeel dał swojemu zespołowi prowadzenie, które utrzymywało się aż do 30. minuty. W ostatniej „dyszce” strzelał już tylko X-Zoomers, a swój świetny występ potwierdził Szymon Kończak, który tylko wczoraj czterokrotnie umieszczał piłkę w siatce.