EXTRAKLASA
Brotherm – Perfect Home Heral 5:7
Starcie snajperów
Po dziesięciu minutach Brotherm prowadził 3:0, a znowu o sobie dał znać Sebastian Stachel. Na jego dublet tym samym odpowiedział Norbert Jaszczak, ustalając wynik do przerwy (3:3). W drugiej części to Perfect Home Heral wypracował sobie kilkubramkową przewagę, którą dowiózł już do samego końca (7:5), zgarniając dzięki temu ważną wygraną w kontekście walki o odzyskanie mistrzostwa.
Queen Bee Poland – Flora Kraków 5:5
Pierwszy punkt!
Sporą dramaturgię miał mecz Queen Bee Poland – Flora Kraków. „Zieloni” po kwadransie gry wygrywali 3:0 i wiele wskazywało na to, że w końcu uda się zdobyć pierwsze punkty w tym sezonie – i to od razu trzy! Nic z tego, bo w drugiej połowie „Pszczoły” odrobiły straty i nawet wysunęły się prowadzenie. Punkt Florze w końcowych fragmentach zapewnił Paweł Filipczyk.
Dynamo/Grand Building – Rafis 7:2
„Czteropak”
Rafis miał chrapkę na sprawienie niespodzianki, ale z Dynamo/Grand Building walczył jak równy z równym tylko w pierwszej połowie. W drugiej obrońca tytułu wyraźnie „odjechał” zespołowi Rafała Kabata. Znakomite zawody rozgrywał Tomek Golly, który czterokrotnie wpisał się na listę strzelców, prowadząc Dynamo/Grand Building do piątego, ligowego zwycięstwa w bieżącej kampanii.
Estate Zina – 4-4-2 Sport Pub 3:6
Pną się w górę tabeli
Powoli w górę tabeli pnie się 4-4-2 Sport Pub! „Zieloni” po wczorajszym zwycięstwie z Estate Zina (6:3) mają już tylko trzy „oczka” straty do podium. Przez niemal całe spotkanie prowadzili grę, a rywal musiał ich gonić. Robił to skutecznie, bo doprowadził do remisu (3:3), ale w ostatnich pięciu minutach starcia strzelał już tylko 4-4-2 Sport Pub, a dokładniej David Sidorchuk, Kamil Kupiec i Krzysiek Wojtanek.
III LIGA B
FIXIT – Technip 1:3
Bez bramek do przerwy
Pierwsza połowa, mimo okazji jednych i drugich, goli nie przyniosła. FIXIT i TechnipFMC zagrali skutecznie w obronie, raz na jakiś czas zagrażając bramce rywala. Strzelecki impas dopiero po półgodzinie gry przerwał Kuba Gliniany. Na odpowiedź Kuby Salisza nie trzeba było długo czekać. W końcówce na 2:1 dla TechnipFMC trafił Kacper Pieprzyk, a wygraną „Białych” przypieczętował Maciek Mączka.
BBH – Lockus 3:3
Kapitan robił, co mógł
Dawid Lis dwoił się i troił, aby Lockus zgarnął pełną pulę. Gol i dwie asysty przy trafieniach Maćka Witkowskiego i Alexandrosa Karhana nie wystarczyły. „Czarni” musieli zadowolić się remisem, choć prowadzili w tym starciu już 2:0. BBH się nie poddało i jeszcze przed przerwą wyrównało, a po niej Szymon Gawron wyprowadził „Czerwonych” na prowadzenie, którego nie udało się dowieźć.
MERIT – futbolpolisy.pl 3:4
Trio za trzy punkty
W siódmej minucie wynik spotkania otworzył Tomek Matuszewski. Po kwadransie gry i bramce Kuby Filipiaka mieliśmy remis i taki rezultat utrzymał się aż do końca pierwszej części. W drugiej „Niebiescy” objęli prowadzenie, ale futbolpolisy.pl odrobiły straty z nawiązką, dzięki trio: Tomek Matuszewski, Yevhenii Sypotenko i Stanislav Redzel. Rozmiary porażki w samej końcówce zmniejszył Radek Halejcio.
Kimberly-Clark – Shoper 9:0
Blisko „dwucyfrówki”
Chyba nikt się nie spodziewał tak łatwej przeprawy Kimberly-Clark. Zespół Dragana Janeva zakręcił się koło „dwucyfrówki”, strzelając Shoperowi aż dziewięć goli! Skuteczni z przodu, ale też i w defensywie. Mauro De Vito może pochwalić się „czystym kontem”. A w przodzie szaleli jego koledzy, a dokładniej Davide Ruoppo (3), Youssef Barhandi (2), Carlos Savage (2), Vitalii Nakonechny i Rodrigo Flores.
GRUPA RADIOMED – GRID Dynamics 3:2
Dwie różne połowy
Drugie zwycięstwo odnosi GRUPA RADIOMED. „Granatowi” tym razem okazali się minimalnie lepsi od GRID Dynamics, choć po pierwszych dwudziestu minutach nic na to nie wskazywało! Do przerwy team Jarka Starowicza przegrywał 0:2, ale po zmianie stron zagrał o niebo lepiej i odrobił te straty z nawiązką! A wygraną zapewniły im trafienia Kacpra Krause, Tomka Kacika i Jarka Starowicza.