I LIGA B
Greencell – State Street 2:5
Dobre złego początki
Kiedy już w pierwszej minucie Greencell na prowadzenie wyprowadził Jakub Pietrzkiewicz wydawało się, że „Pantery” pewnie sięgną po pełną pulę. Zamykający stawkę State Street nie złożył jednak broni i nie tylko szybko wyrównał stan boju, ale już do przerwy zbudował sporą zaliczkę. Świetnie w ofensywie spisywał się bowiem duet – Dominik Świątek i Dawid Flak. Pierwszy do dwóch goli „dołożył” jedną asystę, drugi zaś odnotował po dwa trafienia i kluczowe podania. Wszystko to sprawia, że „Niebiescy” odnoszą pierwszy letni triumf i na dobre wracają do walki o utrzymanie!
Korporaci – Electrosmart 8:4
Rewanż lidera
Zrewanżować się za wysoką majową porażkę pragnęli liderujący Korporaci. „Czerwoni” szybko wzięli się do pracy i już do przerwy zbudowali sobie ogromną przewagę. Z dobrej strony pokazał się Konrad Łęcki, a do strzeleckiego kajetu wpisali się także Wojciech Burchel i Marcin Kluza. Po zmianie stron do odrabiania strat ruszył Electrosmart, a dobra postawa Macieja Drąga i Jakuba Prostaka przywróciła boiskowe nadzieję. Świetne asysty Filipa Dobosza i kolejne ciosy wspominanego wyżej Łęckiego pozbawiły jednak rywala złudzeń i sprawiły, że team Jacka Tympalskiego utrzymuję sporą przewagę nad goniącym peletonem.
RMF MAXX – GEO-ZENIT/Smasher 2:5
Przełamanie!
Po pięciu porażkach na właściwe tory wraca GEO-ZENIT/Smasher. Doświadczona drużyna wysoko pokonała RMF MAXX, a triumf ten ani przez chwilę nie wydawał się być zagrożony. Ogromna w tym zasługa Mateusza Dobosza, który najpierw otworzył wynik, a potem skompletował hattricka. Gola do swojego dorobku dołożyli również Dawid Chlebda i Seweryn Frączyk. Po zmianie stron w barwach „Radiowców” straty niwelowali Michał Słonina i Grzegorz Ruchała, jednak nie ustrzegło to teamu Karola Kościółka przed kosztownym potknięciem.
Express Car Rental – MSHG 10:2
Wyborni w ofensywie
Prawdziwy strzelecki festiwal urządzili sobie gracze Express Car Rental. Kandydat do Extraklasy wysoko pokonał MSHG, a dwucyfrowa liczba goli nie może przejść bez echa. Kapitalne spotkanie rozgrywał Mateusz Mroczka, który do dwóch bramek „dołożył” cztery kluczowe podania. Hattricka skompletował Bartłomiej Polak, a na pochwałę zasługują również Mikołaj Pyś i Michał Szczepański. Tym samym team Jakuba Figarskiego zadomawia się na podium i z pewnością nie zamierza zwalniać piłkarskiego tempa.
II LIGA C
Socios Wisła Kraków – MPGO Kraków 3:4
Mają na nich patent!
Z pewnością z „Białą Gwiazdą” lubią grać zawodnicy MPGO Kraków. Po triumfie wywalczonym w maju i tym razem „Pomarańczowi” pokonali beniaminka i pozostali w grze o utrzymanie. Co więcej, wychodzili oni trzykrotnie w pierwszej odsłonie na skromne prowadzenie bezbłędnie ripostując ciosy Kamila Pietrasa i Kacpra Fryta. Podobny przebieg miała druga połowa, a decydujący cios po trafieniu Arkadiusza Machaja zadał niezawodny Norbert Mudyn. Jego drugi czwartkowy gol okazał się kluczowym i sprawił, że MPGO Kraków może cieszyć się z czwartego letniego triumfu.
Stawy Zjednoczone – BNP Paribas 5:2
Lider zdaje test
Kolejne ważne zwycięstwo dla walki o złoto odnoszą Stawy Zjednoczone. Triumf ten cieszy tym bardziej, że BNP Paribas postawiło trudne boiskowe warunki, a do przerwy utrzymywał się wynik remisowy. Po zmianie stron wysoką formę potwierdził Mateusz Jędrysiak, a jego trafienia zapewniły sporą zadyszkę. Tempa nie zwolnił również Sebastian Kozak, a między słupkami błyszczał Olaf Śliwa. Tym samym doświadczona ekipa utrzymuję przewagę nad goniącym peletonem i zmierza pewnie w stronę I Ligi.
Chomik Gdów – GBC 5:3
Ciekawiej po przerwie
Wcześniejsze potknięcie BNP Paribas sprawiło, że szansę na awans na podium dostał Chomik Gdów. Wykorzystał ją w 100 procentach, chociaż w pierwszej odsłonie miał ogromne problemy z defensywą rywala. Do siatki trafił tylko raz, a gol Jakuba Juszczaka otworzył wynik potyczki. Po przerwie szybko wnioski wyciągnęli Szymon Stalmach i Kamil Karaś. GBC w ostatnim kwadransie ruszyło do odrabiania strat, jednak bramki Tomasza Wajdy (dwie) i strzał Marcina Noska nie ustrzegły beniaminka przed czwartą letnią porażką.
Nuconic – TERMO-FOL 1:5
Zbyt krótki zryw
Z olbrzymim animuszem czwartkową potyczkę rozpoczął TERMO-FOL. W ofensywie błyszczał Krzysztof Jędras, który dwukrotnie pokonał golkipera rywali. Trzeci cios zadał zaś Yanis Bekhaoche. Pomimo sporych strat do odrabiania strat ruszyło Nuconic, a trafienie Alvaro Atencio dawało nadzieję na ciekawą rywalizację. Team Kamila Kołodziejczyka wyciągnął jednak błyskawicznie wręcz właściwe wnioski, a jeszcze przed zmianą stron premierową bramkę w nowych barwach odnotował Andrea Latino. Po przerwie obraz potyczki nie uległ zmianie, a ustalający rezultat strzał Dariusza Nowaka tylko potwierdził, że to TERMO-FOL opuści obiekt przy Dekerta bogatszy o pełną pulę.
III LIGA C
MITSUBISHI ELECTRIC – CelTom 5:2
Rozstrzygnęli przed przerwą
Fantastycznie w pierwszej odsłonie czwartkowej potyczki zaprezentowali się gracze MITSUBISHI ELECTRIC. Zawodnicy w białych koszulkach najpierw szybko otworzyli wynik za sprawą Adama Tekielskiego, a potem powiększyli przewagę kolejnymi dwoma golami. Druga odsłona należała zaś w pełni do świetnie dysponowanego kapitana. Michał Durak dołożył kolejne dwa „trafienia” i kompletując hattricka potwierdził, że jego team w rewanżach będzie rywalem trudnym dla każdego!
Forty Kleparz – Dedax 1:7
Dobre zastępstwo
Ze sporymi kadrowymi problemami mierzył się w czwartkowy wieczór faworyzowany Dedax. Obowiązki bramkarza przejął kapitan – Dariusz Dębosz i wywiązał się z nich wzorowo. Kilka dobrych interwencji i asysta pomogły „Seledynom” w odniesieniu ważnego dla układu tabeli triumfu. Sporą cegiełkę do sukcesu dołożył również Kacper Przełożny. Zawodnik ten do dwóch bramek „dołożył” taką samą liczbę asyst i w pełni zasłużył na tytuł MVP potyczki. Zwycięstwo to cieszy tym bardziej, że za sprawą potknięcia DIAMOND Dedax został nowym liderem tabeli.
Remitly – Nokia 5:3
Ważne punkty
Zwycięstwa, by na dobre zadomowić się w grze o podium potrzebowało Remitly. „Szarzy” długo nie mogli poradzić sobie z defensywą rywala, a dopiero po niespełna kwadransie otworzyli wynik za sprawą Karola Pękały. Nokia nie zamierzała składać broni, a tuż po przerwie stan boju wyrównał Daniel Pajor. W końcówce swoją wysoką formę potwierdził zaś Jan Liberacki. Zawodnik ten w niespełna cztery minuty skompletował hattricka i sprawił, że team Piotra Sadowskiego mógł dopisać pełną pule i do upragnionego medalu traci obecnie zaledwie „oczko”.
Inglorius Bastards – DIAMOND 3:2
Lider zatrzymany!
Kiedy w szóstej minucie na prowadzenie DIAMOND wyprowadził Marcin Sołtys wydawało się, że lider odniesie pewne zwycięstwo. Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak zgoła odmienna i to Ingloriuous Bastards pokusiło się o sprawienie niespodzianki dnia! Spora w tym zasługa rozgrywającego świetne spotkanie Igora Kulakova. Zawodnik ten najpierw asystował przy strzale Camilo Prady, a potem wyprowadził swój team na prowadzenie. Po pół godzinie walki asystował również przy wykończeniu debiutującego Sebastiana Garcii i piąte zwycięstwo zespołu Juliusa Radauskasa stało się faktem!
VEAN Tattoo – ASSA ABLOY 3:4
Zbyt późny zryw
Nie brakowało emocji w spotkaniu zamykającym 11 kolejkę. Pierwsza odsłona zakończyła się bramkowym remisem, a szybkiego gola Oleksandra Khandana zripostował Michał Sydoryk. Po zmianie stron wysoką formę potwierdziła ASSA ABLOY. Oprócz dobrze dysponowanego Sydoryka swoje zrobił Majid Ahmadov, a jego dwa gole i asysta pozwoliły zostać zawodnikiem meczu. W końcówce do odrabiania strat ruszyło VEAN Tattoo, a w szczególności kompletujący hattricka Khandan. Na kolejne ciosy zabrakło już czasu i to Mateusz Charewicz i spółka mogą cieszyć się z pełnej puli.