I LIGA A
House Solutions – MPO Kraków 7:2
Starcie „Pomarańczowych”
Już tylko House Solutions i Sparta są bez straty punktów! W starciu „Pomarańczowych” ekipa Damiana Dudy nie dała większych szans MPO Kraków, a sam kapitan zwycięskiej ekipy skończył to starcie z dwoma dubletami – goli i asyst. Oprócz niego Sebastiana Grzybka pokonywali jeszcze Sławek Kozień (2), Dawid Kubala, Mateusz Skrzyszowski i Karol Konkol. Dla pokonanych strzelali: Adam Pawłowski i Mateusz Zasada.
E-REMONTY – Sparta 4:9
Zaskoczeni
Dobrze pod nieobecność Krystiana Staneckiego radzi sobie Sparta. Jej czołowy strzelec odpoczywa po Mistrzostwach Europy, a koledzy dzielnie walczą w I Lidze A i nie tracą punktów! Co prawda po dwóch minutach przegrywali 0:2 z E-REMONTAMI, ale jeszcze przed przerwą doprowadzili do remisu, a w drugiej połowie byli skuteczniejsi od przeciwnika, wygrywając ostatnie 9:4
INTER-STAL – AE Instalacje 7:2
„Odjechali” po przerwie
Tabelę z jednym punktem zamykają AE Instalacje. Zespół Piotrka Pyli wciąż czeka na pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Nie udało się tego osiągnąć w parze z INTER-STAL. Spadkowicz z Extraklasy już w drugiej połowie wyraźnie „odjechał”! W pierwszych dwudziestu minutach Janek Klimek dwukrotnie doprowadzał do remisu, ale jego dublet to jedyne bramkowe akcenty. W drugiej odsłonie Kamil Socha i spółka strzelił cztery gole, nie tracąc żadnego (7:2)!
HSBC – FC Petarda Wieliczka 7:4
Premierowe punkty
HSBC dość nieoczekiwanie przerywa serię FC Petardy Wieliczka. Artur Turek i jego koledzy przegrywają po raz pierwszy w sezonie wiosna-lato 2026, a drużyn w czarnych strojach przełamuje złą passę i zdobywa premierowe punkty i to od razu trzy! A to spora zasługa Marka Kozery, który skompletował hat-tricka. Oprócz niego do protokołu meczowego wpisali się jeszcze Adrian Kośmider, Mateusz Kozera i Łukasz Chmolowski.
DENT-CAR – CB Aluminium 10:0
„Dyszka”
Bolesnej porażki – już drugiej z rzędu – doznaje CB Aluminium. „Biało-czerwoni” nie znaleźli wczoraj sposobu na pokonanie Marka McKenziego. Golkiper DENT-CAR zachował „czyste konto” i po końcowym gwizdku sędziego odebrał od kolegów zasłużone gratulacje. Nie byłoby tej „dyszki”, gdyby nie wysoka skuteczność w ataku – Bartek Kornecki (3), Oskar Rosiek (3), Dawid Kozieł (2) i Piotr Cebularz (2).
II LIGA A
MEGASYSTEM – FC Aurora 1:3
1:0 do przerwy
W czubie tabeli utrzymuje się cały czas FC Aurora, która tym razem pokonała MEGASYSTEM (3:1). „Czerwoni” zamykają ligowe zestawienie i wciąż czekają na premierowe „oczko” w bieżącej kampanii. Zaczęli świetnie, bo już w pierwszej minucie po goli Damiana Kasprzyka prowadzili 1:0 i taki wynik utrzymał się aż do zejścia na przerwę! Po niej strzelał już tylko team w różowych koszulkach, a dokładniej Illia Turow (2) i Mykola Kotyk.
Teva – Especto 4:2
Nie dawali za wygraną
Po kwadransie gry Especto prowadziło 1:0, a gola zdobył debiutujący w biało-błękitnych barwach – Patryk Malada. Błyskawicznie wyrównał Maciek Grojec i remisem (1:1) zakończyła się pierwsza połowa. W drugiej to Teva objęła prowadzenie. Za wygraną nie dawał Adam Piskorz, ale ostanie słowo należało do przeciwników, a dokładniej Maćka Grojca i Michała Żelaznego i to Teva zgarnia komplet punktów (4:2).
Gravier – zooplus 9:2
„Pięciopak” Gruchały
Gravier nie zwalnia tempa i notuje kolejne, już trzecie z rzędu zwycięstwo. Chłopaki w czarno-złotych koszulkach wyraźnie stęsknili się za rozgrywkami Biznes Ligi, a w przerwie nie próżnowali! O ich sile ofensywnej na własnej skórze przekonał się zooplus. „Zieloni” przegrali 2:9, a rozmiary porażki zmniejszali: Bartek Szkodziński i Marcin Weklar. MVP spotkania został Kuba Gruchała, który tylko wczoraj skompletował „pięciopak”!
GT Air&Ocean – KPFIG 4:8
3+3 Skrzypka
Aż dwanaście goli padło w rywalizacji GT Air&Ocean z KPFiG. Po końcowym gwizdku sędziego powody do zadowolenia mieli „Prawnicy”, którzy dzięki świetnej dyspozycji Piotrka Skrzypka (3+3) zgarnęli pełną pulę (8:4). „Bordowym” nie pomógł wracający po dłuższej przerwie Paweł Iwachów, który będzie potrzebował czasu, aby znaleźć wspólny język z resztą kolegów. A zwycięzcy opuszczają strefę spadkową i liczą, że to będzie początek marszu w górę tabeli.
SSC Internazionale – 4F 1:4
Miał udział przy każdym golu
4F po raz kolejny udowadnia, że w tym sezonie na poważnie walczy o strefę medalową, a być może nawet o awans do I ligi. Po pierwszej połowie starcia z SSC Internazionale prowadzili 1:0, po bramce Marcin Badylaka. W drugiej połowie filigranowy snajper 4F dał popis swoich umiejętności, biorąc udział przy każdej bramce! Poprowadził swój team do wygranej (4:1), zaliczając dwie bramki i tyle samo asyst! Honor przegranych ratował Dawid Gwóźdź.