EXTRAKLASA
RAFIS – Flora Kraków 12:5
4+4 Stasika
Rundę wiosenną bez zwycięstwa kończy Flora Kraków. Beniaminek tym razem musiał uznać wyższość Rafisu – aktualnego, brązowego medalisty Extraklasy. Przez pierwszy kwadrans ekipa Pawła Filipczyka walczyła, jak równy z równym, ale z każdą upływającą minutą rosła przewaga „Błękitnych”, a spokoju w ich grze nie zmącił nawet niewykorzystany rzut karny w pierwszej połowie. Udział przy ośmiu z dwunastu goli miał Grzesiek Stasik (4+4), prowadząc Rafis do okazałego zwycięstwa (12:5).
Queen Bee Poland – Estate Zina 1:2
Zamiana miejsc
Ze strefy spadkowej ucieka Estate Zina, która pokonała sąsiada w ligowej tabeli – Queen Bee Poland, spychając „Pszczoły” pod kreskę. Długo utrzymywał się bezbramkowy remis, ale tuż przed przed przerwą strzelecki impas przerwał Tomek Świder. Po przerwie Oliwier Bogusławski do asysty dorzucił gola i było już 2:0. Na pięć minut przed końcem kontakt złapał Yurii Druziuk, ale na więcej zabrakło już czasu i skuteczności. Ostatecznie ekipa Denysa Ilchenki musiała przełknąć gorycz minimalnej porażki.
Brotherm – 4-4-2 Sport Pub 1:7
Trzeci na półmetku
O sile ofensywnej beniaminka przekonał się Brotherm. 4-4-2 Sport Pub zagrało z wysoką skutecznością nie tylko w ataku, ale też i w obronie. Sebastian Stachel nie miał zbyt wiele miejsca, aby ukąsić przeciwnika i skończył ten mecz bez gola. Honor przegranych uratował Patryk Pawlus. Do przerwy „Zieloni” prowadzili 2:0, a po zmianie stron dorzucił „piątkę”. Najlepszy na boisku był Igor Wójcik, który do domu wrócił z golem i trzema asystami. Zespół Michała Wolskiego pierwszą rundę kończy na najniższym stopniu podium.
Dynamo/Grand Building – Perfect Home Heral 4:4
Już byli w ogródku, już witali się z gąską
Po niespełna dziesięciu minutach Dynamo/Grand Building prowadziło już 3:0! Taki rezultat utrzymał się do końca pierwszej połowy. Wydawało się, że „Złoto-czarni” już się nie podniosą i znowu będą musieli uznać wyższość najgroźniejszego konkurenta. Nic z tego! Norbert Jaszczak potwierdził, że jest człowiekiem od zadań specjalnych! Strzelając hat-tricka i asystując przy golu Dawida Kamińskiego to ekipa Mateusza Herdeckiego wysunęła się na prowadzenie! Na 4:4 trafił Tomek Golly i jak się potem okazało, ustalił wynik tego starcia!
II LIGA B
Somfy – IBM SWG 1:4
Niewykorzystana szansa
Somfy nie wykorzystało okazji, aby zrównać się punktami z KRK Lions. Ekipa Jarka Stysiała dość niespodziewanie przegrała z IBM SWG (1:4). „Niebiescy” już po nieco ponad dziesięciu minutach prowadzili 2:0 i taki rezultat, mimo szans jednych i drugich, utrzymał się do końca pierwszej połowy. W drugiej sygnał do walki dał kapitan, ale jego trafienie kontaktowe były jedynym zrywem. Odpowiedział Mateusz Paszek, a w wygraną IBM SWG przypieczętował Wojtek Szyszko.
III LIGA B
GRID Dynamics – Shoper 4:1
Gol z wolnego na otarcie łez
Drugie ligowe zwycięstwo notuje GRID Dynamics. Ekipa Michała Hankusa wygrywa z ostatnim w tabeli Shoperem (4:1), dla którego jest to już czwarta porażka z rzędu! Już po pierwszej odsłonie, przegranej 0:3 wiadomo było, że Sergiuszowi Olszowemu i jego kolegom będzie trudno o jakąkolwiek zdobycz punktową. Tym bardziej, że na początku drugiej części otrzymali od Rafała Sarzyńskiego. Honor przegranych z rzutu wolnego uratował Tomek Smyda.
BBH – futbolpolisy.pl 2:6
Wciąż niepokonani
Chęci były, ale zabrakło pomysłu i skuteczności. futbolpolisy.pl pozostają jedyną ekipą w III Lidze B, która nie przegrała jeszcze meczu! „Granatowi” po wczorajszej wygranej z BBH utrzymują się na pozycji lidera i robią kolejny mały krok w stronę upragnionego mistrzostwa i awansu na drugoligowy poziom. Do przerwy prowadzili 3:0, a po dorzucili kolejne trzy trafienia. BBH na hat-trick Mykhailo Kozoriza odpowiadało trafieniami Lucio DeDominicisa i Michała Surmy.
Kimberly-Clark – TechnipFMC 1:3
Nowy wicelider
TechnipFMC potwierdził wysoką formę w ostatnich tygodniach i znalazł sposób na rozpędzony Kimberly-Clark. „Niebieskim” z trudem przychodziło tworzenie okazji bramkowych, a do przerwy przegrywali 0:1 po bramce Szczepana Kruka. Po zmianie stron prowadzenie „Białych” podwyższył Bartek Biliński, a chwilę później Szczepan Kruk miał już na swoim koncie dublet. Nie udało się zagrać na „zero z tyłu”. W końcówce Piotrka Wronkowskiego pokonał Youssef Barhandi.
GRUPA RADIOMED – Lockus 4:0
Bez gola mimo usilnych starań
W górę tabeli pnie się GRUPA RADIOMED. Drużyna Jarka Starowicza wygrywa drugi mecz z rzędu i tym razem bez straty gola – co jest małą niespodzianką – pokonuje Lockus (4:0). Na przerwę „Granatowi” schodzili z minimalnym prowadzeniem. Po chwili oddechu i uzupełnieniu płynów wznowiliśmy walkę, a w niej skuteczniejsi byli gracze GRUPY RADIOMED, dorzucając kolejne bramki. Lockus mimo usilnych starań skończył tę potyczkę bez gola!
MERIT – Fixit 1:6
Widoczny progres
Właściwy rytm powoli zaczyna łapać Fixit. Z każdym tygodniem w grze „Bordowych” widać progres, a wygrana z MERITEM (6:1) jest tego najlepszym dowodem. Po dwudziestu minutach team Pawła Mikołajczyka miał trzybramkowy zapas (3:0). W drugiej połowie nie zwolnił tempa i Maciek Wielocha (2) i Wojtek Wielocha dorzucili kolejne trafienia. W końcówce jedynego gola dla „Niebieskich” strzelił Kuba Filipiak. Fixit zrównuje się punktami z wczorajszym rywalem i ma nadzieję na podtrzymanie dobrej passy.