I LIGA B
Sabre – Flora Kraków 6:7
Arcyważne zwycięstwo
Flora Kraków wygrywa wojnę nerwów i nieznacznie pokonuje Sabre (7:6). Ostatni zespół I Ligi B napsuł faworytowi sporo krwi, udowadniając zwyżkę formę w końcówce tego sezonu. Po końcowym gwizdku sędziego Paweł Filipczyk i jego koledzy mogli odetchnąć z ulgą. Kto wie, być może odnieśli arcyważne zwycięstwo w kontekście walki o mistrzostwo I Ligi B i awans do upragnionej Extraklasy? Po czwartkowym zwycięstwie mają tyle samo punktów, co liderujący Geo-Zenit/Smasher i rozegrane o jedno spotkanie mniej. Zapowiada się elektryzująca walka o to, które zespoły w kolejnym sezonie oglądać będziemy w biznesligowej elicie.
II LIGA C
Stawy Zjednoczone – Chomik Gdów 0:0
Bezbramkowo
Dla Chomika Gdów był to już trzeci remis w tym sezonie, a dla Stawów Zjednoczonych drugi. Oba zespoły punktów potrzebują jak tlenu! Zespół Bartka Zgłobickiego walczy o pozostanie w II Lidze i na razie ma „oczko” przewagi nad strefą spadkową, zaś Stawy celują w górną część tabeli, wciąż utrzymując się z wyścigu o podium. Wczoraj gracze w szarych koszulkach nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie Michała Zyguły. A rywala jak nie zatrzymywał się na Olafie Śliwie, to trafiał w poprzeczkę. W efekcie przez czterdzieści minut nie padła ani jedna bramka.
EPAM – BNP Paribas 2:7
Walka o utrzymanie trwa
Z nożem na gardle wciąż gra BNP Paribas. Po czternastu spotkaniach „Bankowcy” plasują się na szóstym miejscu, ale ich przewaga nad strefą spadkową jest niewielka, a trzeba pamiętać, że mają rozegrane o dwa mecze więcej od swoich najgroźniejszych konkurentów. Wczoraj wygrali po raz czwarty, pokonując EPAM (7:2), a do zwycięstwa poprowadził ich Patryk Niemczuk, strzelając hat-trcika. Oprócz niego do siatki trafiali jeszcze: Paweł Karwowski (2), Dawid Fortuna i Krzysiek Szum. Po stronie pokonanych do protokołu meczowego wpisywali się Ilya Basiuk i Ilya Charnieyev.
AMARA – E-REMONTY 0:4
Otrząsnęli się po porażce
Po ostatniej porażce ze Zmączonymi (1:2) powoli otrząsnęły się E-REMONTY. Wicelider II Ligi C w starciu z AMARĄ zagrał mądrze w defensywie i skutecznie w ofensywie. Efekt? Zachowane „czyste konto” i wygrana z „Aptekarzami” 4:0, po bramkach Miłosza Bigaja (2), Pawła Suszka i Krzyśka Pogana. „Niebiescy” wygrywają dziewiąty mecz w tym sezonie, mają rozegrane dwa mecze mniej od liderującego RMF MAXX i tylko punkt dzieli ich od „Radiowców”. Kiedyś tę rywalizację oglądaliśmy w Extraklasie, a teraz emocjonujemy się ją dwa szczeble niżej.
Kimberly-Clark – Cisco 1:2
Odpowiednia reakcja
Niezwykle zacięty przebieg miało starcie Kimberly-Clark z Cisco. Dwie drużyny w zgoła odmiennych sytuacjach. „Niebiescy” już niemal jedną nogą są w niższej lidze, zaś team Goncalo Rodrigueza walczy o miejsce na podium! I robi to skutecznie, bo wczoraj wyszarpał cenny komplet punktów (2:1), a arcyważną wygraną „Biało-niebieskim” zapewniły gole Mathew Biltona i Gido Smida, którzy odpowiednio zareagowali na straconą bramkę (Yildiz Cem Huseyin) i w drugiej połowie przechylili szalę na swoją korzyść.
III LIGA D
PepsiCo – GRID Dynamics 2:6
W połowie stawki
Starcie sąsiadów z ligowej tabeli zakończyło się wygraną GRID Dynamics (6:2), choć przed pierwszym gwizdkiem faworytem wydawało się być PepsiCo. Po niespełna kwadransie team Arka Wojtasika przegrywał już 0:2, a do przerwy 1:3. W drugiej połowie rywal zadał kolejne ciosy i dzięki trafieniom Haia Minha Nguyena oraz Radka Sarzyńskiego GRID Dynamics prowadził już różnicą czterech bramek. Zespół Pepsico do walki próbował jeszcze poderwać Michał Nowak, ale ostatnie słowo należało do Artema Palahno, który przypieczętował wygraną „Biało-pomarańczowych”, dzięki której awansowali na piątą lokatę.
Remitly – Herbalife 6:7
Trzynaście goli
Sporo emocji było w parze Remitly-Herbalife. Oglądaliśmy aż trzynaście goli. Jednego więcej od rywala strzelił Herbalife i to drużyna Illi Jincharadze mogła cieszyć się z wywalczonego kompletu punktów (7:6). „Biało-zieloni” prowadzili przez niemal całe spotkanie. Remitly odpowiadało na tracone gole, ale cały czas musiało gonić oponenta. Gole sześciu różnych zawodników nie pomogły i po końcowym gwizdku sędziego trzeba było przełknąć gorycz porażki. A Herbalife do minimalnego zwycięstwa poprowadzili: Martin Tesio (3), Cesc Neve (3) i Francesco Taormina.
IAG GBS – Inglorious Bastards 3:3
Seria „Bękartów Wojny” trwa
IAG GBS był naprawdę bliski, aby przerwać serię meczów meczów bez porażki Inglorious Bastards. A tymczasem licznik dalej bije i teraz jest to już pięć spotkań! „Biali” mieli sytuację pod kontrolą, prowadzili przez większość spotkania, ale przy stanie 3:1 coś w ich grze się zacięło i z każdą upływającą minutą do głosu zaczął dochodzić rywal w czarno-pomarańczowych koszulkach. Kontakt złapał Giancarlo Marcesi, a na pięć minut przed końcem wyrównał i ustalił końcowy wynik Alessandro Leo. Po niezwykle zaciętym starciu oba zespoły muszą zadowolić się podziałem punktów.
Socios Wisła Kraków – ASSA 12:1
Pewnie mkną po złoto!
Już chyba nikt i nic nie zatrzyma Socios Wisła Kraków! Kibice „Białej Gwiazdy” w tym sezonie na boiskach Biznes Ligi prezentują tę samą formę, czy ich ulubieńcy w I Lidze. Pewnie kroczą po mistrzostwo i upragniony awans. Wczoraj o sile ofensywnej lidera III Ligi D na własnej skórze przekonała się ASSA ABLOY, która musiała pogodzić się z porażką aż 1:12. Honor przegranych ratował Paweł Kierzek. A dla zwycięzców strzelali: Adrian Sikora (4), Damian Surówka (4), Kamil Pietras i Mikołaj Fischer (2). Za tydzień mecz o złoto – remis, a nawet porażka pięcioma golami pozwoli Jackowi Rollauerowi i jego kolegom otwierać szampana! Wiadomo, że Socios zagra o pełną pulę i nie będzie tutaj kalkulacji.
SALESmanago – GBC 3:3
Matematyczne szanse na sukces
GBC mocno utrudniło sobie walkę o mistrzostwo III Ligi D tylko remisując z SALESmanago (3:3). Team Rafała Babuli na dwie kolejki przed końcem traci do Socios Wisły Kraków sześć punktów i nawet po pokonaniu lidera za tydzień na wywalczenie pierwszej lokaty ma już tylko raczej matematyczne szanse. „Różowi” czują ogromny niedosyt, bo jeszcze na dziesięć minut przed końcem prowadzili 3:1. Szybka bramka kontaktowa Krzyśka Swoła zmąciła trochę ich spokój. Kilka akcji później obrońca SALESmanago miał na swoim koncie hat-tricka, zapewniając „Seledynowym” punkt w starciu z wiceliderem.